• 2014-04-04

Oniegin Puszkina na deskach Teatru Studio

27 kwietnia w Teatrze Studio będzie można zobaczyć premierowy spektakl Oniegin Aleksandra Puszkina w reżyserii Ireny Jun.

„Oniegin", reż. Irena Jun (źródło: materiały prasowe organizatora)

„Oniegin", reż. Irena Jun (źródło: materiały prasowe organizatora)

Eugeniusz Oniegin to człowiek znudzony życiem. Dzięki licznym podróżom miał szansę poznać smak wielkiego świata. Jednak szczęścia tam nie odnalazł. Wrócił na wieś. Tam również szczęścia nie zaznał. Uwiódł ukochaną przyjaciela, a jego postrzelił w pojedynku. Następnie wzgardził miłością pięknej Tatiany. Po latach role się odwróciły. To ona odrzuca jego uczucie. Eugeniusz Oniegin to dramat trudnych wyborów. Każda  z podjętych decyzji niesie za sobą tragiczne konsekwencje. Opowieść o tym, jak przyjaźń przegrywa z miłością, a miłość  ze śmiercią. Piękno poetyckiego języka w kunsztownym przekładzie Juliana Tuwima sprawia, że historia sprzed dwustu lat pozostaje nadal żywa.

W rolach zagrają: Tatiana – Maja Juras, Oniegin – powracający do teatru Mateusz Damięcki, Leński – Modest Rudziński, Olga – Justyna Bielecka, Poeta, a także ktoś kto może być wszystkim – Krzysztof Stelmaszyk i Irena Jun w roli Niani, mamy, ciotki.

W Onieginie najważniejsza jest miłość. A więc o miłości. O nas samych, wciąż oczekujących, szukających miłości. Ona – kocha, on odrzuca jej miłość. A kiedy, po pewnym czasie,  zakochuje się  w niej, ona, choć kochana, nadal go odtrąca.

Harlequin? Nie, romans wierszem, którego autorem jest najwybitniejszy poeta Rosji, Aleksander Puszkin. Chciałabym, żeby wiersz brzmiał jak muzyka.

Forma spektaklu? Ascetyczna. Będzie grany we foyer. Wielkie emocje blisko widza. Choć  nie bez dystansu i ironii. Obok zaangażowania, namiętności równie żywe są poczucie humoru i zabawa. Widz będzie miał wrażenie obcowania z dwiema osobami w jednym: aktorem i Puszkinowską postacią. Aktorzy będą opowiadać o swoich postaciach, czasami się w nie wcielając. Dystans i ironię zbudują także scenografia (Oniegin to teatr bez mebli, pozbawiony tzw. małego realizmu, to otwarta, umowna, ascetyczna przestrzeń) i muzyka (Modest Ruciński wykona arię Leńskiego z opery Czajkowskiego – cóż może być bardziej wzruszającego i śmiesznego jednocześnie jak opera). I wreszcie sam język, który tak bardzo odbiega od tego, jak porozumiewamy się na co dzień.

Irena Jun

Oniegin, reż. Irena Jun
27 kwietnia 2014 orku
Teatr Studio
Warszawa

Dodaj komentarz