Michał Zaborowski – Po prostu malarstwo

Od 7 marca w Galerii Stalowa w Warszawa będzie można oglądać wystawę obrazów Michała Zaborowskiego pt. Po prostu malarstwo.

Michał Zaborowski, „Daniel w jaskini lwa”, 2008 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Michał Zaborowski, „Daniel w jaskini lwa”, 2008 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Najnowsza wystawa w Galerii Stalowa gromadzi obrazy jednego z najwybitniejszych i najpopularniejszych malarzy średniej generacji – Michała Zaborowskiego. W ostatnich latach artysta częściej wystawiał za granicą, głównie w USA, Danii i Hiszpanii, lub w Gdyni, niż w Warszawie. Pokaz w Stalowej to pierwsza warszawska indywidualna wystawa Zaborowskiego od 2008. Tym bardziej trzeba ją zobaczyć.

Michał Zaborowski twierdzi, że malarstwo nie musi być filozofią, że jest w nim tyle wewnątrz-artystycznych zagadnień i problemów, że samo ich rozwiązywanie stanowi wystarczający powód malowania obrazów.

Michał Zaborowski, „Odaliska II”, 2012 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Michał Zaborowski, „Odaliska II”, 2012 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Od drugiej połowy lat 90. XX w., kiedy rozpoczął też prowadzenie autorskiej Galerii Karowa, nieprzerwanie do dziś jest artystą bardzo wziętym i modnym. Bogaci, choć jeszcze początkujący w latach 90., kolekcjonerzy zabijali się o jego prace. W pewnym okresie wręcz nie można było sobie pozwolić na nieposiadanie przynajmniej jednego zaborowskiego na ścianie swojej konstancińskiej rezydencji.

Oczywiście, być malarzem modnym to nie grzech, zwłaszcza, że ten status nie zależy tylko od artysty i nie jest przymiotem danym raz na zawsze. Michał ma to zresztą w nosie – jako twórca w pełni dojrzały ma poważniejsze kwestie do rozwiązania. Czysto malarskie.

Artysta twierdzi, że malarstwo nie musi być przemądrzałe:

Współczesny artysta odczuwa potrzebę wypełniania misji polityka, kapłana, psychologa oraz innych misji, które nie do niego należą. Uzurpuje sobie prawo do tworzenia rozpraw filozoficznych. A przecież nie jest to konieczne. Artysta nie musi wypełniać tych misji. W malarstwie istnieje cała seria problemów związanych z kolorem, światłem, kompozycją, tysiącem innych rzeczy, w oparciu o które malowano obrazy przez stulecia. (…) Zanim malarstwo stało się sztuką, przez wieki było rzemiosłem. O tym dziś zbyt często się zapomina. Dzisiaj artysta może nie malować i uznawać się za malarza. (…) Istotą sztuki jest znajdowanie właściwych proporcji. Nie chcę uciekać od problemów typowo malarskich do problemów spoza zakresu sztuki.

Michał Zaborowski, Po prostu malarstwo
Wernisaż: 7 marca 2014 roku, godz. 18.00
Galeria Stalowa w Warszawie

Dodaj komentarz