Zbigniew Libera: to nie moja wina, że otarła się o mnie ta rzeźba

22 listopada w Muzeum Rzeźby im. Xawerego Dunikowskiego Królikarni w Warszawie rozpocznie się wystawa Zbigniew Libera: to nie moja wina, że otarła się o mnie ta rzeźba.

Leopold Lewicki, „Kompozycja muzyczna” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Leopold Lewicki, „Kompozycja muzyczna” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Muzeum Rzeźby im. Xawerego Dunikowskiego ma już 50 lat! Z tej okazji Zbigniew Libera dokonał wyboru ponad 40 prac pochodzących ze zbiorów muzealnych, a następnie opatrzył je własnym komentarzem w postaci wykonanych specjalnie na wystawę rysunków i zdjęć plenerowych. Autorskie spojrzenie Zbigniewa Libery na muzealną kolekcję z pewnością wzbudzi zainteresowanie szerokiego grona publiczności.

Wybór rzeźb dokonany przez Zbigniewa Liberę na zaproszenie Muzeum Narodowego w Warszawie to efekt wspólnych badawczych wędrówek artysty i kuratorki wystawy Joanny Turowicz po labiryntach galerii i magazynów pałacu Muzeum Rzeźby w Królikarni i gmachu Muzeum Narodowego w Alejach Jerozolimskich.

Zbigniew Libera wybrał około 40 rzeźb, obiektów i form przestrzennych, łącząc je w intrygujące grupy na podstawie kryterium, które za Ludwigiem Wittgensteinem można by nazwać pokrewieństwem rodzinnym. Prace artystów kluczowych dla polskiej sztuki, m.in. Xawerego Dunikowskiego, Katarzyny Kobro, Henryka Stażewskiego, Aliny Szapocznikow czy Władysława Hasiora, zostały zestawione z projektami twórców niemal zapomnianych, takich jak Mika Mickun, Theodore Roszak czy Albin Maria Bończa-Boniecki. Wybór rzeźb dopełnia autorski komentarz w postaci wielkoformatowych fotografii oraz rysunków wykonanych przez Liberę ołówkiem i kredkami specjalnie na wystawę. Razem z rzeźbami i obiektami przestrzennymi tworzą one niezwykle atrakcyjną wizualnie metainstalację

Ekspozycja może nasuwać skojarzenia z Atlasem Mnemosyne Aby’ego Warburga, wciąż inspirującym, bo znoszącym wyraźną granicę między działalnością artystyczną i naukową (…). Wystawę można także odczytywać jako oryginalną autonarrację opowiadającą o samym artyście. Co tak naprawdę wydarzyło się podczas długich wędrówek po magazynach i kto na kogo zapolował: Libera na rzeźby czy rzeźby na Liberę? Według słów artysty to „przedmioty starają się złapać nas za oko, a promienie ich błysków są haczykami, które nas usidlają”. A także: „nigdy nie koncentrujemy się na czymś, co nie jest połączone w jakiś sposób z naszymi własnymi pragnieniami i działaniami”. Stwierdzenia te współgrają z psychoanalityczną teorią spojrzenia Jacques’a Lacana. Według francuskiego badacza to przedmioty patrzą na nas światłem, które wysyłają w naszą stronę, a ich spojrzenia konstytuują nas jako podmioty uchwycone w tworzących się w ten sposób obrazach.

Fragment tekstu Joanna Turowicz, pt. Atlas rzeźb Zbigniewa Libery – dogmaty i herezje, tropy i skojarzenia

Zbigniew Libera: to nie moja wina, że otarła się o mnie ta rzeźba
Od 22 listopada 2015 roku do 20 marca 2016 roku
Kuratorka: Joanna Turowicz
Muzeum Rzeźby im. Xawerego Dunikowskiego
Warszawa

1 komentarz do artykułu “Zbigniew Libera: to nie moja wina, że otarła się o mnie ta rzeźba”

  1. Magda Boniecka

    To wspaniala wiadomość ze pan Zbigniew Libera “otarl się” o rzezbe Marii Albina BONIECKIEGO, mojego stryja. Boniecki wystawial w Zachecie przed wojna. Powstalo kilka rzezb jego autorstwa (Kolumna Trzech Orlow) gdy był więźniem na Majdanku. Jestem ciekawa która rzezbe pan Libera wybral na Wystawe i jak ja opisal. Sama nie mogę odwiedzić Muzeum, pozdrawiam z Australii

Dodaj komentarz