• 2013-04-24

Basia Bańda na bieżąco z życiem Warszawy

Od 26 kwietnia w Miejscu Projektów Zachęty w Warszawie będzie można oglądać wystawę projektu Basi Bańdy pt. Codzienne wiadomości – Warszawa.

Basia Bańda, „Podpalił stajnię pełną koni w zemście za królika. 13.02.2013” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Basia Bańda, „Podpalił stajnię pełną koni w zemście za królika. 13.02.2013” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Na wystawę składają się kolaże z elementami rysunku i obiekty rzeźbiarskie. Źródłem inspiracji stały się tytuły artykułów czy notek z portalu Gazeta.pl/Warszawa, skrótowo anonsujące mniej lub bardziej znaczące zdarzenia z bieżącego życia miasta. Artystka wymyśliła, że narysuje portret stolicy widzianej z oddalenia. Swoje śledztwo prowadziła z rodzinnej Zielonej Góry, celowo zatrzymując je na poziomie odczytania gazetowego nagłówka — domniemanej esencji danego zdarzenia. To właśnie te krótkie, acz stanowczo brzmiące, nieweryfikowane przez nią komunikaty, stały się pożywką dla fantazji i plastycznej wyobraźni. Bańda z właściwym sobie poczuciem humoru wyławia te goniące za sensacją, czasem wręcz tabloidowo głupie. Artystka nie tworzy ilustracji do prasowych doniesień, lecz swobodne interpretacje tytułowych stwierdzeń.

Stylizowane na stare ryciny kompozycje z serii Codzienne wiadomości — Warszawa powstały na pożółkłym papierze. Obrazy — złożone z elementów znalezionych (reprodukcji dawnej sztuki, ilustracji książkowych, zdjęć) i rysunkowych — przypominają dawną grafikę lub szkice, komiksy bądź napisy na murach. Pierwsze wrażenie widza to podziw dla harmonii kompozycji, umiejętności odtworzenia klimatu dawnej sztuki. Wnikliwszy ogląd przynosi zwykle zaskoczenie albo nawet lekki szok z powodu odkrycia jakiegoś niegrzecznego czy krwawego szczegółu przedstawienia, zmieniającego jego wymowę.

Słodkie (cute) czy zabawne przedstawienia Basi Bańdy kryją często drugie — ponure lub wręcz przerażające — dno. W swoich pracach artystka nie tylko interpretuje codzienne błahostki, lecz także odnosi się do realnych problemów życia współczesnego miasta. Daleka od moralizatorstwa wystawa Basi Bańdy mówi o złożoności kondycji ludzkiej w jej wymiarze jednostkowym, ale i społecznym, także o człowieku jako części dzikiej natury i miejskiej dżungli. Jest jednocześnie subiektywnym portretem Warszawy, rysowanym przez dowcipną i wyczuloną na absurdy rzeczywistości outsiderkę.

Basia Bańda, Codzienne wiadomości — Warszawa
Wernisaż: 26 kwietnia 2013 roku, godz. 19.00
Wystawa potrwa do 23 czerwca 2013 roku
Miejsce Projektów Zachęty
ul. Gałczyńskiego 3
Warszawa

Dodaj komentarz