Wojciech Engelking o współczesnym świecie z perspektywy Orwella

(niepotrzebne skreślić) Wojciecha Engelkinga ukazało się 24 września w serii Nowa Proza Polska wydawnictwa Świat Książki.

Wojciech Engelking „(niepotrzebne skreślić)”  – okładka (źródło: materiały prasowe)

Wojciech Engelking „(niepotrzebne skreślić)” – okładka (źródło: materiały prasowe)

Debiut prozatorski: pierwsza polska powieść pokolenia umów śmieciowych. Opisana z punktu widzenia dalekiej przyszłości – orwellowskiego świata, w którym każdy każdego podgląda – historia dwojga ludzi, którzy rozpaczliwie i groteskowo starają się zachować godność we współczesnym świecie.

Gdy Beata, dziewczyna Wiktora, zapada po wypadku w śpiączkę, młody mężczyzna wynajmuje opiekunkę, Weronikę. Oboje udają przed sobą kogoś, kim nie są. On przedstawia się jako prawnik, choć jest windykatorem, a ona ukrywa straszną, upokarzającą biedę, w jakiej się wychowywała. Prywatne śledztwa, w jakie wdadzą się, by dowiedzieć się prawdy o sobie nawzajem, zaskoczą i Wiktora, i Weronikę.

Dlaczego udajemy? Co chcemy ukryć? Czego się wstydzimy? Co jest naszą winą, a co winą otaczającego świata? I jaki on jest, ten świat? By to zrozumieć, trzeba nabrać dystansu. Wojciech Engelking nam to sprytnie umożliwia. Opowiada tę historię z perspektywy… przyszłości – tej za kilkadziesiąt lat, w której panuje portal Fabuła, następca i skutek Facebooka, upiorny owoc rozwoju techniki, który pozwala wszystkim widzieć wszystko, feruje wyroki, jak należy żyć i co jest ciekawe, karmi nas na nasze żądanie choćby relacjami rozmów z ludźmi na łożu śmierci, bo nic już nie jest prywatne… I jeszcze coś: w epoce Fabuły nikt nie jest biedny. Każdy jest bowiem od kogoś bogatszy i – będąc pogardzanym – ma kim pogardzać; każdy, będąc podglądanym, ma kogoś do podglądania.

Czy za jakiś czas faktycznie będziemy obywatelami Fabuły, śledzonymi na każdym kroku? Czy to, jak żyjemy obecnie, właśnie ku temu prowadzi? Jesteśmy świadkami matactw Wiktora, który za bezcen zdobywa piękne mieszkanie po dłużnikach, i kłamstw Weroniki, ze strzępów cudzych cech, upodobań, znajomości, wyglądu budującej na Facebooku profil swej nieżyjącej matki, sprzątaczki. Do czego doprowadzą nas oszukujące portale społecznościowe, oszukujące parabanki albo bezduszne szpitale, w których leczenie sprowadza się do transakcji między placówką a funduszem. Do czego doprowadzi nas traktowanie wszystkiego, z uczuciami włącznie, jak inwestycji?

(niepotrzebne skreślić) to przejmująca, realistyczna, rozgrywająca się w Warszawie, a zarazem odrywająca się od ziemi przypowieść o złudnej potędze pieniądza, kompleksach, bezwzględności, osobliwie pojmowanych marzeniach, niedorosłości i specyficznym rozumieniu terminu poświęcenie. Pełna zaskakujących sytuacji i ciekawych obserwacji tyleż naszej codzienności, co stanów ducha, sprowadzających się do małego współzawodnictwa: kto może sobie na więcej pozwolić. Kto jest bogatszy. Kto ma szczęśliwsze życie.

Wojciech Engelking (ur. 1992) – student prawa w ramach Kolegium Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych na Uniwersytecie Warszawskim, publicysta. Stały współpracownik tygodnika Kultura Liberalna, dziennikarz portalu natemat. Publikował i publikuje między innymi w Do RzeczyTygodniku PowszechnymRes PubliceDialoguKronosie i Nowych Mediach. Był stypendystą Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, laureatem konkursu TVP dla młodych twórców Dolina Kreatywna. Mieszka w Warszawie.

Wojciech Engelking (niepotrzebne skreślić)
Premiera: 24 września 2014 roku
Świat Książki

Dodaj komentarz