Każdy rasizm jest zły. No chyba, że możemy na tym skorzystać

Fikcyjna i prowokacyjna relacja z prawdziwego zdarzenia. Szokujący i poruszający obraz władzy i opresji, niewinności i winy, prawdy i sensacji, sprawiedliwości i zemsty. W swojej najnowszej powieści Ofiara Joyce Carol Oates sięga po temat, po który niewielu białych pisarzy ma odwagę sięgać.

Joyce Carol Oates, „Ofiara” (źródło: materiały prasowe)

Joyce Carol Oates, „Ofiara” (źródło: materiały prasowe)

1.

Październik, 1987 rok, małe miasteczko Wappingers, stan Nowy Jork. Po czterech dniach od zaginięcia odnajduje się czarnoskóra Tawana Brawley. Piętnastolatka jest w strasznym stanie, niemal nieprzytomna, wysmarowana ekskrementami. Na jej ciele wypisane są rasistowskie wyzwiska. Dziewczyna twierdziła, że została porwana i brutalnie zgwałcona przez kilku białych mężczyzn. Wśród sprawców byli policjanci i asystent prokuratora okręgowego. Szokująca historia Brawley błyskawicznie trafia do mediów i staje się tematem numer jeden w Stanach Zjednoczonych, zaostrzając i tak silne napięcia na tle rasowym.

Rozpoczyna się spektakularny proces, w którym Tawanę Brawley reprezentują Al Sharpton, popularny amerykański pastor działający na rzecz przestrzegania praw obywatelskich i broniący Afroamerykanów, oraz dwóch czarnoskórych prawników, Alton Maddox i C. Vernon Mason. Sprawa dzieli opinię publiczną. Mimo luk w zeznaniach Brawley otrzymuje wsparcie środowisk afroamerykańskich i poparcie wielu czarnoskórych osobistości. Reprezentująca rzekomą ofiarę trójka zgodnie twierdzi, że sąd chce zatuszować sprawę, bo oskarżeni są biali. Rok później sąd orzeknie, że Tawana Brawley zmyśliła historię.

2.

Październik, 1987 rok, ciesząca się złą sławą dzielnica Red Rock w Pascayene, stan New Jersey. Po trzech dniach od zaginięcia odnaleziona zostaje czarnoskóra Sybilla Frye. Czternastolatka padła ofiarą porwania i brutalnej napaści na tle rasowym, co nie jest niczym nowym w nękanym konfliktami rasowymi mieście. Pobrudzoną psimi odchodami, związaną, pobitą, z wypisanymi na ciele rasistowskimi obelgami dziewczynę znajduje w opuszczonym budynku fabryki jej była nauczycielka Ada Furst. Ani przerażona nastolatka, ani jej równie zalękniona matka nie chcą nagłaśniać zdarzenia, tym bardziej że sprawcy grozili im śmiercią. Kiedy jednak Sybilla wyjawia, że jednym z gwałcicieli był biały policjant, sprawy nie da się już zamieść pod dywan. Krewni, sąsiedzi, nauczyciele, działacze na rzecz równego traktowania, dziennikarze, popularny telewizyjny pastor, obrońca praw czarnoskórych, policja, politycy – każdy próbuje na tragedii dziewczyny ugrać coś dla siebie. Medialny show musi trwać, nawet jeśli oskarżenia Sybilli nie są tak wiarygodne, jak wynika z nagłówków prasowych.

Niewygodna prawda o ludzkich lękach, uprzedzeniach i słabościach

Pierwsza historia wydarzyła się naprawdę. Druga nosi tytuł Ofiara i napisała ją Joyce Carol Oates. Tak bezpośrednie nawiązanie do historii Tawany Brawley wzmaga w czytelniku niepokój i potęguje wstrząsający wydźwięk tej doskonałej powieści.

