Ulica mnie woła. Życiorysy z Limy

Beata Szady przedstawia poruszające historie osób, które od najmłodszych lat zmagają się z „wołaniem ulicy”. To wstrząsający reportaż o tym, jak ciężko jest rozpocząć życie na nowo, zwłaszcza kiedy jest się niewidzialnym dla państwa.

Beata Szady, „Ulica mnie woła. Życiorysy z Limy” – okładka (źródło: materiały prasowe)

Beata Szady, „Ulica mnie woła. Życiorysy z Limy” – okładka (źródło: materiały prasowe)

Współczesna Lima to miasto kontrastów. Biel sąsiaduje z szarością, niedostatek z nadmiarem. Z jednej strony – bogate, położone nad oceanem dzielnice, drogie samochody i szklane wieżowce. Z drugiej – biedne, niebezpieczne, brudne kwartały, w których rozwalające się domy „kleją się do siebie jak ciasto drożdżowe do rąk”, dzieci pracują na ulicach i odurzają się terokalem, a zdobycie dowodu osobistego graniczy z cudem.

Bohaterowie tej książki mają po kilkanaście lat i doświadczenie starców. Wszyscy żyją w Limie i są bezdomni, podobnie jak czterdzieści milionów dzieci w Ameryce Południowej. Beata Szady ma pomysły odważnej kobiety – jechać na drugi koniec świata, pracować w schronisku dla bezdomnych – i determinację wyrafinowanej reporterki – w jednej łzie pokazać cierpienie.

Urszula Glensk

Beata Szady, Ulica mnie woła. Życiorysy z Limy
Premiera: 9 marca 2016 roku
Wydawnictwo Czarne

Dodaj komentarz