Faces. Historia twarzy od epoki kamiennej do kultury masowej

13 kwietnia w wydawnictwie słowo/obraz terytoria ukazała się książka Hansa Beltinga Faces. Historia twarzy.

Hans Belting, „Faces. Historia twarzy” – okładka (źródło: materiały prasowe wydawcy)

Hans Belting, „Faces. Historia twarzy” – okładka (źródło: materiały prasowe wydawcy)

Zawsze obecna, ale ciągle inna, zmienia się w zależności od pory roku i na przestrzeni lat, ale ciągle świadczy o indywidualności swojego właściciela. Jest widzialnym znakiem życia, a więc samym życiem. Nic, co ludzkie, nie jest tak wyraziste i fascynujące, i może właśnie dlatego tak mało ciągle o niej wiemy i tak słabo rozumiemy funkcje, które pełni. Czym zatem jest twarz? Czy objawia się tylko w kontakcie z innymi twarzami i nie istnieje sama dla siebie? Czy jest tylko wyrazem komunikacji i międzyludzkich relacji? I czy to w ogóle nie ironia, a może nawet absurd, aby mówić o historii twarzy, skoro każda z miliardów ludzkich twarzy ma własną intymną historię? Odpowiedzi na te i podobne pytania sprawiają, że najnowszej książki Hansa Beltinga nie sposób postawić w jednym szeregu z innymi „historiami twarzy” czy „historiami portretu”. Faces zaczynają się opisem masek z epoki kamiennej, a kończą na analizie twarzy produkowanych przez nowoczesne mass media. W maskach teatralnych i mimice aktora, w fotografii, filmie, sztuce dawnej i współczesnej Belting odkrywa próby opisu życia twarzy, którą uważa się za siedlisko jaźni. Owo życie jawi się jednak jako nieprzedstawialne, pozostaje odporne na wszelkie normy i stereotypy.

1. Mimika, maski jaźni i role twarzy

Zakres mimicznych możliwości żywej twarzy obejmuje zarówno zdolność pokazywania i ujawniania, jak i ukrywania i pozorowania. Ta sama twarz wyraża prawdę i fałsz: raz ktoś wydaje się odsłaniać ożywioną twarzą swoje „wnętrze”, to znów ukrywa się za zamkniętą twarzą niczym za pozbawioną życia maską. W życiu mimika zmienia twarz, którą mamy, w twarz, którą przybieramy. Uruchamia perpetuum mobile niezliczonych twarzy, które wszystkie dają się interpretować jako maski, jeśli pojęcie tej ostatniej nieco rozszerzymy. W tym sensie twarz-maska jest pojęciem dwuznacznym, ponieważ jest to nie tylko twarz podobna do maski, lecz także twarz wytwarzająca własne maski, gdy reagujemy na inne twarze lub próbujemy na nie oddziaływać. A zatem również w tym mimicznym spektaklu możemy mówić o maskach.

Maska twarzy natomiast to maska sztuczna, ukazująca i utrwalająca tylko jeden jej wyraz. Właśnie na tym ograniczeniu polega jej paradoksalna wyższość nad naszymi zmiennymi i niestałymi twarzami. Fascynuje nas, a zarazem irytuje, albowiem uchyla się od społecznej interakcji z innymi twarzami. Maska twarzy, która twarz jedynie odwzorowuje, przeistacza ją w twarz symboliczną. Takie przeistoczenie można było zobaczyć w roku 1995 w scenicznej adaptacji noweli Dociekania Awerroesa Jorge Luisa Borgesa, kiedy to w berlińskiej Schaubuhne występująca w pojedynkę Edith Clever przez godzinę zakładała wciąż nowe maski. Gdy wreszcie pojawiła się bez maski, wówczas znikł nagle patos dystansu, wytwarzany przez każdą sztuczną maskę, a jej własna, ożywiona zwykłą mimiką twarz wywołała niejakie rozczarowanie.

(fragment)

Hans Belting (ur. 1935) – niemiecki historyk oraz teoretyk sztuki. Zakres jego zainteresowań badawczych obejmuje średniowiecze, renesans oraz sztukę współczesną. Jest także autorem wybitnych prac z zakresu teorii obrazu. Do jego najważniejszych dzieł należą: Max Beckmann: die Tradition als Problem in der Kunst der Moderne (1984), Das Ende der Kunstgeschichte? (1986), Die Deutschen und ihre Kunst. Ein schwieriges Erbe (1992), Bild-Anthropologie. Entwürfe für eine Bildwissenschaft (2001), Szenarien der Moderne: Kunst und ihre offenen Grenzen (2005), Florenz und Bagdad. Eine westöstliche Geschichte des Blicks (2008) oraz – przede wszystkim – Obraz i kult (1990), przełożony na kilka języków.

Hans Belting, Faces. Historia twarzy
Premiera: 13 kwietnia 2015 roku
słowo/obraz terytoria

Dodaj komentarz