Ładne i brzydkie obrazy

Na zakończenie roku obecności mia ART GALLERY na Dworcu Głównym we Wrocławiu, po ekspozycji spektakularnych dzieł, prezentacji różnorodnych postaw krytycznych i artystycznych, ART MAIN STATION by mia zaprasza na pełną energii, koloru i radości życia wystawę malarstwa dwojga artystów wrocławskich, niezwykle charakterystycznych i stanowiących niejako symbol ekspresji twórczej tego miasta.

Yolanta Nikt, „Martwa natura z czerwonym wazonem”, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Yolanta Nikt, „Martwa natura z czerwonym wazonem”, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jak pisze kurator wystawy Andrzej Saj: „mówienie o ładnych (albo pięknych) i brzydkich obrazach jest oparte tylko na pewnej figurze retorycznej, dość przewrotnie zaproponowanej przez autorów dzieł i tylko po to, by w tej grze konwencji podkreślić wątki różniące ich twórczość, która jednak wcale tak wyraźnie nie różni się w deklarowanych postawach. No bo czy ciepłe i sensualne obrazy Yolanty Nikt są właśnie tymi <<ładnymi>>, gdy tymczasem te ostre w zestawieniach formy i koloru prace Zdzisława Nitki są <<brzydkie>>? A może wolno je odczytywać zupełnie przeciwnie? Ten sąd (władzę sądzenia?) pozostawmy odbiorcom. W sztuce ani estetyka piękna (choć dominująca), ani estetyka tzw. brzydoty nie musi dominować – co dowodził już w swych pracach Umberto Eco”.

Yolanta Nikt ulega długotrwale fascynacji sztuką naiwną – z prostym i szczerym przekazem: „Najchętniej zwiedzam muzea Etnograficzne. Tam rozumiem. Tam dobrze się czuję. Wielokrotnie jeżdżę do Paszyna (koło Nowego Sącza), czy Kadzidła (Ostrołęka). Tam poznaję artystów ludowych. Kupuję Ich sztukę. Sięgam do autentycznych kurpiowskich wycinanek, tworząc z nimi rozmaite swoje kolaże. Maluję raczej poza aktualnymi modami. Piszę krótkie teksty na swoich obrazach. Poszukuję metafor i uproszczonego realizmu, gdzie figuratywność miesza się troszkę z abstrakcją”.

Imperatyw tworzenia każdy artysta ma inny. Dla Zdzisława Nitki szczególnie inspirujące są obrazy i książki z malarstwem, muzyka, wycinki codzienności. „Dużo czytam – trochę klasycznej literatury, ale głównie książki dotyczące historii okresu drugiej wojny światowej, także te o sztuce współczesnej – co niestety odbywa się kosztem czasu poświęconego malarstwu. Widocznie tak ma być. Życie jest na tyle ciekawe, że nie widzę siebie zamkniętego w pracowni przez kilka godzin dziennie. Ponoć Edward Munch malował jedną godzinę dziennie, i myślę, że jest to zdrowe podejście do pracy. Oczywiście patrząc szerzej na kontekst pracy malarskiej – książki, muzyka, film, poezja, gazety, wernisaże, spotkania z ludźmi, facebook, są dla mnie właściwym źródłem inspiracji. Zatem wszystko jest okey”.

Mocny ekspresjonizm Zdzisława Nitki zestawiony z romantycznym malarstwem Yolanty Nikt nie dość, że nie przeszkadza sobie, to dodaje wartości każdej ze stron. Dzielą się z nami swoim własnym, prywatnym, często intymnym, ale jednak wspólnym światem. I to jest wyjątkowe i piękne. Dodatkowym, wyjątkowym elementem wystawy będzie wyświetlenie filmów o artystach zrealizowanych przez TVP 3 Wrocław.

Zdzisław Nitka, „Mężczyźni, słońce, głowa wilka”, 1987 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Zdzisław Nitka, „Mężczyźni, słońce, głowa wilka”, 1987 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Yolanta Nitka Nikt – urodziła się we Wrocławiu. Po studiach zamieszkała w Obornikach Śląskich. Studiowała malarstwo na Wyższej Szkole Sztuk Pięknych we Wrocławiu – obecnie ASP. Dyplom w 1988r. w pracowni prof. Józefa Hałasa, rysunek u prof. Aleksandra Dymitrowicza. Zajmuje się malarstwem olejnym, chętnie tworzy kolarze na papierze, czasem pisze wiersze. Długotrwale fascynuje się sztuką naiwną. „Pracuję w swojej pracowni, gdy mam pogodny umysł. Posługuję się uproszczonym językiem malarskim. Pociąga mnie w malarstwie lekkość, zwięzłość, dotykanie się różnych materii, zestawianie ich ze sobą. Najbardziej lubię, gdy obraz sam się maluje, opierając nawet o niezrozumiałe…”.

Zdzisław Nitka – urodził się w 1962 r. w Obornikach Śl. W 1987 roku ukończył Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych we Wrocławiu, gdzie zrealizował dyplom w pracowni prof. Józefa Hałasa. Od 1988 r. pracuje w macierzystej uczelni (Akademia Sztuk Pięknych) – obecnie jako profesor nadzwyczajny malarstwa. Debiutował w wystawach: Ekspresja lat 80-tych w Sopocie (1986) i indywidualnej wystawie w warszawskiej galerii Test (1988). Wystawiał w Niemczech, USA, Francji, Danii, Rosji i Holandii. Najważniejsze wystawy jego malarstwa miały miejsce w BWA w Bielsku-Białej (2002) i Muzeum Śląskim w Katowicach (2008). „Maluję obrazy, historie, które są ważne dla mnie w aktualnym czasie – i może to być portret barda i przyjaciela z facebooka Karstena Troyke, albo widok płonącego miasteczka z książki o holokauście”.

Andrzej Saj – wykładowca historii architektury wnętrz i dizajnu w Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Krytyk sztuki i fotografii; autor licznych publikacji w tej tematyce, kurator wystaw sztuki. Inicjator i redaktor naczelny Pisma Artystycznego „Format”. Literat.

Yolanta Nitka Nikt, Zdzisław Nitka. Ładne i brzydkie obrazy
Kurator: Andrzej Saj
Od 13 stycznia do 5 lutego 2017 roku
ART MAIN STATION by mia, Dworzec Główny PKP we Wrocławiu

Dodaj komentarz

Konkursy

Cytaty


Magazyn

Sonda

Która z wymienionych instytucji Twoim zdaniem najlepiej promuje architekturę?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Zobacz archiwum

U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR