Agnieszka Osiecka i jej młodzieńcze lata

7 października ukaże się drugi tom Dzienników Agnieszki Osieckiej. Obejmuje on tylko jeden rok – 1951. Ten i dwa następne lata to okres, w którym autorka pisała zachłannie dużo.

Agnieszka Osiecka – „Dzienniki 1951”, okładka (źródło: materiały prasowe wydawcy)

Agnieszka Osiecka – „Dzienniki 1951”, okładka (źródło: materiały prasowe wydawcy)

Agnieszka Osiecka prowadziła dzienniki od 9. roku życia, a pierwszy wpis jej autorstwa pochodzi z 27 grudnia 1945 r.

Agnieszka dorasta w ponurych czasach. W Polsce panuje stalinizm, a ona ma prawie 15 lat i jest w klasie przedmaturalnej. Należy do ZMP, ale żyje pełnią życia nastolatki: koleżeńskie zwierzenia i intrygi, młodzieńcze miłości i sport. Przeżywa też rozstanie rodziców i snuje wiele nad wiek dorosłych rozważań o filozofii, religii i życiu. Dzienniki stanowią ogromną pomoc w poznawaniu psychiki Agnieszki Osieckiej oraz korzeni jej twórczości.

Po śmierci poetki w 1997 r. dzienniki wraz z całym jej archiwum zostały przekazane na 10 lat w depozyt Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie. Następnie Fundacja Okularnicy, dzięki pomocy finansowej Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, podjęła się rozpoznania zbiorów, skatalogowania ich, a na koniec cyfryzacji oraz przygotowania dzienników do publikacji.

Drugi tom dzienników Agnieszki Osieckiej ma podtytuł Zapiski, gdyż włączone są do niego zapiski z Notesu, który był prowadzony równolegle i także ma formę pamiętnika. Prace nad przygotowaniem Dzienników do druku trwały w Fundacji kilka lat, gdyż publikacja została  rozłożona w czasie. W kolejnych latach wydane zostaną tomy III, IV i V, obejmujące lata 1952–1958. Oryginał dzienników wraz z innymi dokumentami Agnieszki Osieckiej jej rodzina przekazała w 2012 r. Bibliotece Narodowej.

Cieszymy się, że mama przemówi własnym językiem. Zamiast mówić o niej bez jej wiedzy, wreszcie posłuchamy, co sama ma do powiedzenia o sobie i o innych. Czytelnicy i wielbiciele Agnieszki Osieckiej, próbując interpretować jej prozę, poezję oraz decyzje życiowe, tworzyli własne, chyba nie zawsze celne, teorie. Dzienniki wiele mówią nam o jej charakterze i usposobieniu; widać, jak wcześnie objawił się nie tylko jej wielki talent literacki, ale też kronikarski. Lektura Dzienników pozwoli zrozumieć jej decyzje związane z twórczością, filozofię życiową i relacje rodzinne – mówi córka poetki, Agata Passent.

Wstęp do Dzienników autorstwa profesora Andrzeja Zieniewicza, kierownika Zakładu Literatury XX wieku na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, dotyczy całości wydawanych w tej serii Dzienników:

Dzienniki wyjątkowe, i zwyczajne – pisze Andrzej Zieniewicz. – Dziecinne, dojrzałe, intymne, literackie. Arcyciekawe – i jako dokument ze środka stulecia, z czasu pierwszego dziesięciolecia PRL-u, czyli lat zaraz po wojnie, a potem lat socrealizmu, odwilży. Także jako autobiografia, czyli wynurzenia osoby, która w tym akurat dziesięcioleciu dojrzewa – przeistaczając się na naszych oczach z uczennicy, potem nastolatki, w studentkę, debiutującą dziennikarkę, poetkę i fantastycznie kolorową postać ze studenckiego ruchu kabaretowego, świetnie znaną w środowiskach artystycznych Warszawy i Gdańska.

Edycji drugiego tomu dokonała dr Karolina Felberg-Sendecka. Jest ona również autorką przypisów.

Najpierw zafrapował mnie jej wyraźny, bezkompromisowy głos. Potem zdałam sobie sprawę z fenomenu języka młodej Osieckiej, ponieważ stanowi on konglomerat mowy dziecka i dorastającej panny, bo tworzą go tropy egzystencji w bezwzględnej epoce (stalinizmu), która jednakże, z perspektywy autorki, okazuje się odzyskaną po latach wojny normalnością, bo stanowi mieszankę tkliwości i narcyzmu, sentymentu i resentymentu, dojmującego bólu i radości – entuzjazmu momentami wręcz szaleńczego, niepohamowanego. Język Osieckiej to, z jednej strony, rozkręcona maszyna retoryczna, zdolna przechwycić dziecięcy zachwyt nad światem i przenicować go w język gazet i nowomowę, z drugiej zaś, to pełen błędów, potknięć i aberracji język prawdziwego buntu oraz niezgody na to, co jest. Skoro nie można było inaczej, młoda Osiecka postanowiła osiągnąć absolutną wolność i nieskrępowanie właśnie poprzez język. Czy to się udało? Dzienniki stanowią odpowiedź – mówi edytorka.

Dzienniki są częścią serii Dzieł Zebranych, która ukazuje się od 2005 r. pod redakcją Marty Dobromirskiej-Passent z Fundacji Okularnicy im. Agnieszki Osieckiej.

Agnieszka Osiecka
Dzienniki 1951
Premiera: 7 października 2014 roku
Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Dodaj komentarz