Anna Orłowska w głębi niewidzialności

Od 5 lipca w Galerii Asymetria w Warszawie będzie można oglądać wystawę prac Anny Orłowskiej pt. Niewidzialność – studium przypadku.

Anna Orłowska, „Ul nr 3” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Anna Orłowska, „Ul nr 3” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Prezentowane obrazy są częścią większej kolekcji, dedykowanej pojęciu niewidzialności i jego bogatym znaczeniom i odniesieniom. Pytanie o to, jak pokazać coś, co niewidzialne, jest kluczowe. Ilustruje pragnienie ciągłego poszerzania pola widzialności, co od początków fotografii stanowiło istotę jej działania. To, co pozostaje w cieniu, niewidzialne, symbolizuje granice poznania, ale także stawia pytanie o relację między widzialnością a wiedzą. Wzrok zdominował nasze czasy jako narzędzie obrony i agresji, dając nam złudne poczucie, że widzieliśmy i wiemy tak wiele.

Anna Orłowska

Jakub Śwircz, O niewidzialności:

(…) Anna Orłowska zaczyna swoją nową pracę właśnie od pustki, a dokładniej czarnej dziury – przestrzeni niezdobytej przez ludzkie oko i techniki optyczne, samotnie zbuntowanej i niepodporządkowującej się naszym narzędziom. Jej nowy cykl zorientowany jest wokół niewidzialności, której wydawać by się mogło dzisiaj jest już tak niewiele. Artystka kieruje swoją uwagę w stronę symbiotycznego związku, jaki rozwija się wraz z nowymi możliwościami widzenia. Na znaczeniu zyskują bowiem wszelkie techniki związane z coraz trudniejszą sztuką ukrycia, kamuflażu, skrywania się za fałszywym odbiciem.

Orłowska spogląda w stronę nowych strategii, dotyka tego, co dzisiaj, a nawet w futurologicznej próbie pyta o przyszłość. Niewidzialność w początkach rezerwowana dla bogów i natury, stała się jedną ze strategii mimetycznych, społecznie pozwalającą również na odcięcia i przemilczenia.

Artystka w swoim blisko dwuletnim śledztwie, w kolejnych rozdziałach deklinuje niewidzialność przywołując jej różne obrazy. Prócz faktów, pojawiają się kreacje i półprawdy. Tropy biegną od scen z hollywoodzkich produkcji, przez miejsca ukryte i niechciane jak dom dla upośledzonych czy zniknięcie Statuy Wolności, niewidzialny czołg, aż po globalne zagadkę znikających pszczół. Jak w przypadku średniowiecznych bestiariuszy obrazy zostają zrównane w jednym porządku.

W swoich poszukiwaniach artystka nie ogranicza się do własnych fotografii; zleca, przejmuje i konstruuje, wszystko po to, by odkryć tę drugą stronę przymusu widzenia lub też negatyw kumulowanej pod dyktando jednego zmysłu wiedzy. W jej wizualnym poszukiwaniu fotografia mówi wiele o samej sobie, na nowo odsłania ten irracjonalny aspekt swoich możliwości, który karze powątpiewać w możliwości maszyny. Jak przy dziewiętnastowiecznym seansach spirytystycznych, służy z matematyczną precyzją spełnieniu ludzkich fantazji i zilustrowaniu lęków.

Wystawie towarzyszy komentarz przygotowany w Muzeum Prywatnej Wyobraźni przez Rafała Lewandowskiego.

Kuratorzy: Jakub Śwircz i Rafał Lewandowski

Anna Orłowska, Niewidzialność – studium przypadku
Wernisaż: 5 lipca 2014 roku, godz. 19.00
Wystawa potrwa do 2 sierpnia 2014 roku
Galeria Asymetria w Warszawie

Dodaj komentarz