Łukasz Gil ze znakami obecności w Krakowie

Od 10 czerwca w krakowskiej Galerii Krypta u Pijarów można oglądać wystawę prac Łukasza Gila pt. Znaki obecności.

Łukasz Gil, „O czlowieku VII”, technika własna, 45x60, 2013 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Łukasz Gil, „O czlowieku VII”, technika własna, 45x60, 2013 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kiedy sami pragniemy tworzyć, wydani na pastwę całego dzisiejszego zamętu w kryteriach i wartościach, jedyne, co może nas uratować, to własna idee fixe, własne marzenia o sztuce, które nosimy w sobie, nasze własne spojrzenie na świat i przekonanie o tym, co w nim ważne, stałe, wieczne, a co przelotne i chwilowe. Lawirujące rozumnie pomiędzy wiecznym a chwilowym, zewnętrznym i własnym, mamy jednak szansę nie zagubić siebie i jednocześnie, nie odciąć od świata. Własna busola wytworzona wśród doświadczeń, może być siłą napędową dla twórczości, która wyznacza drogę w przód. Każdy człowiek ma jakieś swoje upodobania, coś lubi, coś pomija, coś go wzrusza, bez czegoś nie może żyć. Tak i artysta ma swoje szczególne upodobania do takiej, a nie innej sztuki, takiego, a nie innego sposobu formułowania utworu, takiego a nie innego stosowania koloru, kształtu, kontrastu,. Selekcja i wybór, a zatem i ograniczenie, jest codzienną praktyką malarza i ograniczenie to jest koniecznością, gdyż każdy jest ograniczony z racji swej ludzkiej kondycji. I z ograniczenia tego każdy sam zdaje sprawę.

(Jacek Sempoliński, Władztwo i służba – myśli o sztuce, Lublin 2001)

Moje malarstwo rozwija się przede wszystkim w cyklach prac. Część jest zamknięta, a inne przez konkretne powody rozrastają się wydają się być wędrówką od figury do struktury. Człowiek w moich odczuciach staje się symbolem, umownym znakiem, przekazem w rozmowie z sobą samym. Jest to wynik refleksji powstałej między namiętnym przejęciem się czymś a kontemplacją. Cykle obrazów: O człowieku, Nieodwracalność, W poszukiwaniu człowieka, Zagubiony, Przestrzenie samotności, Ślady życia; – powstały we mnie w wyniku wielu zjawisk i przemyśleń. Są przede wszystkim refleksją inspirowaną problemami czasu, sztuki i wydarzeń toczącego się życia, rodzącego się nagle i dojrzewającego od czasu zmaterializowania. Poszukuje, sprawdzam, odczuwam niedosyt, powracam. W mojej opinii to człowiek zawiera najwięcej magii treściowej, która prawdopodobnie nigdy nie zostanie wyczerpana prze zemnie.

W malarstwie dążę do ulokowania własnego świata na krawędzi między refleksją a logiką, na krawędzi ulotnej chwili i ostatecznego sensu. Wymowa moich prac jest adekwatna do stanu ducha, jaki aktualnie przeżywam. Obraz jest miejscem, w którym spotykają się nasze doświadczenia obecności i nieobecności. Strefa widzialności, która przysługuje ciałom, obejmuje zarówno to, co na zewnątrz ciała, jak i to, co jest jego obrazem wewnętrznym. Człowiek malujący, o ile chce zachować siebie, swą kondycję i swą godność, nie może życia pojmować, jako czegoś odrębnego od sztuki.

Łukasz Gil

Łukasz Gil urodzony w 1982 roku w Rzeszowie. Absolwent Wydziału Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego. W 2010 uzyskał dyplom z wyróżnieniem w pracowni malarstwa prof. Stanisława Białogłowicza oraz pracowni rysunku prof. Marleny Makiel 2013; Hędrzak. Uhonorowany I nagrodą im. Jerzego Panka za najlepszy dyplom 2010 roku. Od 2010 asystent w pracowni malarstwa Wydziału Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego. Należy do  Związku Polskich Artystów Plastyków. Swoje obrazy prezentował na ponad 70 wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju oraz za granicą. Uczestniczy w plenerach i warsztatach artystycznych. Laureat nagród i stypendiów. Autor i twórca scenografii teatralnych. Jego obrazy znajdują się w kolekcjach prywatnych i publicznych. Obecnie doktorant Instytutu Sztuk Pięknych Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, na kierunku Sztuki Piękne. Uprawia malarstwo, rysunek oraz grafikę, autor wystaw problemowych. Mieszka i pracuje w Rzeszowie.

Łukasz Gil, Znaki obecności
Wernisaż: 10 czerwca 2014 roku, godz. 18.00
Wystawa potrwa do 25 czerwca 2014 roku
Galeria Krypta u Pijarów
ul. Pijarska 2
Kraków

Dodaj komentarz