Autobiografia – dygresja – traktat teologiczny?

Emmanuel Carrére dwadzieścia lat temu przeżył religijne uniesienie – zaczął codziennie chodzić do kościoła i przyjmować eucharystię. Każdą wolną chwilę spędzał nad lekturą Pisma Świętego i dzieł ojców Kościoła. Jednak pewnego dnia wiara odeszła – równie niespodziewanie, jak się pojawiła. Po latach autor powraca do tych doświadczeń i pisze Królestwo.

Emmanuel Carrére, „Królestwo” – okładka (źródło: Wydawnictwo Literackie)

Emmanuel Carrére, „Królestwo” – okładka (źródło: Wydawnictwo Literackie)

Carrére stara się – już z pewnej perspektywy i jako sceptyk – zrozumieć, co w istocie przeżył. Nie poprzestaje jednak na spisaniu wspomnień. Wątki autobiograficzne na oczach czytelnika zaczyna przeplatać licznymi dygresjami na temat sztuki, przeczytanych książek, obejrzanych filmów, a przede wszystkim refleksjami na temat Pisma Świętego. Carrére z właściwą sobie lekkością, ale i uzbrojony w gruntowną wiedzę z różnych dziedzin, pochyla się nad Dziejami i Listami Apostolskimi i w porywający sposób odmalowuje epokę, w której rodziło się chrześcijaństwo.

Szczera autobiografia, powieść dygresyjna, a może współczesny traktat teologiczny? Królestwo Carrére’a to epickie dzieło, które wymyka się wszelkim klasyfikacjom.

Emmanuel Carrére, Królestwo
Premiera: 3 marca 2016 roku
Wydawnictwo Literackie

Dodaj komentarz