• 2013-10-15

Figury niemożliwe

Od 15 października w bibliotece Zachęty – Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie będzie można oglądać Figury niemożliwe – zwycięski projekt ekspozycji na przyszłoroczne Biennale Architektury w Wenecji.

Wizualizacje ekspozycji „Figury Niemożliwe” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wizualizacje ekspozycji „Figury Niemożliwe” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Z wielką radością informujemy, że nasza koncepcja ekspozycji w Pawilonie Polskim na przyszłorocznym Biennale Architektury w Wenecji, opracowana we współpracy z Jakubem Woynarowskim, zwyciężyła
w konkursie organizowanym przez Zachętę – Narodową Galerię Sztuki.

Tekst kuratorski. Hasło przyszłorocznej Międzynarodowej Wystawy Architektury w Wenecji brzmi Fundamenty. Absorbowanie nowoczesności 1914-2014. Kurator weneckiej ekspozycji, Rem Koolhaas, zaproponował refleksję na temat przyswajania modernizmu w stulecie początku pierwszej wojny światowej. Wspominając o lokalnych tożsamościach i globalnych interpretacjach modernizmu, jednocześnie przywołał jego polityczny mit założycielski.

Koncepcja wystawy Figury niemożliwe dotyczy właśnie skomplikowanej relacji modernizmu i polityki w warunkach odradzającego się po 1918 roku polskiego państwa. Nowoczesność jako obiekt narodowej ambicji i element międzynarodowej aspiracji, sąsiadująca z odwołaniem do tradycji – misternie budowanych historycznych mitów, figurą zmartwychwstania i zwycięskiej klęski. Oficjalne obrzędy pogrzebowe, kult relikwii narodowych świętych – wodzów i poetów, mit istniejącego i nieistniejącego państwa – służą Polakom za fundament ich chybotliwej tożsamości. Stosunek Polaków do nowoczesności jest tak złożony, jak wieloznaczne jest samo pojęcie modernizmu. Czy wpisujemy się w zainicjowany po 1918 wyścig krajów Europy w stronę wieloaspektowo rozumianej modernizacji? Na ile sytuacja polska jest typowa, a na ile wyłączna dla porozbiorowego (postkolonialnego) państwa będącego najpierw teoretycznym konstruktem? Czy ambiwalentny stosunek do nowoczesności jest dziś kluczem do zrozumienia naszej specyficznej, nie zawsze czytelnej dla ludzi z zewnątrz kultury? To problemy, które chcemy podjąć w odpowiedzi na zaproponowane przez Rema Koolhaasa hasło przyszłorocznego biennale.

Za punkt wyjścia wzięliśmy zrealizowany w 1937 roku baldachim nad grobem Marszałka Piłsudskiego na Wawelu (proj. Adolf Szyszko-Bohusz). Ten niewielki obiekt stanowi bardzo wyrazistą wizualną reprezentację relacji pomiędzy modernistyczną architekturą i autorytarną władzą. Fundamentalne znaczenie ma lokalizacja budowli przy murze katedry wawelskiej – królewskiej nekropolii, jednym z filarów narodowej tożsamości, także współcześnie wykorzystywanej jako narzędzie walki politycznej. Baldachim nad grobem Naczelnika Państwa demonstruje elementy oficjalnej propagandy: sakralizację świeckiej władzy, kult silnego przywódcy, neoromantyczne idee odrodzenia po latach niewoli. Poszczególne fragmenty baldachimu zostały wykonane
ze spoliów – zdobyczy po zaborcach: cokołu pod pomnikiem Bismarcka, który stał w Poznaniu do 1918 roku, przetopionych austriackich armat, rozebranej w 1926 roku w wyniku narodowej debaty warszawskiej cerkwi Aleksandra Newskiego. Kształt baldachimu – czerpiący ze słownika klasycznej architektury – przynależy jednocześnie do języka architektury nowoczesnej, jako przykład tak rozpowszechnionego w okresie międzywojennym konserwatywnego, czy też reakcyjnego modernizmu.

Replika baldachimu w skali 1: 1 zostanie umieszczona w centralnej przestrzeni Pawilonu Polskiego. Artystyczna interwencja Jakuba Woynarowskiego polega na wizualnym oddzieleniu płyty baldachimu od jego dolnej części poprzez usunięcie manierycznych elementów wspierających płytę w zrealizowanej formie, tak by sprawiała ona wrażenie unoszenia się w powietrzu. Ekscentryczny konstrukcyjnie element projektu Szyszko-Bohusza zostaje wzmocniony i przerysowany. Gest fizycznego odseparowania dolnej i górnej części budowli wzmacnia wrażenie, iż mamy do czynienia z halucynacyjną figurą niemożliwą. W oryginalnym projekcie masywna płyta ozdobiona łacińską inskrypcją Corpora dormiunt, vigilant animae nie spoczywa bezpośrednio na kolumnach, ale – oparta na ukrytych elementach konstrukcyjnych – zdaje się lewitować w powietrzu, przecząc prawom grawitacji. Miejsce, gdzie korynckie kapitele kolumn powinny stykać się z powierzchnią prostopadłościanu stanowi zarazem szczelinę pomiędzy dwoma porządkami estetycznymi, które polski architekt konsekwentnie starał się ze sobą pogodzić, łącząc akademizm z modernizmem pomimo rozziewu między nowoczesną formą a reakcyjną treścią. Forma projektu przywołuje równocześnie linie napięć, wskazujących na utopijny aspekt wizji politycznej Piłsudskiego: kult przeszłości ściera się tu z modernizacyjnym zapałem, lokalne zaszłości z międzynarodowymi aspiracjami, a postkolonialny patchwork z monolityczną wizją nowej państwowości. Dysonans pomiędzy minimalizmem geometrii a hybrydycznym montażem zdobyczy wojennych – elementów niemieckiego pomnika, austriackiej broni i rosyjskiej cerkwi – uwypukla opozycję między homogeniczną ideą
a heterogenicznym tworzywem, stawiającym opór demiurgicznym gestom.

Uzupełnieniem instalacji będą wielkoformatowe diagramy autorstwa Jakuba Woynarowskiego stanowiące wizualne objaśnienie specyfiki obiektu i jego kontekstów interpretacyjnych.

Zespół kuratorski: Dorota Jędruch, Marta Karpińska, Dorota Leśniak-Rychlak, Michał Wiśniewski
Współpraca: Kacper Kępiński, Iza Wałek, Agata Wiśniewska
Projekt artystyczny: Jakub Woynarowski

Od 15 października do końca miesiąca projekty konkursowe będą dostępne do wglądu w bibliotece Zachęty (wtorek – czwartek, godz. 10.00–16.00).

Wystawa Figury niemożliwie będzie pokazywana w ramach 14. Międzynarodowej Wystawy Architektury
7 czerwca – 23 listopada 2014 r.
Pawilon Polski
Wenecja

Dodaj komentarz