• 2014-01-16

Narcyz Piórecki zgodnie z rytmem natury

Od 17 stycznia w Galerii Sztuki Współczesnej w Przemyślu będzie można oglądać wystawę prac Narcyza Pióreckiego pt. Mój kalendarz. Ekspozycja odbędzie się w ramach projektu pt. Artyści z naszego podwórka…

Narcyz Piórecki, „Irys”, 2013 – akryl / płótno (139 x 170 cm) (źródło: materiały prasowe organizatora)

Narcyz Piórecki, „Irys”, 2013 – akryl / płótno (139 x 170 cm) (źródło: materiały prasowe organizatora)

Narcyz Piórecki urodził się w Przemyślu w 1959 r., studiował na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowni prof. Jana Szancenbacha; dyplom uzyskał w 1986 r. W latach 1984-88 studiował w Pracowni Tkaniny Artystycznej krakowskiej ASP u prof. Lilli Kulki i prof. Ryszarda Kwietnia. Zajmuje się malarstwem, rysunkiem, fotografią, sztuką włókna. Jest autorem 20 wystaw indywidualnych, brał też udział w kilkudziesięciu wystawach zbiorowych. Organizuje imprezy kulturalne m.in. Międzynarodowy Plener Artystyczny Wiklina w Arboretum, Festiwal Ogrodowy w Arboretum Bolestraszyce. Prowadzi Galerię Sztuki u Piotra. Stypendysta Ministra Kultury Sztuki.

Natychmiastową reakcją na zetknięcie się z intrygującymi obrazami Narcyza Pióreckiego jest uczucie, które można najogólniej określić jako przyjazna bliskość. Zapewne to ono wywołuje pojawienie się nieodpartej chęci przyjrzenia się warsztatowi artysty i rozumowej analizy sposobów uzyskiwania przez niego przejrzystych woali barw i miękkich przejść kolorystycznych. Ono także jest źródłem – a może rezultatem? – dziwnego, enigmatycznego, doznania obcowania z czymś organicznym i nieomal żywym. Świadomość widza widzi wysmakowane abstrakcyjne kompozycje, zbudowane z rozwichrzonych, półprzejrzystych, splątanych barwnych form; czasem oparte na mocnych kontrastach barwnych, a czasem na rozpisanym na subtelne walory jednym kolorze. Podświadomość zaś wyczuwa szczególnego rodzaju ruch: ruch nabrzmiewania, rytm powolnego pulsowania, rośnięcia, nieustannego rozprzestrzeniania się. Świadomość – analizuje atrakcyjne efekty plastyczne, gradacje światła i cienia, uzyskane żmudnym nakładaniem laserunków, mistrzowskim użyciem aerografu i charakterystyczny dla artysty nerwowy, lekki dukt pędzla. Podświadomość odnajduje w nich mnogość skojarzeń z promieniami światła przesączającymi się przez barwne płatki kwiatów i soczystą zieleń liści, z miękką przejrzystością wody, szarością nasączonego mglistą wilgocią powietrza, z gęstwą plątaniny pędów, łodyg i gałęzi. Świadomość odkrywa logikę intelektu i celowość zamierzeń twórczych artysty – a podświadomość: pozorny chaos Natury, zdyscyplinowany nadrzędnym porządkiem jej praw.

To uczucie przyjaznej bliskości spowodowane być może jest tym, że inspiracją dla sztuki Narcyza Pióreckiego jest właśnie Natura, jej organiczna przestrzeń, pulsująca życiem – ale i destrukcyjnym, powolnym ruchem rozkładu, wypełniona abstrakcyjnym zgiełkiem form, kolorów, światła i cienia, nieprzebranym bogactwem struktur i materii.

Natura – której prawom podlega, i której częścią jest również człowiek. Odnosi się wrażenie, że bliskie obcowanie z przyrodą, uczestniczenie w procesie jej ciągłego przeistaczania się, empatia, jaką obdarza żywe organizmy roślin i zwierząt, dostarcza mu tak wiele emocji i doznań, że nieomal zmuszony jest wyrzucać je z siebie w procesie tworzenia. W pewien nieokreślony sposób artysta zda się oswajać je, definiować i zapisywać indywidualnym językiem swojej sztuki. Jego twórczość, we wszystkich jej przejawach, zawsze intuicyjnie dotyka tych samych problemów związanych z przynależnością człowieka do świata natury, zachwytem jego pięknem, rozpoznawaniem logiki kierujących nim praw. Wyczuwa się, że każde jego dzieło kiełkuje z ziarna autentycznego przeżycia, zarówno estetycznego jak i egzystencjalnego. Swoją fascynację popiera głęboką wiedzą botaniczną i wieloletnią praktyką w komponowaniu żywych przestrzeni ogrodów. Najważniejszy z nich to Arboretum w Bolestraszycach, które współtworzy od 2002 roku jako jego kreator i dyrektor. Przyjaciele żartują, że Narcyz Piórecki miłość do roślin ma zakodowaną genach – jako syn prof. Jerzego

Pióreckiego, znakomitego znawcy i twórcy ogrodów, wyniósł z domu zarówno miłość i szacunek do Natury, jak i podstawy szerokiej wiedzy o niej. Dlatego też od wczesnych lat jego twórcza ekspresja ma dwoisty – choć niezwykle spójny – charakter. Narcyz Piórecki bowiem z powodzeniem łączy dwa, tak różne, nurty aktywności, jak sztuki plastyczne (malarstwo, monumentalna tkanina artystyczna, grafika i fotografia) oraz sztuka komponowania dużych przestrzeni z żywych roślin. Zdobyte doświadczenie artysty: zwłaszcza umiejętności konstruowania oszczędnych kompozycji i posługiwania się kolorem, wykorzystuje również w tym drugim nurcie swojej twórczości: w bolestraszyckim.

Narcyz Piórecki, Mój kalendarz
Wernisaż: 17 stycznia 2014 roku, godz. 18.00
Wystawa potrwa do 4 lutego 2014 roku
Galeria Sztuki Współczesnej w Przemyślu

Dodaj komentarz