• 2015-06-30

Beksiński – odsłona druga. Antyfotografia

90 zdjęć autorstwa Zdzisława Beksińskiego od 9 lipca będzie można oglądać w galerii wrocławskiego Centrum Kultury Zamek we Wrocławiu podczas wystawy pt. Antyfotografia. Prace pochodzą z lat 50. XX wieku, okresu w którym Beksiński intensywnie eksperymentował na polu fotografii; do dzisiaj uważany jest za jednego z najwybitniejszych i najbardziej odkrywczych fotografików tamtych czasów. Wystawę można zwiedzać do 31 sierpnia.

Fot. Zdzisław Beksiński (źródło: materiały prasowe)

Fot. Zdzisław Beksiński (źródło: materiały prasowe)

Po sukcesie tegorocznej wystawy grafik Zdzisława Beksińskiego, zorganizowanej przez Centrum Kultury Zamek w rocznicę tragicznej śmierci artysty (luty 2015), którą w ciągu miesiąca obejrzało 8 tysięcy zwiedzających, organizatorzy poszli za ciosem i na okres wakacji przygotowali kolejną wystawę prac artysty. To właśnie fotografia byłą dziedziną sztuki, od której Beksiński rozpoczął swoją artystyczną podróż.

W latach 1957–1960 wspólnie z Bronisławem Schlabsem i Jerzym Lewczyńskim tworzył nieformalną grupę artystyczną, która organizowała wystawy fotograficzne i poszukiwała ciekawych rozwiązań w dziedzinie fotografii. Zdjęcia Zdzisława Beksińskiego cechuje innowacyjne podejście, kreatywność i wysoki poziom. Niekwestionowane artystyczne walory spowodowały, że Beksiński do dziś uważany jest za jednego z najwybitniejszych i najbardziej odkrywczych fotografików lat 50. Wykonane wówczas zdjęcia świadczą o skłonności Beksińskiego do silnych zniekształceń figury ludzkiej i do poszukiwań czysto estetycznych, abstrakcyjnych, które rozwinęły się w jego późniejszej twórczości.

Beksiński był jednym z prekursorów fotografii kreacyjnej, w niej tylko widząc przyszłość fotografii. Uważał, że w tej dziedzinie sztuki panuje kryzys, który można przezwyciężyć zrywając z tradycyjną fotografią albo tworząc fotomontaże.

Fotografika tradycjonalistyczna? Chyba szkoda papieru na to, by udowadniać kompletną jałowość wszelkich dalszych poszukiwań w tej dziedzinie. To są już na pewno drzwi zamknięte – pisał Beksiński w manifeście artystycznym pt. Kryzys w fotografii i jak go przezwyciężyć.

Fot. Zdzisław Beksiński (źródło: materiały prasowe)

Fot. Zdzisław Beksiński (źródło: materiały prasowe)

Zdzisław Beksiński nie miał wynajętych modeli, zazwyczaj pozowali mu najbliżsi i znajomi. Najczęściej modelką była żona Zofia Stankiewicz. To właśnie w portrecie w ciekawy sposób objawiają się poszukiwania formalne Beksińskiego. Od prostych, intymnych portretów poprzez portrety abstrakcyjne, aranżowane aż do fantastycznych. Innym bohaterem zdjęć Beksińskiego była okolica, plenery, ale także w tej fotografii uciekał jak najdalej od fotografii reportażowej ku uniwersalności kompozycji. Na początku lat 60. Beksiński uznał, że fotografia nie pozwala na pełne oddanie jego wizji estetycznych, zarzucił ją i zajął się rysunkiem.

Zdjęcia prezentowane na zamkowej wystawie pochodzą z kolekcji Anny i Piotra Dmochowskich, które zostały przekazane do dyspozycji Miejskiej Galerii Sztuki w Częstochowie.

Beksiński – odsłona druga. Antyfotografia
Wernisaż: 9 lipca, godz. 19.00
Wystawa czynna do 31 sierpnia 2015 roku
Galeria Centrum Kultury Zamek we Wrocławiu

Dodaj komentarz