• 2015-03-28

Płocka 13 – u źródeł polskiej fonografii

Od 2 kwietnia w warszawskiej Galerii Kordegarda będzie można oglądać wystawę Płocka 13 – u źródeł polskiej fonografii.

„Płocka 13 – u źródeł polskiej fonografii” (źródło: materiały prasowe)

„Płocka 13 – u źródeł polskiej fonografii” (źródło: materiały prasowe)

Płocka 13 to szczególny adres dla polskiej kultury. Dzisiejsza siedziba Narodowego Centrum Kultury przed wojną była własnością Polskich Zakładów Fonograficznych Odeon, filii międzynarodowego koncernu fonograficznego Electric and Musical Industries (EMI). Tu działały również firmy ParlophonHomocord i Columbia.

Na wystawie Płocka 13 – u źródeł polskiej fonografii organizatorzy chcą pokazać lata świetności oryginalnego Odeonu, a tym samym przybliżyć historię początków polskiej fonografii oraz losy jednego z niewielu zachowanych obiektów przedwojennej Woli. Na wystawie będzie można zobaczyć m.in. oryginalną maszynę do nagrywania płyt firmy Neumann z lat 30., matrycę do tłoczenia płyt i same płyty Odeonu oraz pamiątki związane z historią Płockiej 13 i jej dawnych właścicieli: fotografie artystów, katalogi płytowe, reprodukcje unikatowych akt Biura Odbudowy Stolicy wpisanych na listę Pamięć Świata UNESCO, ortofotomapy pokazujące budynek i jego otoczenie w roku 1935, 1945 i współcześnie, kopie dokumentów symbolicznie zamykające przedwojenną historię prywatnej firmy – ustawy, dekrety, zarządzenia nowych władz państwowych.

Na wystawie, której tematem jest fonografia, nie mogło zabraknąć muzyki. Oryginalne odeonowskie płyty, odtwarzane na zabytkowym gramofonie zabrzmią 2 kwietnia na wernisażu, a także w trakcie trzech specjalnych pokazów – 12, 19 i 27 kwietnia o godzinie 17.00. Przez cały czas trwania wystawy zwiedzający będą mogli posłuchać cyfrowych kopii przedwojennych nagrań.

Większość eksponatów pochodzi z kolekcji znawcy przedwojennej fonografii, dr. Tomasza M. Lerskiego, który razem z muzykologiem i dziennikarzem, Maciejem Łukaszem Gołębiowskim, jest kuratorem wystawy. Scenografię przygotował Artur Gosk, a za oprawę plastyczną i graficzną odpowiedzialna jest Edyta Ołdak.

Maszyna Nagrywająca Neumann (źródło: materiały prasowe)

Maszyna Nagrywająca Neumann (źródło: materiały prasowe)

Do szybko rozwijającej się przemysłowej część Woli, nieopodal fabryki Ursus i zakładów Franaszka, w latach 30. przybywały największe gwiazdy ówczesnej sceny i estrady. Na Płockiej 13 powstały nagrania wielkich polskich artystów: Bronisława Hubermana, Jana Kiepury, Stanisławy Korwin-Szymanowskiej, Stanisława Gruszczyńskiego, Eugeniusza Mossakowskiego, Adama Dobosza czy Ignacego Dygasa. Dla Columbii nagrywała tu Wielka Orkiestra Filharmonii Warszawskiej pod dyrekcją Grzegorza Fitelberga. Osobnym rozdziałem były wspaniałe nagrania muzyki rozrywkowej i lekkiej, w wykonaniu np. Małej Orkiestry Polskiego Radia, dyrygowanej przez Zdzisława Górzyńskiego, a ponadto niezliczone płyty piosenkarzy, na czele z takimi gwiazdami jak: Hanka Ordonówna, Wiera Gran, Eugeniusz Bodo, Andrzej Bogucki, Tadeusz Olsza, Adolf Dymsza, Albert Harris, Janusz Popławski, Stanisława Nowicka czy Mieczysław Fogg (solo lub z Chórem Dana). Na Płockiej można było nabyć nagrania muzyki wojskowej, pieśni narodowych i patriotycznych, fragmenty wielkich dzieł literackich w wykonaniu wielkich aktorów, wreszcie folklor, nagrania kabaretowe, a także całe opery, płyty nagrane na Festiwalu w Bayreuth, kolędy, chorał gregoriański czy ofertę dla mniejszości narodowych – liczne nagrania kantorów synagogalnych, chórów cerkiewnych itd.

Zakład był w pełni samodzielny. Na miejscu nie tylko powstawały nagrania, lecz także wykonywano matryce i tłoczono gotowe płyty na prasach półautomatycznych. Odeon, jako firma niemiecka, działał także w czasie okupacji, zarządzany przez urzędnika specjalnie powołanego przez władze okupacyjne. Najpewniej dlatego budynek przetrwał do wiosny 1945 roku niemal niedraśnięty. W aktach Biura Odbudowy Stolicy zachowały się protokoły komisji oceniającej stan nieruchomości. Wkrótce, po drobnym remoncie, na Płockiej znów ruszyły prasy. Na początku pod przedwojenną nazwą, potem pod kilkoma innymi, ale już zawsze jako firma państwowa. Zgodnie z kolejnymi dekretami nowych władz najpierw przejęto majątek jako opuszczony i poniemiecki, a następnie usankcjonowano działalność firmy fonograficznej na mocy ustawy o przejęciu na własność państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej.

Na gruzach przedwojennego przedsiębiorstwa nowa władza rozpoczęła produkcję, korzystając z czynnych pras i zachowanych matryc. Firma, którą ostatecznie nazwano Polskie Nagrania, działała przy Płockiej aż do roku 1990. Wtedy całość produkcji i biura przeniesiono do nowego, okazałego gmachu przy Goleszowskiej 6.

Dziś z tej historii niewiele można zobaczyć. Budynek w latach 90. był niemal ruiną. Całkowity remont nadał mu funkcję biurową, zaadaptowano poddasze, stworzono parterową przybudówkę, zlikwidowano ogrodzenie oraz oddano teren od strony podwórza, gdzie kiedyś znajdowały się parterowe budynki produkcyjne i magazynowe. Wciąż jednak, przychodząc do Narodowego Centrum Kultury, można wejść na piętro po oryginalnej, przedwojennej klatce schodowej z zachowaną dębową balustradą. Tymi schodami do studia nagraniowego chodziły największe gwiazdy międzywojnia.

Płocka 13 – u źródeł polskiej fonografii
Od 2 do 27 kwietnia 2015 roku
Galeria Kordegarda w Warszawie

Dodaj komentarz