Mapy i terytoria

Mapy i terytoria to tytuł obszernego, malarsko-rysunkowego cyklu prac Renaty Jaworskiej, w konfrontacji z ich formą, wydaje się być tytułem dosłownie informacyjnym. Każda bowiem z prac z tej serii to precyzyjnie – choć pędzlem – wykreślona mapa jakiegoś obszaru, sprawiającego wrażenie rzeczywistego.

Fot. materiały prasowe BWA, Marcus Schwier (źródło: materiały prasowe organizatora)

Fot. materiały prasowe BWA, Marcus Schwier (źródło: materiały prasowe organizatora)

Dopiero przy bliższym wglądzie w materię gęstego i zdyscyplinowanego, malarskiego rysunku, zauważa się, że jest to jednak terytorium przynależące raczej do świata wewnętrznego artystki, wyodrębnione z jej emocji, doznań i odczuć. Terytorium niejako „nadbudowane” na planach konkretnych, związanych z jej życiem miejsc i od nich w pewnym sensie zależne – bo przez te miejsca wzbogacone związanymi z nimi przeżyciami i przemyśleniami.

Artystka wyznaje, że ta część jej twórczości wynika z prób znalezienia odpowiedzi na pytanie o swoją przynależność. W jej przypadku ta przynależność jest uwarunkowana polskim pochodzeniem i wychowaniem, żywymi tradycjami rodzinnymi, narodowymi i religijnymi – ale i jej własnym temperamentem twórczym, fascynacją światem, sztuką i związanymi z nimi życiowymi wyborami, które uczyniły z niej absolwentkę niemieckiej uczelni, uczennicę charyzmatycznego Jörga Immendorffa i artystkę mieszkającą i tworzącą w Niemczech. A może jest to także próba spojrzenia z zewnątrz, z dającego dystans oddalenia, na plątaninę życiowych ścieżek i dróg, oraz – przez nie wyznaczonych – obszarów i granic swojej egzystencji?

Mapa, jako płaski, abstrakcyjny i typowo graficzny zapis trójwymiarowej przestrzeni, spełnia w tych pracach potrójną rolę: środka wyrazu, schematu kompozycji – i punktu wyjścia do autorskiego, plastycznego komentarza. Autorka zdaje się wprowadzać w obszar znaczeniowy dzieł także jej funkcję i ideę: jako zapisu miejsca i jako przewodniczki, która nie pozwala zagubić się w trójwymiarowej przestrzeni – lub pomaga się w niej odnaleźć.

Podstawą skomplikowanej tkanki tych efektownych obrazów jest plastyczna materia złożona z kilku warstw, z których każda jest inaczej malowana i każda ma inne znaczenie. Pierwsza z nich to partia tła – w wielu przypadkach najbardziej malarska i „nastrojowa”. Tła niekiedy neutralnego, często miękko tonowanego delikatnymi kolorami, a czasem przyjmującego formę delikatnej „patchworkowej” struktury, subtelnie namalowanej rozbielonymi kolorami, które, wycofując się odcieniami chłodnych barw poza kolejne, „cieplejsze” kolorystycznie warstwy, tworzą zupełnie „nie-mapową”, iluzję trójwymiarowości obrazów. Tak uformowane tło jest dopełnieniem syntetycznie skopiowanego planu konkretnego miasta, czy mapy rzeczywistego miejsca. Kolejna warstwa składa się z pracowicie wykreślanych mnogich prostych, krzyżujących się pod różnymi kątami kolorowych i czarnych linii, których układy i zagęszczenia dodatkowo wzmacniają wrażenie geometrycznej przestrzenności. One częstokroć tworzą konstrukcję lub plastyczny kontekst dla warstwy ostatniej – najbardziej osobistej, nasyconej emocjami zakodowanymi w intensywnych kolorach i mocnych, ekspresyjnych pociągnięciach pędzla. Ma ona formę luźnych układów miękkich, swobodnych, malarskich barwnych pasm, mających do pewnego stopnia charakter automatycznego zapisu, który wiąże ze sobą w jedną całość wszystkie elementy kompozycji.

Artystka nie ułatwia odbiorcy odczytania autorskich treści swoich dzieł: czasem tylko do nadrzędnej nazwy cyklu: Mapy i terytoria dodaje podtytuły, które jednak niczego nie wyjaśniają. Frazy: „Czy to jeszcze Radom?”, „Nic dobrego nie pochodzi ze Wschodu!”, czy „Już niedługo” – zapewne odnoszące się do jej subiektywnych doznań, pozostają dla innych całkowicie nieczytelne. Natomiast niemożność rozszyfrowania istoty jej osobistego zapisu wynagradza widzom otwartością kompozycji na ich indywidualne interpretacje i skojarzenia. Dają im one możliwość dopełnienia „map i terytoriów” współrzędnymi własnych emocji, oraz zapisem swoich świadomych i podświadomych odczuć. (Fragment tekstu)

Kuratorka Stanisława Zacharko-Łagowska, Dyrektorka BWA w Kielcach

Renata Jaworska – urodzona w 1979 roku w Zwoleniu ukończyła wydział malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych: Kunstakademie Düsseldorf w pracowni uznanego w świecie artysty Prof. Jörga Immendorffa, otrzymując Dyplom z wyróżnieniem. Przez lata była dyrektorem artystycznym Akademii Sztuk Pięknych w Überlingen, a obecnie naucza w międzynarodowej szkole Schule Schloss Salem. Mieszka i pracuje w Düsseldorfie oraz w Salem nad Jeziorem Bodeńskim.

Renata Jaworska. Mapy i terytoria
Od 3 do 31 sierpnia 2018 roku
BWA w Kielcach

Komentarze wyłączone.

Sonda

Kolekcjonuję:

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Zobacz archiwum

Konkursy

Cytaty


Magazyn

U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR