Przez oczywistą niemożliwość aranżacji znaków

6 grudnia Galeria Arsenał w Białymstoku zaprasza na oprowadzanie kuratorskie po wystawie Izy Tarasewicz Przez oczywistą niemożliwość aranżacji znaków. Kuratorem wystawy jest Post Brothers.

Iza Tarasewicz, „Przez oczywistą niemożliwość aranżacji znaków" (źródło: materiały prasowe organizatora)

Iza Tarasewicz, „Przez oczywistą niemożliwość aranżacji znaków" (źródło: materiały prasowe organizatora)

Prace Izy Tarasewicz nie są statycznymi jednostkami, lecz materiami i znakami pozostającymi w stałej i ciągłej zmianie. Artystka bada podstawowe substancje z wrażliwością, która sprawia, że proces ten staje się rodzajem objaśniania rzeczywistości, ujawniającym momenty połączenia i rozszczepienia oraz uwydatniającym brakujące, skompresowane, zniekształcone, przemieszczone lub zdegradowane informacje. Każdy obiekt i aranżacja funkcjonuje jako czasowa propozycja testowana poprzez rygorystyczne eksperymenty z materią. Konfiguracje Tarasewicz stanowią próby aktywacji porządku i relacji energetycznych, zarazem wystawiając jej procesy oraz elementy na turbulencje chaosu i porażki. Jak stwierdził poeta Louis Armand, prace Tarasewicz zapraszają nas do przewidywania możliwości – nie ukrytych możliwości, nie innych możliwości czy niezrealizowanych możliwości, lecz… formalnych zarysów możliwości jako takiej.

Urodzona i wychowana niedaleko Białegostoku Tarasewicz spędziła ostatni rok (2013/2014) na rezydencji artystycznej w Künstlerhaus Bethanien w Berlinie. Od tego czasu jej projekty w coraz większym stopniu koncentrują się na liniach, wykresach i modelach przywłaszczonych i przeniesionych ze statystycznych, technicznych, duchowych, biologicznych, termodynamicznych i kosmologicznych diagramów – figur myśli i wykresów relacji, które systematyzują wiedzę i abstrakcyjnie opisują wzajemne oddziaływanie zjawisk. Jej wystawa w Galerii Arsenał to trzecia wariacja w stale ewoluującej serii prezentacji, której początek dały dwie wystawy indywidualne: Strange Attractors (Instytut Polski w Berlinie, 2014) oraz Collaborating Objects Radiating Environments (Künstlerhaus Bethanien, Berlin, we współpracy z Fundacją Współpracy Polsko-Niemieckiej, 2014). Działając w ramach wytyczonych charakterem materiału i ograniczeniami produkcyjnymi, artystka stworzyła na białostocką wystawę serię dynamicznych układów objawiających się w trójwymiarowej przestrzeni fazowej. Każda sekwencja linii, powierzchni, ciał i skupisk jest autonomiczna, ale zarazem wchodzi w interakcję z szerszą kompozycją w stale zmieniającym się polu obserwacji. Prace te stanowią nie tylko próbę przestrzennego przedstawienia informacji (poprzez umieszczenie ciał w polu, mające na celu przeanalizowanie praw korelacji, wpływu i wzajemnej pozycji), ale też podkreślają sposób, w jaki obiekty same kreują i zniekształcają percepcję przestrzeni. Wyniosłe racjonalistyczne perspektywy linearne i kartezjańskie układy współrzędnych są dekonstruowane i namnażane, rozmieszczone z jednej strony jako dezorientujące abstrakcje, a z drugiej jako formy stanowiące kombinację możliwości i przeszkód. Przestrzeń jest nieustannie składana, rozciągana, zgniata na, zniekształcana, skręcana, rozdzielana, rozłamywana – i ponownie integrowana.

Uwalniając rysunkowe przedstawienia i systemy graficzne z ich źródeł i kładąc nacisk na podstawową materialność składników, prace Tarasewicz konfrontują się z czysto semiotycznym rozumieniem schematu, zgodnie z którym diagramy funkcjonują niezależnie od swego konkretnego zastosowania. Obiekty stworzone przez Tarasewicz pełnią raczej rolę narzędzi: warunkowych, tymczasowych i zmiennych silników informacji, które wytyczają połączenia między skalami, wymiarami i wydarzeniami, ukazując skutki wprowadzenia obiektów do systemu. Są one jednocześnie reprezentacjami mikro- i makroprocesów oraz nagimi demonstracjami własnej przedmiotowości, rezultatami właściwości oraz konstytutywnych związków. Każda praca stanowi wykres namacalnych transformacji energii i koncepcji, w miarę jak przekształcają się one ze zjawiska w reprezentację i na odwrót, ukazując zarówno momenty, kiedy sym bole zawodzą, jak i takie, gdy transmisje i transpozycje dają nieoczekiwane rezultaty. Będąc bardziej spekulacją niż zbiorem rzeczy, wystawa jawi się jako przedstawienie nieprzedstawialnego.

(kurator wystawy: Post Brothers)

IZA TARASEWICZ urodziła się w 1981 roku i wychowała w małej wsi niedaleko Białegostoku. W 2008 roku ukończyła Wydział Rzeźby i Działań Przestrzennych Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Jej prace można postrzegać jako strefy tymczasowych spotkań substancji, energii, miejsc, momentów, nastrojów i idei, które w ujęciu artystki są jedynie zdarzeniami w nieprzerwanym ciągu materialnych i symbolicznych interakcji. Tarasewicz bada i przekształca materię z wrażliwością, która sprawia, że proces ten staje się rodzajem złożonego objaśniania rzeczywistości, przejawiającego się w obiektach, instalacjach przestrzennych, grafikach, rysunkach, dźwiękach, pracach wideo i performansach. Jej prace stawiają opór dualistycznym podziałom na naturalne i sztuczne, łącząc w sobie codzienne, pospolite, a zarazem symboliczne materiały, jak glina, gips, cement, złoto, stal, szkło, smoła, smalec, skóra, futro, jelita, plastelina, włókna roślinne, łajno czy popiół. Balansujące często na pograniczu hylozoizmu (filozoficznej koncepcji zakładającej, że życie jest cechą całej materii) prace eksplorują poruszającą naturę swojej materialności i stawiają widza przed wyzwaniem dostrzeżenia zarówno prymarnych relacji energetycznych we wszystkich rzeczach, jak i nierozerwalnych więzi chaosu i porządku. Dzięki swojej dociekliwości artystka wydobywa istotę różnych materii, łączy je, dekonstruuje i nadaje im inny bieg, aby wydobyć na światło dzienne ukryte aspekty i związki, a zarazem podkreślić przypadkowość i niedostatki w racjonalnym, ludzkim podejściu do tych właściwości.

Oprowadzanie kuratorskie po wystawie Izy Tarasewicz
Przez oczywistą niemożliwość aranżacji znaków
6 grudnia 2014 roku, godz. 11.00
Galeria Arsenał, ul. A. Mickiewicza 2
Białystok

Dodaj komentarz