Julian Tuwim do Stefanii

25 lutego do księgarń trafił opublikowany przez Wydawnictwo Iskry tom listów Juliana Tuwima do jego przyszłej żony, Stefanii Marchew, zatytułowany Moja miłość. Znalazł się w nim także wybór wierszy miłosnych poety.

Julian Tuwim „Moja miłość” – okładka (źródło: materiały prasowe)

Julian Tuwim „Moja miłość” – okładka (źródło: materiały prasowe)

Miłość życia Juliana Tuwima miała tylko jedno imię: Stefania.

Poznali się w Łodzi w 1912 roku, siedem lat później wzięli ślub. Dla poety było to uczucie – od pierwszego wejrzenia – bardzo silne, namiętne, ale też przepełnione ciągłymi rozterkami i wątpliwościami co do wzajemności. To nieustanne napięcie emocjonalne było ważnym impulsem do twórczości zarówno lirycznej, powstającej z potrzeby serca, jak i tej traktowanej raczej zarobkowo. Niepublikowane dotąd listy do Stefanii, począwszy od najwcześniejszych, odsłaniają skomplikowaną historię tej miłości.

W tomiku znalazł się także wybór wierszy miłosnych, zarówno do ukochanej, jak i niezwiązanych bezpośrednio z jej osobą.

Łódź, 4 lutego 1914

Kocham Cię dalą – dalą – dalą –
Nie przychodź do mnie… Po co? Po co?
(Dni się tęsknotom żalą, żalą…)
Stań się uśpioną Nocą, Nocą…

Stań się jedynie cieniem, cieniem –
Tym, czego nie ma – nie ma – nie ma,
Stań się wspomnieniem, lśnieniem, śnieniem,
Bądź na mą rozpacz niema, niema…

Po toż się gwiazdy złocą, złocą,
Bym brał je, gdy się palą, palą?
Stań się uśpioną Nocą, Nocą,
Kocham Cię dalą – dalą – dalą – – –

Ciągle mnie prześladuje myśl, że listów moich nie czytasz, że ich nie otwierasz… Stefciu, może tak jest? Może się za coś gniewasz na mnie? Może nie masz pieniędzy na marki pocztowe? Może listy moje nie dochodzą? A może wreszcie ja tak strasznie Cię mą dalą pokochałem i ową tęsknotą, że – manii prześladowczej dostałem. Wiesz, Stefciu, ja sobie tak kombinuję: gdybyś nie chciała listów ode mnie otrzymywać, to napisałabyś mi Szanowny Panie, upraszam o niepisanie do mnie listów. Z poważaniem – S. Marcheff. Ale takiego listu nie dostałem dotychczas od Ciebie, więc… piszę nadal. Jeżeli tak jest (tj. jeżeli nie chcesz, bym Ci główkę listami swymi ciągle zawracał) – to mi koniecznie napisz tak! Będę miał – o, la tristesse tego wszystkiego – choć jeden list od Ciebie! Nieźle byłoby, prawda?

Julian Tuwim Moja miłość
Wybór i  opracowanie: Tadeusz Januszewski
Premiera: 25 lutego 2014 roku
Wydawnictwo Iskry

Dodaj komentarz