Crummey ponownie o Nowej Fundlandii

11 maja wydawnictwo Wiatr od morza opublikowało kolejną powieść Michaela Crummeya  pt. Sweetland.

Michael Crummey, Sweetland – okładka (źródło: materiały prasowe wydawnictwa)

Michael Crummey, Sweetland – okładka (źródło: materiały prasowe wydawnictwa)

W najnowszej powieści Michaela Crummeya polscy czytelnicy znajdą wszystko to, co znają już z jego twórczości. Autor Dostatku znowu odmalowuje pejzaż Nowej Fundlandii zaludniony przedziwnymi postaciami, które spotkać można wyłącznie na tamtejszych wybrzeżach – ludźmi twardymi i krnąbrnymi, pomimo nadejścia XXI wieku wciąż opisującymi świat w sobie tylko właściwy sposób.

Osadę Chance Cove na wysepce Sweetland zamieszkuje kilkadziesiąt osób, które z trudem wiążą koniec z końcem po zapaści nowofundlandzkiego rybołówstwa. Nic dziwnego, że złożona przez rząd propozycja sowitej rekompensaty za opuszczenie podupadającej mieściny na krańcu świata wywołuje wśród byłych rybaków ogromne poruszenie. Jedynym warunkiem jest jednomyślna zgoda wszystkich mieszkańców na przeprowadzkę. Plany sąsiadów krzyżuje Moses Sweetland, emerytowany latarnik uparcie sprzeciwiający się opuszczeniu ukochanej wyspy. Gdy zbliża się termin ostatecznej decyzji, narastająca niechęć mieszkańców Chance Cove daje Sweetlandowi podstawy do obaw o własne życie. Splot konfliktów, tragedii oraz wciąż żywych bolesnych wspomnień popchnie go do szalonego postanowienia, w wyniku którego świadomie skaże się na nieodwołalną izolację…

Sweetland to kameralna powieść o schyłku dawnego świata oraz powolnym zaniku małych, odosobnionych społeczności, niemających racji bytu z dala od skrawka ziemi, na którym się zawiązały. To misternie skonstruowane dzieło o autodestrukcyjnej przekorze oraz zawziętej walce człowieka z nieubłaganymi prawami stanowionymi przez społeczeństwo i naturę. To wreszcie subtelna przypowieść o samotności ekstrapolowanej daleko poza granice absurdu.

Punktem wyjścia dla fabuły jest realna praktyka nowofundlandzkiego rządu polegająca na przesiedlaniu rybaków z odizolowanych osad do większych miast. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku, za rządów premiera Josepha R. Smallwooda, ze względów socjalnych i ekonomicznych przymusowo przesiedlono ponad 30 tysięcy osób – mieszkańców około 300 nowofundlandzkich mieścin. W XXI widmo przesiedleń powróciło w odmiennej formie. Obecnie rząd nie wywiera bezpośrednich nacisków, ale proponuje wysokie rekompensaty za dobrowolne przeprowadzki całej miejscowości, o ile odpowiedni odsetek mieszkańców wyrazi zainteresowanie (kilka lat temu 100 procent, obecnie 90 procent). Po 1992 roku – w którym kanadyjski rząd ogłosił moratorium na połów dorsza w związku z przełowieniem północnoatlantyckich ławic – dla wielu małych społeczności, których byt opierał się na rybołówstwie, jedynym rozsądnym wyborem wydaje się „dobrowolna” przeprowadzka…

Michael Crummey, zaproszony do współpracy w roli przewodnika i znawcy miejscowej kultury przez firmę turystyczną organizującą rejsy wzdłuż wybrzeży Nowej Fundlandii, sam miał okazję odwiedzać odizolowane mieściny i rozmawiać z osobami stojącymi przed taką perspektywą (na przykład z osiemdziesięciodwuletnią staruszką, która przyszła na świat w swojej osadzie i mieszkała tam przez całe życie, „cztery godziny drogi łodzią od najbliższego lekarza”). W swojej nowej powieści chciał pokazać między innymi napięcia rodzące się wewnątrz maleńkiej społeczności pomiędzy tymi, którzy woleliby przyjąć pieniądze i wyjechać, a tymi, którzy za wszelką cenę chcą pozostać w jedynym miejscu, które mogą nazwać domem.

Opisanie samego problemu przesiedleń nie było natomiast pierwszorzędnym celem Crummeya. Najważniejszy był dla niego pejzaż emocjonalny maleńkiej społeczności, a wreszcie i portret wewnętrzny głównego bohatera, walczącego na przekór wszystkiemu i wszystkim w obliczu nieuniknionej zagłady dawnego świata. Jak mówi sam autor: „to nie jest powieść o przesiedleniach, lecz o naszej śmiertelności”.

Przy okazji autor przedstawia niezwykłą społeczność, która według niego ma rację bytu tylko w maleńkiej, odizolowanej mieścinie. W przeciwieństwie do dużych miast, gdzie można po prostu odwrócić się do drugiego człowieka plecami, w małych osadach rybackich ludzie musieli nauczyć się znosić swoje dziwactwa. Sąsiedzi Sweetlanda to niezwykła zbieranina oryginałów: fryzjer, który nie ostrzygł ani jednego klienta; kobieta, która od czterdziestu lat nie wyszła za próg domu i zaczytuje się w salonie tanimi romansidłami; mężczyzna, który w dzieciństwie wypił szklankę nafty… Jak się okazuje, wszyscy mogą liczyć w Chance Cove na względną akceptację i normalne życie, choć w dużym mieście niejeden trafiłby do odpowiedniego „ośrodka”.

Michael Crummey – kanadyjski poeta i prozaik, urodzony w 1965 roku w Buchans na Nowej Fundlandii. Zdobywca licznych nagród i wyróżnień za opublikowane w latach dziewięćdziesiątych tomiki poezji Arguments With Gravity i Hard Light. Jako prozaik Crummey zasłynął wydaną w 2001 roku książką River Thieves, opisującą relacje między europejskimi osadnikami a ostatnimi przedstawicielami Beothuków, rdzennych mieszkańców Nowej Fundlandii. Swoją pozycję jednego z najważniejszych kanadyjskich powieściopisarzy umocnił opublikowaną cztery lata później powieścią Pobojowisko (tyt. oryg. The Wreckage). Polscy czytelnicy poznali Crummeya dzięki jego trzeciej powieści – Dostatkowi (tyt. oryg. Galore), opublikowanemu przez Wiatr od Morza w czerwcu 2013 roku. W Dostatku pisarz sięga po estetykę realizmu magicznego, opisując dwieście lat z dziejów dwóch wyimaginowanych nowofundlandzkich osad rybackich i tworząc nowe arcydzieło gatunku, na miarę Stu lat samotności Márqueza.

Michael Crummey, Sweetland
Premiera: 11 maja 2015 roku
Wiatr od morza

Dodaj komentarz