Książka rozpoczyna się sceną, w której oszalała z rozpaczy Endetta Frye szuka swojej zaginionej od kilku dni córki. Kobieta chodzi po ulicach miasteczka ze zdjęciem Sybilli i zaczepia skrępowanych jej dziwnym zachowaniem przechodniów. Gdy dziewczyna zostaje odnaleziona, historię opowiadają nam bohaterowie zaangażowani w tragiczne wydarzenia. Joyce Carol Oates oddaje głos każdej ze stron – od policji przez media aż do ofiary i jej rodziny. I choć prawda wydaje się nieuchwytna, to reakcje społeczności, w której żyje Sybilla Frye, są tu najbardziej szokujące. Autorka misternie konstruuje narrację, dba o każdy jej szczegół. Dokładnie osadza swoich bohaterów w kontekście historycznym i socjologicznym. Porusza nie tylko kwestię rasizmu, ale także przemocy domowej, biedy, przestępczości, walki o prawa obywatelskie.

Joyce Carol Oates w swojej Ofierze analizuje przekonania i pragnienia współczesnego społeczeństwa i porusza kwestie, o których ośmielają się pisać tylko nieliczni biali pisarze. W mistrzowskim stylu prezentuje wstrząsający i poruszający obraz władzy i opresji, niewinności i winy, prawdy i sensacji, sprawiedliwości i zemsty. Ofiara to jednak przede wszystkim niewygodna prawda o nas samych, naszych lękach, uprzedzeniach i słabościach. Oates udowadnia, że nienawiść – niezależnie od koloru skóry, wyznania i przekonań – trzyma się mocno.

Komentarze (6) do artykułu “Każdy rasizm jest zły. No chyba, że możemy na tym skorzystać”

  1. monia87

    o kurczę, chyba szykuje się jedna z mocniejszych książek tego roku! Tak od niechcenia przeczytałam pierwszy opis będąc przekonaną, że to tylko fikcja literacka… kiedy doczytałam, że historia Tawany była prawdziwa to aż coś mnie ścisnęło w środku…szokujące!!

  2. Ilona K.

    Nie mogę się doczekać :) Po Blondynce, która była totalnie intymna i brutalna zmieniłam postrzeganie MM. Teraz mam nadzieję na kawał dobrej, mocnej literatury. Temat ciężki, ważny i najczęściej spychany na bok. Podziw, że biała kobieta wzięła się za tak ciężki temat rasizmu wobec Afroamerykanów.

  3. Jarek

    jestem w trakcie i mogę wam powiedzieć, że warto… aktualny temat przedstawiony z największą starannością…tylko Oates tak potrafi.

  4. Majka

    Książka jest bardzo dobra tylko mi brakowało w niej wyjaśnienia co się stało z Inez Iglesias. Szkoda, że autorka nie zaspokoiła Czytelnika w tej kwestii skupiając się jednocześnie na Anusie. Ale mimo to, książka naprawdę jest dobra! Gorąco polecam!

  5. Maggie

    Fabuła “Ofiary” opiera się na brutalnym i wstrząsającym wydarzeniu, które staje się udziałem młodej, czarnoskórej dziewczyny. Emocje, jakie wzbudza ta książka, potęguje fakt, że autorka nawiązuje do rzeczywistego zdarzenia, które rozegrało się w latach 80. ubiegłego wieku w Ameryce. Książka jest wciągająca i intrygująca, a sposób zbudowania narracji pozwala czytelnikowi spojrzeć na sytuację z perspektywy różnych osób. Naprawdę książka godna polecenia.

  6. Radosława

    Cieszę się, że wyszła taka książka która pokazuje jak rasizm może być okrutny. Pisarka z łatwością potrafi przelać na kartkę problemy społeczeństwa, które rzadko są poruszane. Myślę, że tytułowa bohaterka jest bardzo mądrą ofiarą, chociaż ofiarami nazwałabym również policje, media i społeczeństwo. To oni są ofiarami chorego systemu. Książkę czyta się bardzo szybko z dużym zainteresowaniem, ponieważ zawiera niesamowitą dynamikę wydarzeń :) Polecam serdecznie

Dodaj komentarz

Konkursy

Cytaty


Magazyn

Sonda

Która z wymienionych instytucji Twoim zdaniem najlepiej promuje architekturę?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Zobacz archiwum

U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR