Szymon Kobylarz w poszukiwaniu konsekwencji

Od 4 kwietnia w Galerii Sztuki Współczesnej BWA Sokół w Nowym Sączu będzie można oglądać wystawę prac Szymona Kobylarza pt. Diamat.

Szymon Kobylarz, „Fraktal (drzewo)” – rzeźba z drewna, 2014 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Szymon Kobylarz, „Fraktal (drzewo)” – rzeźba z drewna, 2014 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Przy pobieżnym spojrzeniu można by ją uznać za retrospektywę. Na prawie 500 m2 umieszczone zostanie wiele prac, które Szymon Kobylarz pokazywał już wcześniej. Wśród nich znajdują się elementy wystawy Człowiek, który przeżył koniec świata, obiekty zatytułowane Niesamowite jonoloty antygrawitacyjne, postać partyzanta miejskiego z wystawy Civil Defense i obrazy z cyklu Sztuka dla sztuki.

Kłębią się tam sekretne formuły na pokonanie praw fizyki, paranaukowe eksperymenty realizowane w więzieniach, ciągi liczb, które odpowiadają za naturę wszechświata, i tajne plany kontroli nad cywilizacją. Tak jakby za każdą pracą chował się mason, iluminata lub co najmniej szpieg. System nauki i technologia rozbrykały się. Działają na własną rękę, a ich konsekwencje nie poddają się kontroli lub pozostają ukryte.

Para-nauka bez entuzjazmu patrzy na skromne ambicje systemu oficjalnej wiedzy i próbuje znaleźć teorię wszystkiego. W każdym szczególe tkwi jakiś diabeł, żadnego więc nie można przeoczyć. Poszczególne odrobiny materii mają układać się w spójną całość. Jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu nauczano na kursach dialektycznego materializmu: byt kształtuje świadomość, ilość cudownie przechodzi w jakość, a historia i jej skutki są absolutnie przewidywalne.

Konsekwentnie zatem wystawa Diamat szuka konsekwencji. Sięgając po wzorce zaczerpnięte z para-nauki, Szymon Kobylarz bawi się próbkami, prototypami i matrycami. Bierze na warsztat testowane wcześniej formuły i podejmowane już wątki. Dlatego na wystawie, obok znanych prac, pojawią się między innymi szkice i modele obiektu, który jeszcze nie został zrealizowany (34/55) oraz drzewo, które miało nigdy nie powstać. Do tej pory istniało na jednym z obrazów pokazywanych w ramach wystawy Sztuka dla sztuki. Jego kształt opiera się na cyfrowo wygenerowanym fraktalu. W ciągu ostatnich kilku miesięcy Szymon Kobylarz – zamieniając się w stolarza – przenosił do realu każdą cyfrowo wygenerowaną gałązkę, konar i pień.

Być może zresztą nie ma w tym wszystkim żadnej ekstrawagancji. Para-naukę i sztukę łączy przecież wiele, przede wszystkim wyobraźnia, która sięga, gdzie wzrok i rozum sięgać nie chcą, oraz chęć i upór, by to co wymyślone, nieosiągalne lub niemożliwe stawało się rzeczywiste.

Łukasz Białkowski

Szymon Kobylarz, „Bez tytułu (statek)” – instalacja, z cyklu „Człowiek, który przeżył koniec świata”, 2011 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Szymon Kobylarz, „Bez tytułu (statek)” – instalacja, z cyklu „Człowiek, który przeżył koniec świata”, 2011 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Szymon Kobylarz (ur. 1981 w Świętochłowicach) – w 2007 ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Katowicach. Posługuje się wieloma mediami. W swojej twórczości często sięga po wątki katastroficzne, problematyzuje iluzyjność medium malarskiego, poddaje analizie funkcjonowanie przestrzeni i instytucji wystawienniczych, tworzy para-dokumentacje alternatywnej wizji historii i wiedzy. Mieszka w Katowicach, gdzie również wykłada na macierzystej uczelni.

Wystawę będzie można zobaczyć również w czerwcu w Małopolskim Ogrodzie Sztuki.

Kurator: Łukasz Białkowski

Szymon Kobylarz, Diamat
Wernisaż: 4 kwietnia 2014 roku, godz. 18.00
Wystawa potrwa do 11 maja 2014 roku
Galeria Sztuki Współczesnej BWA Sokół

Dodaj komentarz