• 2015-09-04

Dulska razy trzy

Już wkrótce, bo 2 października do kin wejdzie obraz Filipa Bajona Panie Dulskie, nominowany do Złotych Lwów 40. Festiwalu Filmowego w Gdyni. W doborowej obsadzie między innymi Krystyna Janda, Katarzyna Figura, Maja Ostaszewska, Mateusz Kościukiewicz, Sonia Bohosiewicz, Katarzyna Herman i Olgierd Łukaszewicz.

Krystyna Janda w filmie „Panie Dulskie”, fot. M. Makowski (źródło: materiały prasowe)

Krystyna Janda w filmie „Panie Dulskie”, fot. M. Makowski (źródło: materiały prasowe)

Film Filipa Bajona, twórcy kinowych przebojów Śluby panieńskie i Przedwiośnie rzuca świeże spojrzenie na ponadczasową sztukę Moralność Pani Dulskiej Gabrieli Zapolskiej, poruszając się między trzema planami czasowymi: początkiem XX wieku, rokiem 1954 a współczesnością.

Najstarszą Dulską, tę najbardziej rządzącą, choć – nie ma co ukrywać – ten film należy do kobiet, one wszystkie tutaj rządzą bardzo silną ręką, gra Krystyna Janda – to pod nią pisałem ten scenariusz. Stara Dulska trzyma rodzinę razem, ale jest inaczej niż u Zapolskiej – to ona jest ofiarą, to ona zostaje wykiwana.

Katarzyna Figura w filmie „Panie Dulskie”, fot. M. Makowski (źródło: materiały prasowe)

Katarzyna Figura w filmie „Panie Dulskie”, fot. M. Makowski (źródło: materiały prasowe)

Jej córkę gra Katarzyna Figura, krawcowa, która nie tylko scala rodzinę, ale również ją utrzymuje. Matka i córka mieszkają razem, ich stosunki są dość napięte, bo wynikają z przeszłości, która nie została wyjaśniona, zamknięta. Drugie pokolenie Dulskich poznajemy w 1954 roku, kiedy dulszczyzna próbuje dostosować się do totalitarnego systemu – nie ujawnia się, milknie, nie rozmawia, chowa się gdzieś, byle tylko nie narazić się politycznie. Najmłodszą Dulską – wnuczkę – gra Maja Ostaszewska. Pojawia się ona w 1994 roku – tu dulszczyzna znów zmienia się całkowicie, ale tajemnica pozostaje. Kobieta próbuje ją rozwiązać, ponieważ uważa, że ona na nią wpływa i jest to wpływ zdecydowanie negatywny, dlatego nie spocznie, póki nie dowie się, jakiego zła dopuścili się jej przodkowie. Jej bohaterka jest reżyserką filmową, można powiedzieć, że odniosła sukces zawodowy, jeździ po całym świecie po festiwalach filmowych. To właśnie na jednym z nich poznaje Rainera Dulsky’ego, profesora od Junga, który staje się jej, można powiedzieć, coachem, który pomaga rozwikłać jej tajemnicę sprzed lat, przy okazji dowiadując się nieco więcej o swojej przeszłości. Najmłodsza Dulska zaczyna drążyć w przeszłości swojej rodziny, zagłębiając się w niej niczym w studni. Na jej dnie znajdzie coś, czego się kompletnie nie spodziewała…

Maja Ostaszewska w filmie „Panie Dulskie”, fot. M. Makowski (źródło: materiały prasowe)

Maja Ostaszewska w filmie „Panie Dulskie”, fot. M. Makowski (źródło: materiały prasowe)

Panie Dulskie to opowieść uniwersalna i ponadczasowa, która uświadamia współczesnemu widzowi, że nie żyje on tylko tu i teraz, w jednej dacie, ale żyje również sto lat temu, bo wszystko co wydarzyło się kiedyś, wpływa na niego, wpływa na jego historię. Człowiek jest zakorzeniony w swojej przeszłości bardziej niż myśli.

Filip Bajon

Panie Dulskie
Premiera: 2 października
Scenariusz i reżyseria: Filip Bajon
Zdjęcia: Łukasz Gutt
Scenografia: Anna Wunderlich
Kostiumy: Małgorzata Zacharska
Charakteryzacja: Alina Janerka
Dźwięk: Marek Wronko
Muzyka: Jan Komar, Piotr Zabrodzki
Montaż: Milenia Fiedler
Produkcja: Polska 2015
Dystrybucja: Kino Świat

Dodaj komentarz