• 2015-11-12

Krzyk wielkiej ciszy

70 lat temu, w maju 1945 roku, dobiegła końca II wojna światowa. Europa i świat opatrywały powojenne rany, a ci, którzy przetrwali, ze zdumieniem i bólem spoglądali na resztki dotychczasowego świata. Pośród pytań, które wciąż należy zadawać, gdy myśli się o II wojnie światowej, znajduje się i to bolesne i pełne przerażenia: jak to wszystko mogło się wydarzyć? Ale niemniej ważne jest takie: czego nauczyliśmy się i kim jesteśmy dzisiaj?

Krakowska ulica – instalacja w oddziale MHK Fabryka Emalia Oskara Schindlera (źródło: materiały prasowe)

Krakowska ulica – instalacja w oddziale MHK Fabryka Emalia Oskara Schindlera (źródło: materiały prasowe)

70 lat to niewiele w oczach zajmującego się dziejami historyka; to jednak dużo w perspektywie pojedynczego ludzkiego życia. Świadkowie wojny, zwłaszcza jej czynni uczestnicy, na naszych oczach odchodzą z tego świata. Historyk wie, że świadek jest zawsze autentycznym źródłem, ale nie zawsze jest wiarygodny, bo jego przekaz siłą rzeczy skażony jest subiektywizmem. Jednak świadkowie mają swój istotny udział w kształtowaniu zbiorowej pamięci. Dzisiaj ogarnia nas „wielka cisza” – świadków ubywa, ich głos milknie i choć przemijanie jest od czasów starożytnych opisaną chorobą ludzkości, każdorazowo dziwimy się, kiedy choroba ta dotyka nas.

Muzeum Historyczne Miasta Krakowa chce podjąć próbę opisania kondycji naszego społeczeństwa 70 lat po zakończeniu wojny. W tym celu zaprasza na kolejną debatę z cyklu Krakowskie kolokwium zatytułowaną Krzyk „wielkiej ciszy”. O roli pamięci w 70. rocznicę zakończenia II wojny światowej. Jaki jest stan naszej zbiorowej pamięci? Jakie dysfunkcje społeczne są udziałem tych, którzy nie byli bezpośrednimi uczestnikami wojennego doświadczenia? Jakie kompulsywne czy też neurotyczne zachowania przejęliśmy wraz z przekazaną nam przez rodziców i dziadków pamięcią wojny i czasów powojennych? Jakim głosem zatem krzyczy „wielka cisza”? Nie jest przypadkiem, że pytania te zadawane są w Krakowie, mieście, które w czasie ostatniej wojny przeszło ogromną tragedię bezpowrotnej utraty blisko 30 procent swoich obywateli, w większości Żydów. Kraków jest dzisiaj miejscem „bez” i miejscem „po”. Jakie zatem jest dzisiaj to miasto?

Do debaty zaproszonych zostało dwóch wybitnych intelektualistów, humanistów i uczonych, których badania i wysiłki twórcze skupiają się na poszukiwaniach gejzerów polskiej tożsamości zbiorowej.

Prof. dr hab. Robert Traba to historyk, dyrektor Centrum Badań Historycznych PAN w Berlinie, współtwórca i współprzewodniczący polsko-niemieckiej komisji podręcznikowej, inicjator nowatorskiego na gruncie polskiej historiografii projektu badawczego Polsko-Niemieckie Miejsca Pamięci. Laureat nagrody im. Jerzego Giedroycia. Autor i redaktor wielu publikacji, w tym: Wschodniopruskość. Tożsamość regionalna i narodowa w kulturze politycznej Niemiec (Olsztyn 2007), Przeszłość w teraźniejszości (Poznań 2009).

Banalny wydawałoby się spór o to, czy istnieje pamięć zbiorowa, wcale nie jest bez znaczenia. Uporczywie przywoływany jest z różnych perspektyw. Z jednej strony sens zbiorowego pamiętania negują artyści i pisarze („przecież istnieje tylko pamięć indywidualna”), również historycy, odwołujący się do twardych faktów z tzw. historii zdarzeniowej. Z drugiej strony politycy fetyszyzują zbiorową pamięć koniecznością uprawiania polityki historycznej. Trudności dodatkowo dostarcza fakt, że pamięć obejmuje zarówno pamiętanie, jak i zapominanie, co już samo w sobie prowadzi do dylematu: jak wiele pamiętania/zapominania potrzebuje społeczeństwo, by mogło funkcjonować w ramach demokratycznych reguł? Traktując „własną” pamięć (indywidualną czy zbiorową) jako jedynie prawdziwą, otwieramy przestrzeń permanentnych konfliktów.

Robert Traba, Polska i niemiecka kultura pamięciInterakcje. Leksykon komunikowania polsko-niemieckiego, 2013

Prof. dr hab. Przemysław Czapliński to badacz literatury współczesnej, kierownik pracowni krytyki literatury na wydziale filologicznym Uniwersytetu Adama Mickiewicza, laureat wielu prestiżowych nagród, wśród których wymienić należy Nagrodę Fundacji im. Kościelskich, Nagrodę Prezesa Rady Ministrów oraz Nagrodę Kazimierza Wyki. Autor licznych publikacji, w tym wydanych w ostatnich latach fundamentalnych syntez polskiej tożsamości zbiorowej: Polska do wymiany. Późna nowoczesność i nasze wielkie narracje (Warszawa 2009) oraz Resztki nowoczesności. Dwa studia o literaturze i życiu (Kraków 2011).

Podmiot frustracyjny nie jest więc podmiotem nostalgicznym, bo dla nostalgii wzorzec doskonałości skrywa się w świecie przeszłym. Nostalgik może zajadle i agresywnie atakować teraźniejszość, może odmawiać otaczającemu go światu wszelkich wartości, jednak czyni to zawsze w imię wzorca minionego. Przeszłość zdeponowała w nim miarę doskonałości, która pozwala orzec, jak bardzo świat współczesny od wzorca odstaje. Dzięki temu nostalgik przeżywa chwile wzniosłości – gdy w chwili epifanijnego doświadczenia odzyskuje czyste widzenie przeszłości albo gdy udaje mu się nałożyć obraz dawnego świata na teraźniejszość. Wtedy, na krótką chwilę, dochodzi do cudu powtórzenia – kosmicznej zgody między potencją harmonii i jej widzeniem.

Przemysław Czapliński, Trocinowa ponowoczesność (recenzja książki Trociny Krzysztofa Vargi), dwutygodnik, strona kultury, 05/2012

Krzyk „wielkiej ciszy”. O roli pamięci w 70. rocznicę zakończenia II wojny światowej
W ramach cyklu Krakowskie kolokwium
21 listopada 2015 roku, godz. 18.00
Pałac Krzysztofory w Krakowie

Dodaj komentarz