• 2015-08-04

Igranie z przestrzenią

4 września w Galerii Okno w Słubicach odbędzie się wernisaż wystawy Jerzego Olka Zdziwienie widzenia.

Jerzy Olek, „Suma”, 2015 (źródło: materiały prasowe)

Jerzy Olek, „Suma”, 2015 (źródło: materiały prasowe)

Nienasycenie wyzwala niekończący się proces poszukiwania spełnień. Krytyczny ogląd tego, na czym skupiona jest uwaga prowadzi z kolei do ciągłego szukania zadowalających rozwiązań. Czyste widzenie, wolne od wiedzy i doświadczenia zdaje się być neutralne, ale już jego rozumienie nie. Zdany na zmysły umysł, umysł krytyczny, nigdy nie jest usatysfakcjonowany, gdyż żadnego prezentowanego mu obrazu nie akceptuje w pełni. Prowadzi to do silnej potrzeby wielokrotnego przedstawiania obserwowanego przedmiotu, widzianego w różny sposób. Pojedynczy obraz zawsze bowiem jest tylko jednym z wielu możliwych wizerunków obiektu. Lecz nawet duża ich ilość nie czyni przedstawień równoważnych przedmiotowi. Z konfrontacji rzeczywistości z jej mechanicznym odbiciem za każdym razem zwycięsko wychodzi rzeczywistość. Jest bogatsza.

Epizodyczne fotografowanie konstrukcji sześcianu nie daje mi satysfakcji. Dlatego nieustannie ponawiam repetycje jego różnorakich odwzorowań. Dlatego uciekam od prostej reprezentacji w uwikłania optyczne. Dlatego na jedną klatkę filmu nakładam różne transformacje wyjściowego przedstawienia. Dlatego dążę do komplikowania spodziewanego odbioru – po to, by dać widzowi pojemną gęstość obrazu, mogącą generować bardziej adekwatne względem obiektu odniesienia semantyczne.

Ale i te rozwiązania okazują się cząstkowe, gdyż nie oddają charakteru konstrukcji sześcianu, jaką ona naprawdę jest. Cóż pozostaje? Podjąć jeszcze jedną próbę, tym razem polegającą na wykonaniu sumy jego wyglądów zestawionej z 36 ujęć zapisanych na małooobrazkowym filmie. Efektem syntezy jest niejasny strukturalnie meta-obraz. Wrażenie pełnego odbioru okazuje się i w jego wypadku nieosiągalne. Impresyjność wielowarstwowego meta-obrazu poszerza wprawdzie pole percepcji, nie stwarza jednak obejmującej całość świadomości wzrokowej. Rzecz przedstawiona nadal wymyka się przekonującemu poznaniu. Cóż z tego, że mnożenie zarejestrowanych na fotografiach przedstawień wzbogaca zmysłowe doznania, skoro oglądany za pośrednictwem obiektywu przedmiot nadal broni swej istotowej odrębności.

Trudno się dziwić. Sens zawarty w światach obrazowych na ogół mija się z sensem światów realnych, choć nie musi to być wadą. Częstokroć nie wiarygodność ma stanowić kryterium wartościujące, tylko otwarta na nieznane funkcjonalność, broniąca się przed sprowadzeniem jej do trywialnej powinności.

Pomiędzy przedmiotem i jego obrazem zawsze istnieje konflikt, wynikający z braku wspólnego idiomu, co powoduje, że są one do siebie niesprowadzalne. Nie da się uciec od rzeczy zawierzając abstrakcji. Gdy abstrakcja nie wystarcza, trzeba wrócić do rzeczy, by móc odróżniać je od ich wyglądu – pisze Jerzy Olek.

Jerzy Olek, „Bezwymiar iluzji”, 2000 (źródło: materiały prasowe)

Jerzy Olek, „Bezwymiar iluzji”, 2000 (źródło: materiały prasowe)

Jerzy Olek. Zdziwienie widzenia
Wernisaż wystawy: 4 września 2015 roku, godz. 18.00
Kurator: Anna Panek-Kusz
Galeria OKNO Słubickiego Miejskiego Ośrodka Kultury

Dodaj komentarz