Dobra powieść może zawierać retrospekcje

28 września ukazała się powieść angielskiego prozaika Stanleya Middletona Wakacje. Autor, w Wielkiej Brytanii okrzyknięty „Czechowem przedmieść”, odkrywa przed czytelnikami detale życia z tak wielką pieczołowitością, że – paradoksalnie – szybko zaczynają przezierać przez nie pragnienia i emocje drzemiące pod powierzchnią codzienności.

Stanley Middleton, „Wakacje” – okładka (źródło: materiały prasowe wydawcy)

Stanley Middleton, „Wakacje” – okładka (źródło: materiały prasowe wydawcy)

Po bolesnym rozstaniu z żoną Edwin Fisher wybiera się na samotny urlop w nadmorskim miasteczku, które za młodu odwiedzał z rodzicami. Zagubiony i rozchwiany emocjonalnie, próbuje znaleźć zapomnienie pośród omiatanych wiatrem uliczek, zatłoczonych plaż, ciemnych pubów i hałaśliwych lunaparków. Lśniący rozbłyskami słonecznego światła prowincjonalny kurort na wschodnim wybrzeżu Anglii zdaje się jednak wciąż zasypywać Fishera bodźcami, które każą mu wracać myślą do dzieciństwa i trudnego małżeństwa, a przypadkowe spotkanie z teściem stawia go przed perspektywą ponownej rozmowy z żoną…

Powieść Wakacje to literacka przygoda najwyższej próby; niezwykle subtelna – i niepozbawiona specyficznego humoru – kronika ulotnych skojarzeń, powracających niespodziewanie wspomnień czy pozornie nieistotnych spotkań i rozmów, które popychają człowieka nieco bliżej prawdy o sobie samym. Za powieść Wakacje autor otrzymał Nagrodę Bookera.

Stanley Middleton przyszedł na świat w 1919 roku w Bulwell w Nottinghamshire. Absolwent Uniwersytetu w Nottingham, w latach 1947–1981 uczył języka angielskiego w szkole High Pavement College w Nottingham. Karierę pisarską rozpoczął dopiero w wieku 38 lat wydaną nakładem Hutchinsona powieścią A Short Answer. Kolejne książki publikował niemal co rok (zawsze u tego samego wydawcy) – napisał łącznie aż 44 powieści. Całe życie mieszkał w Nottinghamshire. Chętnie malował akwarele i grał na organach (nieraz zastępując organistę w kościele metodystów w Bulwell). Zmarł w roku 2009 w wieku 89 lat.

Największy rozgłos przyniosła mu powieść Holiday (tytuł polski: Wakacje), nagrodzona Bookerem w 1974 roku. Jak głosi anegdota, wszystko zaczęło się od pewnego artykułu, którego autor, Auberon Waugh, stwierdził, iż dobra powieść nie może zawierać retrospekcji. Stanley Middleton natychmiast przystąpił do pracy nad dziełem mającym podważyć tę tezę – tak powstały Wakacje.

Znajomi wspominali go jako człowieka uczonego, lecz nie obnoszącego się ze swoją erudycją. Middletona interesowały ludzkie uczucia, marzenia, nadzieje, urazy i lęki – wszystko to, co zazwyczaj ukrywamy za fasadą dobrych manier. Zawsze starał się przekazać jak najwięcej, pisząc jak najmniej i sięgając po proste środki. Uwielbiał tajemnice, nagłe radości i olśnienia kryjące się w zwykłym, codziennym życiu, przez co – ku swojej irytacji – nieraz szufladkowany był jako „prowincjonalny realista”.

Można powiedzieć, że Stanley Middleton był autorem „niedzisiejszym”, ale nic sobie z tego nie robił – nie należał do ludzi, którzy naginaliby się do jakiejkolwiek mody czy zabiegali o poklask. Był niezwykle pracowity i na polu literatury po prostu robił to, co uważał za słuszne (odrzucając ponoć życzliwe sugestie, że lepiej wyszedłby na kryminałach lub thrillerach). W roku 1979 miał zostać uhonorowany Orderem Imperium Brytyjskiego, odrzucił jednak odznaczenie – nie uważał bowiem, że należy mu się wyróżnienie za zwyczajne wykonywanie swojej pracy. Co do Nagrody Bookera – jak sam stwierdził, wpłynęła na niego wyłącznie w taki sposób, że przez cały tydzień nic nie napisał.

W 2006 roku reporter „The Sunday Times” w ramach dziennikarskiej prowokacji wysłał jako próbkę swojej twórczości pierwszy rozdział powieści Holiday do najważniejszych wydawnictw i agencji literackich w Anglii. Tylko jeden agent wyraził zainteresowanie tekstem, a żaden z nich nie poznał się na dziennikarskim żarcie. Stanley Middleton skwitował to słowami: „Ludzie nie wiedzą dziś, co to prawdziwa powieść”.

Literatura Middletona faktycznie wymaga od czytelnika pewnej dojrzałości i spokoju – jak określił to jeden z brytyjskich recenzentów: „To jak przystawić ucho do przyciszonego radia. Z początku człowiek nie zwraca większej uwagi, ale szybko się wciąga”.

Stanley Middleton, Wakacje
Premiera: 28 września 2015 roku
Wydawnictwo Wiatr od Morza

Dodaj komentarz