• 2015-12-11

Premiera sztuki w Teatrze Żydowskim na podstawie tekstów Hanny Krall

W ramach obchodów swojego 65-lecia Teatr Żydowski zaprasza na ostatnią w tym roku premierę pod tytułem Coś jeszcze musiało być… Będzie to spektakl na podstawie tekstów Hanny Krall z muzyką Jerzego Satanowskiego. Wyreżyseruje go Izabella Cywińska. Premiera odbędzie się w piątek 18 grudnia.

„Coś jeszcze musiało być...”, reż. Izabella Cywińska, plakat (źródło: materiały organizatora)

„Coś jeszcze musiało być...”, reż. Izabella Cywińska, plakat (źródło: materiały organizatora)

Izabella Cywińska od dawna przymierzała się, by przenieść na scenę opowiadania Hanny Krall. Raz tylko zaadaptowała jej teksty, realizując Drugą matkę dla Teatru TV. Obok Myśliwskiego Krall należy do najwyżej cenionych przez Cywińską autorów współczesnych. O jej ascetycznych reportażach – materii najtrudniejszej do przeniesienia na scenę – w których tak mało słów nasyconych tajemnicą i metafizyką, ktoś powiedział: „aneks do Biblii”. Cywińska znalazła oryginalny sposób – napisała piękną, zawieszoną na pytaniach adaptację. Pisząc scenariusz Coś jeszcze musiało być… (teksty z książek HipnozaTam już nie ma żadnej rzeki i Dowody na istnienie), odsłoniła maszynerię teatru, by miejscem akcji uczynić pustą scenę. Spór o prawo do sądzenia winy w czasie „próby” prowadzą tam reżyserka, aktorzy i postacie z reportaży Krall. Jest wśród nich jedna z jej najważniejszych bohaterek, Apolonia Machczyńska, którą los skazał na dokonanie dramatycznego wyboru pomiędzy własnym życiem a życiem swojego ojca i dzieci.

W połowie spektaklu pojawia się też Cadyk z Kocka. Przychodzi na „próbę” nieproszony, prosto z XIX wieku. Przychodzi, bo go przywołała „pieśń czasu”, wyśpiewana z głębi zegara. Jest także tłum gości nawiedzających mieszkanie sąsiadów z ulicy Andersa. „To nie są duchy, tylko ludzie, którzy tam kiedyś mieszkali”. Zginęli w getcie. Teraz wracają do siebie, do własnego domu. Jest czarniutka dziewczynka, znana także z wielu innych książek Krall. „W niej są wszystkie dzieci wojny”. Dzięki jej losom przywołany jest najważniejszy w tym spektaklu temat: winy niezarzucalnej – „Nie można jej zarzucić, nie można za nią ukarać, w sobie ją się nosi, czasami przez całe życie”.

Reżyseria i adaptacja: Izabella Cywińska
Scenariusz na podstawie opowiadań: Hanna Krall
Scenografia, kostiumy, rekwizyty: Paweł Dobrzycki
Muzyka: Jerzy Satanowski
Asystentka reżyserki: Izabella Rzeszowska
Obsada: Marcin Błaszak, Piotr Chomik, Monika Chrząstowska, Ewa Dąbrowska, Waldemar Gawlik, Ewa Greś, Genady Iskhakov, Małgorzata Majewska, Sylwia Najah, Joanna Przybyłowska, Izabella Rzeszowska, Rafał Rutowicz, Joanna Rzączyńska, Piotr Sierecki, Barbara Szeliga, Marek Węglarski

Coś jeszcze musiało być…
Premiera: 18 grudnia 2015 roku
Kolejne spektakle 19, 22 i 23 grudnia 2015 roku
Teatr Żydowski im. Estery Rachel i Idy Kamińskich w Warszawie

Dodaj komentarz