• 2014-01-16

Sztuka mięsa. Somatyczne oblicza poezji

W styczniu nakładem wydawnictwa słowo/obraz terytoria ukaże się książka autorstwa Anny Filipowicz Sztuka mięsa. Somatyczne oblicza poezji.

Anna Filipowicz „Sztuka mięsa” – okładka (źródło: materiały prasowe)

Anna Filipowicz „Sztuka mięsa” – okładka (źródło: materiały prasowe)

Fenomen somatycznego wnętrza, podskórnych tkanek czy trzewi można uznać za oczywistą konsekwencję metafizycznego zwrotu, który wpłynął na całokształt dwudziestowiecznej kultury. Ważna dla polskiej poezji współczesnej kategoria mięsności uobecniała degrengoladę wyniesionego z wojny ciała i służyła demaskacji niewiarygodnego już humanistycznego paradygmatu. Zainteresowanie tabuizowanymi przez wieki wnętrznościami czy ludzką fizjologią odzwierciedlało zwłaszcza potrzebę kwestionowania tradycyjnych reprezentacji podmiotu. Jego nazbyt uładzona i spirytualizowana cielesność mogła bowiem wyobrażać jedynie potęgę skompromitowanego Rozumu.

Sztuka mięsa opowiada o przemianach, do jakich doszło na gruncie kulturowego postrzegania tego, co somatyczne. Oddaje poetycki namysł nad najbardziej asymbolicznym i horrendalnym z wymiarów ciała, które pozostaje w dezintegrującej władzy śmierci, w dziedzinie wstrętu. Książka jest analizą motywu mięsności, którego literackie realizacje sprzyjały refleksji nad najistotniejszymi problemami ponowoczesności. Stanowi ona zarazem punkt wyjścia dla dzisiejszych rozważań nad ciałem realnym oraz znaczeniami kategorii abiektu.

Na pierwszy rzut oka myślenie o mięsie nie zajmuje poczesnego miejsca w poezji. To, co mięsne, budzi wprawdzie oczywiste skojarzenia z jadalnymi częściami zabitych zwierząt i przywodzi na myśl obfitą ucztę, od starożytności (Petroniusz) uznaną za doskonały temat literacki, ale rzadko bywa łączone z tym, co ludzkie. Gorzej jednak, jeśli mięso j e s t ludzkie. Jeśli przypomina o żywych tkankach czy wnętrznościach, albo o śmierci, która przemienia ciało w zwłoki i w procesach rozkładu odkrywa zawartość podskórnych przestrzeni. Wtedy refleksja nad mięsem uderza w poetyckie marzenie o nieśmiertelności i wywołuje lęk przed niechcianym uprzedmiotowieniem, zawieszając fantazmaty o wieczności czy życiu duszy. Wśród odorów oraz widoków zgnilizny nie ma już miejsca na dywagacje nad sensem istnienia, dlatego humanistyczny dyskurs Zachodu przeważnie odmawia trzewiom znaczenia i odbiera im sensotwórczy charakter. Rozpoznanie mięsności jest nieodłącznie związane z porządkiem śmierci, skażone przez asemantyczną nicość, która jawnie zagraża podmiotowi. Zapewne dlatego zainteresowanie fizjologicznym konkretem wymusza zgodę na obcowanie z ciałem jak z dosłowną, przemijającą i bezsensowną rzeczą.

(fragment Wstępu)

Anna Filipowicz – absolwentka filologii polskiej Uniwersytetu Gdańskiego, pracuje jako adiunkt w Katedrze Teorii Literatury i Krytyki Artystycznej tej uczelni. Zajmuje się antropologią literatury, krytyką literacką, a także badaniami nad polską literaturą współczesną w perspektywie posthumanizmu (studia nad zwierzętami). Publikowała w licznych rozprawach monograficznych z dziedziny antropologii ciała.

Anna Filipowicz Sztuka mięsa. Somatyczne oblicza poezji
Premiera: 17 stycznia 2014 roku
słowo/obraz terytoria

Dodaj komentarz