• 2015-04-03

Wystawa malarstwa Magdaleny Kwapisz-Grabowskiej

Od 10 kwietnia w Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej w Warszawie będzie można oglądać wystawę malarstwa Magdaleny Kwapisz-Grabowskiej.

Magdalena Kwapisz-Grabowska, bez tytułu, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Magdalena Kwapisz-Grabowska, bez tytułu, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Malowanie to moja walka: jednolity kolor podobrazia … i przyczajony obraz. On już tam jest, ja muszę go tylko wydobyć. Dlatego niektóre obrazy powstają jakby muśnięte farbą, a inne miesiącami, czasami nawet latami, wyłaniają się z zaschniętych warstw, zawieszone w poszukiwaniu prawdy uniwersalnej o mnie, o życiu. – Magdalena Kwapisz-Grabowska.

Punktem wyjścia jest szare tło płóciennego podobrazia, powierzchni, z której artystka wydobywa obraz. Podoba się jej kolor i forma płótna, pozostawia je w pewnej części niezamalowane. W trzech cyklach, które do tej pory stworzyła tematem są postaci, a właściwie figury postaci (Figury Sensualne, Figury Intymne, Figury Gimnastyczne) ujęte fragmentarycznie, zdeformowane, nałożone plamami. Magdalena Kwapisz-Grabowska przedstawia tylko ciało kobiece. Jest, jak sama artystka przyznaje, bardziej plastyczne, krągłe. Traktuje je w sposób archetypiczny, jako symbol, odarte z konkretnej tożsamości, pozbawia je de facto cielesności. Surowe płótno ma mieć znaczenie nie tylko estetyczne. Jak twierdzi artystka chodzi raczej o zabieg wycięcia postaci z płaskiego, jednolitego tła i oddania przez to efektu znaku, a co za tym idzie alienacji oraz wyciszenia. Pozorny spokój tych obrazów daje też wyselekcjonowana paleta barwna. Brązy, czerń, czerwienie i biel, czasem błękit. Artystka zmierzając się wydobywaniem postaci, skupia się na jego ruchu, zaginaniu, składaniu, z uwagą na zachowanie pionów i poziomów. Patrzymy w efekcie na niepokojące i wciągające do środka obrazy, gdzie tłem jest spokój a wnętrzem żyjąca, próbująca wydobyć się na powierzchnię ludzka forma. Kobieca forma. Zmierzenie się artystki, swojej kobiecej natury ze światem w jakim funkcjonuje, poprzez malarstwo.

Nie da się pominąć podobieństwa do twórczości Teresy Pągowskiej, jednej z głównych artystek polskiej Nowej Figuracji tworzącej od lat 50. do początków lat dwutysięcznych. Wspólny jest sposób traktowania płótna, barwy, skupienie na kobiecej postaci, symboliczność i fragmentaryczność, których całościowe wrażenie można porównać do intensywności haiku. Dostrzegam też podobny stosunek do tworzenia. Pągowska mówiła: Trzeba dużo widzieć, by dużo odrzucać, poprzez eliminację zyskiwać większe bogactwo, a skrót formalny ma służyć jasności wypowiedzi i zwiększać siłę obrazu. Ciągle szukać własnego ‘ja’ i walczyć z tym szczęściem, którym jest malowanie.

Na wystawie w Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej możemy zobaczyć głównie najnowsze prace Magdaleny Kwapisz-Grabowskiej, z lat 2013–2015. Widać w nich większą ekspansję farby na płótnie. Tło nakładane warstwami jednolitego koloru skutecznie eliminuje płótno. Widać coraz większą ekspresję gestu.

Kuratorka: Magdalena Drągowska

Magdalena Kwapisz-Grabowska – urodziła się w Gliwicach. W 1999 roku ukończyła krakowską Akademię Sztuk Pięknych w fili katowickiej, uzyskując dyplom z wyróżnieniem w pracowni grafiki warsztatowej u prof. Stanisława Kluski oraz malarstwa u prof. Jacka Rykały. Brała udział w wielu wystawach i konkursach, m.in. zwyciężczyni Annual Internet Exposure on Art-Mine.com w Chelsea International Fine Art Competition w 2010 roku. Jej prace znajdują się w kolekcjach prywatnych w Polsce i za granicą. Przez wiele lat związana była z Hamburgiem, obecnie mieszka i tworzy w Berlinie.

Wystawa malarstwa Magdaleny Kwapisz-Grabowskiej
Wystawa czynna od 10 do 24 kwietnia 2015 roku
Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej w Warszawie

Dodaj komentarz