• 2014-07-31

Vorotniov i Wulffius prosto z Majdanu w Warszawie

Od 7 sierpnia w Galerii Czułość w Warszawie będzie można oglądać wystawę prac Vovy Vorotniova i Dmytrijego Wulffiusa pt. Nothing to see.

Vova Vorotniov (źródło: materiały prasowe organizatora)

Vova Vorotniov (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wystawa ukraińskich artystów poświęcona jest wydarzeniom, które miały miejsce w ostatnim czasie na Ukrainie. Majdan, jego zwycięstwo, aneksja Krymu przez Rosję oraz późniejszy rozwój wypadków dowodzą, że sytuacja jest wciąż nieprzewidywalna. To co zaczęło się od obywatelskich protestów i rewolucji przerodziło się w kontrrewolucję, a w niektórych regionach pełnowymiarową wojnę.

Ale celem Vovy Vorotniova i Dmytrijego Wulffiusa nie jest polityczna narracja lecz przedstawienie własnych doświadczeń związanych z ich działaniami jako artystów. Doświadczeń, które spychają na dalszy plan wszystko co dotychczas było ważne.

Vova Vorotniov z Kijowa, był stałym uczestnikiem Majdanu, częścią tłumu, od początku protestów po ich koniec. Czasami z aparatem, częściej bez.

Ważniejsza dla mnie była sama obecność niż profesjonalna praca nad fenomenem Majdanu z perspektywy artysty czy reportera. Czułem, że uczestniczyłem w prawdziwym, wyjątkowym wydarzeniu, tak wielkim jak i skomplikowanym, że żadne medium nie jest w stanie go odzwierciedlić. Czułem, że nie jest w porządku, aby pasożytować na tym temacie. Jednocześnie odczuwam potrzebę dzielenia się swoimi doświadczeniami, bardziej niż poglądami czy przekonaniami.

Dmytrij Wulffius urodził się i mieszka w Jałcie, subtropikalnym kurorcie na Krymie. Oglądał transmisje z Majdanu, który wydawał się być daleko. Gdy zaczęły się zamieszki na Krymie przebywał w Brukseli.

Kiedy wróciłem do domu, do miejsca, w którym się wychowałem, zdałem sobie sprawę, że wyjechałem z ojczyzny a wróciłem do obcego państwa.

Vova Vorotniov (Kijów), Dmytrij Wulffius (Jalta), Nothing to see
Wernisaż: 7 sierpnia 2014 roku, godz. 19.00
Wystawa potrwa do 24 września 2014 roku
Galeria Czułość
ul. Widok 5/7/9
Warszawa

Dodaj komentarz