• 2016-03-10

Tysiąc i jedna noc – część trzecia, oczarowany

11 marca będzie miała premierę ostatnia część tryptyku Miguela Gomesa Tysiąc i jedna noc – część trzecia, oczarowany.

Miguel Gomes, „ Tysiąc i jedna noc – część trzecia, oczarowany” – kadr z filmu (źródło: materiały prasowe)

Miguel Gomes, „ Tysiąc i jedna noc – część trzecia, oczarowany” – kadr z filmu (źródło: materiały prasowe)

Finałowa część trylogii opowiada o rozczarowanym politycznymi zmianami portugalskim społeczeństwie, pogrążającym się w recesji.

Pragnąłem zrobić film, w którym mógłbym przedstawić nierzeczywistą, uwodzącą widza historię. Ale równie mocno zależało mi też na tym, aby zawrzeć w nim opowieść o tym, w jak dotkliwym kryzysie znajduje się aktualnie moja ojczyzna – wyznał Gomes, uważany za jeden z najciekawszych głosów nowego kina portugalskiego.

W trzeciej części cyklu skupia się na historii uciekającej z pałacu sułtana Szeherezady. Zestawia jej miłosne perypetie m.in. z opowieścią o bezrobotnych mężczyznach przygotowujących swoje ptaki do konkursu śpiewu i obrazami antyrządowych demonstracji w Lizbonie z listopada 2013 roku, przedstawionych z perspektywy Chinki. Podobnie jak w innych częściach, reżyser nasyca tę symboliczną historię subtelną ironią, humorem i melancholią. Hipnotyzując widza rozgrzanymi słońcem kadrami, niczym w pieśni fado przenosi punkt ciężkości na to, co kryje się w utracie i niespełnieniu.

Podczas 15. MFF T-Mobile Nowe Horyzonty krytycy filmowi zrzeszeni w Międzynarodowej Federacji Krytyków Filmowych przyznali trylogii Miguela Gomesa prestiżową nagrodę Fipresci. W jury Fipresci zasiadali: Rebecca Harkins-Cross, Demetrios Matheou i Piotr Kletowski.

Z uzasadnienia jury: Za stawienie czoła współczesnemu kryzysowi społecznemu poprzez opowiadanie historii w sposób jednocześnie pełen wyobraźni, żartobliwy i ambitny, dzięki czemu codzienne życie różnych ludzi zostaje podniesione do rangi mitu.

Tysiąc i jedna noc – część trzecia: oczarowany
Reż. Miguel Gomes
11 marca 2016 roku
Stowarzyszenie Nowe Horyzonty

Dodaj komentarz