Rzeczywiste i imaginacyjne portrety Żyda Niemalowanego

17 maja Fundacja Żyd Niemalowany − Muzeum Wieczny Tułacz zaprasza na wystawę Rzeczywiste i imaginacyjne portrety Żyda Niemalowanego w Państwowym Muzeum Etnograficznym oraz spotkanie z cyklu Historia jednej grafiki w Studium Teatralnym.

„Rzeczywiste i imaginacyjne portrety Żyda Niemalowanego” (źródło: materiały prasowe)

„Rzeczywiste i imaginacyjne portrety Żyda Niemalowanego” (źródło: materiały prasowe)

Od godziny 19.00 do 1.00 można będzie zwiedzać wystawę Rzeczywiste i imaginacyjne portrety Żyda Niemalowanego, mieszczącą się w Państwowym Muzeum Etnograficznym.

Na wystawie podobizny kilkudziesięciu Żydów. Niemalowanych. Portrety rzeczywiste – kiedy autorzy prac znali portretowaną osobę, imaginacyjne – kiedy taka sposobność nie została im dana. Dlaczego twarze akurat tych Żydów, a nie innych? Cóż, aby skupić na sobie zainteresowanie XIX-wiecznego ilustrowanego czasopisma dobrze było robić coś więcej albo lepiej. Więc, nawet jeśli ktoś był wtedy: żydowskim aktorem, biznesmenem, filantropem, księgarzem (wydawcą), lekarzem, malarzem, muzykiem, pisarzem, rabinem, szachistą, uczonym, wynalazcą, opłacało mu się być także wybitnym. I jeszcze: zwolennikiem asymilacji, emancypacji i reformy judaizmu (zmiana wyznania mile widziana, ale nie wymagana); pragnąć zbliżenia polsko-żydowskiego; nie pozostawać obojętnym wobec powstań narodowych i dawać temu wyraz słowem i czynem (Cytadela albo zesłanie mile widziane), etc. etc… Wówczas pojawiała się szansa trafienia na łamy Tygodnika Ilustrowanego, Kłosów (zdarzało się, że i zagranicznego pisma), a z czasem nawet na wystawę w Państwowym Muzeum Etnograficznym.

O godzinie 20.00 w Studium Teatralnym odbędzie się trzecie spotkanie z cyklu Historia jednej grafiki poświęcone miedziorytowi Powierzenie Mojżesza wodom (Nicholas Poussin/Claudia Stella).

Pomysł Piotra Borowskiego jest prosty: wielu – raz w miesiącu – zaproszonych na Lubelską gości. Ale na ścianie tylko jedna grafika. Poza tym jednym wieczorem – raczej niedostępna. Bo w rękach prywatnych. Wielkie dzieło sztuki? Dzieło sztuki? Obrazek? Kwestia – przynajmniej tak zawsze być powinno – osobistego uznania. Na spotkaniu opowieść. Amatorska i profesjonalna. O artyście i jego twórczości, o samej rycinie oraz – bo to najciekawsze – o jej znaczeniu w życiu konkretnego człowieka. Który – czy zdaje sobie z tego sprawę, czy nie – jest tylko epizodem w życiu takiego przedmiotu. Krótkim i nieważnym. I jak najmniej historii sztuki, tej rozumianej jako historia przedmiotów. Bo nikogo to nie obchodzi. Takie są spotkania objęte wspólnym tytułem Historia jednej grafiki.

Na trzecim spotkaniu – dzieło kobiecej ręki. Kto więc prześpi tę noc – może wybrać się albo do Ashmolean Museum w Oxfordzie, gdzie wisi olejny oryginał, albo na najbliższą wystawę Żyd Niemalowany w ziemi Kanaan, gdzie zawiśnie wersja obrazu w miedzi. Wykonana przez najwybitniejszego rytownika wśród kobiet. Powiadają, że nikomu innemu – jak Jej – nie udało się tak zgłębić istoty malarstwa Poussina i oddać kreską tak doskonale kolorytu jego dzieł. Co – skądinąd – warto sprawdzić samemu.

Rzeczywiste i imaginacyjne portrety Żyda Niemalowanego
17 maja 2014 roku, od godz. 19.00 do 1.00
Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie

Spotkanie z cyklu Historia jednej grafiki
17 maja 2014 roku, godzina 20.00
Studium Teatralne w Warszawie

Dodaj komentarz