• 2013-04-20

Grzegorz Sztwiertnia wydobywa artystów z ciemności

Od 26 kwietnia w Galerii Sztuki Współczesnej BWA Sokół w Nowym Sączu będzie można oglądać wystawę zbiorową pt. Z ciemności. Kuratorem ekspozycji jest Grzegorz Sztwiertnia.

Józef Wagary, „Pokrzywy”, 1968, długopis i ołówek (źródło: materiały prasowe organizatora)

Józef Wagary, „Pokrzywy”, 1968, długopis i ołówek (źródło: materiały prasowe organizatora)

Artyści: Jan Berdyszak, Tomasz Ciecierski, Wanda Czełkowska, Tadeusz Dominik, Janina Kraupe, Janusz Orbitowski, Jagoda Przybylak, Józef Robakowski, Maria Stangret, Grzegorz Sztwiertnia, Janusz Tarabuła, Danuta Urbanowicz, Witold Urbanowicz, Andrzej Wajda, Józef Wagary, Zbigniew Warpechowski, Jerzy Wroński

Grzegorz Sztwiertnia, rocznik 68, postanowił zrobić wystawę o starych artystach, którzy przekroczyli 68 lat. Wystawę o klasykach współczesnej sztuki polskiej. O sędziwych wielkich artystach, o których kiedyś mówiło się starzy mistrzowie (co obecnie kojarzy się ze sztuką dawną). Niektórym z tych artystów ciągle bliska jest tradycja awangardy z jej bezkompromisowością. Jednakowoż o takich artystkach jak Janina Kraupe (ur. 1921), najstarszej żyjącej członkini legendarnej Grupy Krakowskiej, jednej z nestorek polskich artystów, możemy mówić stara mistrzyni, a o malarzu Tadeuszu Dominiku (ur. 1928), uczniu kapisty Jana Cybisa, stary mistrz.

Józef Wagary, „Pokrzywy”, 1968, długopis i ołówek (źródło: materiały prasowe organizatora)

Józef Wagary, „Pokrzywy”, 1968, długopis i ołówek (źródło: materiały prasowe organizatora)

Sztwiertnia datą swojego urodzenia arbitralnie i narcystycznie wyznaczył granicę, po której zaczyna się starość (bliską zresztą zrównanego wieku emerytalnego 67 lat dla kobiet i mężczyzn). Chce on uczynić starych artystów widzianymi, przerwać milczenie wokół ich starzenia się i starości. Wcześniej odwiedził niektórych z nich z kamerą na podczerwień, żeby nawet w ciemnościach byli widziani. Podczas wizyt nieco bezceremonialnie przeszukiwał ich pracownie, w których zauważalny jest upływ czasu, w poszukiwaniu zapomnianych lub prawie zapomnianych prac. (…) Taki autorski projekt aktywizacji zawodowej artystów 68+, który powstał, parafrazując Dorotę Masłowską, z funduszy Unii Europejskiej. (…)

W komentarzu autorskim do pokazanego na wystawie filmu found footage Sztwiertni Dziwny Artysta z 2012 roku można przeczytać:

Fabuła filmu i scenografii przedstawia nieoczekiwaną wizytę znanej kuratorki oraz właściciela renomowanej i wpływowej galerii zajmujących się sztuką współczesną w pracowni dziwnego artysty, którego mają zamiar prześwietlić (jest całkiem ciemno) pod kątem ewentualnej współpracy (na ich warunkach). Jest też kamerzysta z lampką na podczerwień: chcą wszystko, nie pytając o zgodę, zdokumentować. Chcą być dobrze przygotowani na ewentualne spotkanie z dziwnym artystą i ostro negocjować ceny. Drzwi są otwarte, więc wchodzą. Ostrożnie rozglądają się, badają, myszkują. [...] Gdy zdezorientowanie sięga zenitu, na scenę wkracza dziwny artysta. Akcja nabiera przyśpieszenia. Artysta jest wściekły za to nagłe najście. Z młotkiem w chudej ręce waląc nim na lewo i prawo, dopada galernika i brutalnie zabija. Świat sztuki jednak zupełnie na tym nie ucierpiał.

Następne sceny przybliżają nam sylwetkę dziwnego artysty. Sympatyzujemy z nim pomimo jego porywczości. Ma rację, system sztuki wyrządził już dość zła, aby puszczać to płazem. Zakatrupiony właściciel galerii sztuki współczesnej leży roztłuczony jak niedzielny schabowy. Nie płaczemy po nim. Widzimy następnie, jak zachowuje się w swojej pracowni artysta. Podoba nam się jego spokój i koncentracja. Czujemy podświadomie, że obmyśla w głowie kolejną pracę, która otworzy mu nowe horyzonty. Pragniemy być teraz w jego głowie . Nie możemy być w głowie porywczego Dziwnego Artysty (nie zapominajmy przy tym, że ma on krew na rękach!). Alter ego twórcy filmu. W jego świecie cały czas trwa walka o przetrwanie. Za to jesteśmy czy też możemy być na wystawie Grzegorza Sztwiertni. Dziwny Artysta zrozumiał pragnienie kuratorki i postanowił jej pomóc w dziwny sposób. Czy Grzegorz Sztwiertnia zrozumie pragnienia starych artystów i pomoże im? Jednego możemy być pewni: zrobi to w dziwny sposób, przecież jest dziwnym artystą.

Janusz Antos,  fragment tekstu Klasycy, starzy mistrzowie i troglodyta towarzyszącego wystawie

Kurator: Grzegorz Sztwiertnia

Z ciemności
Wernisaż: 26 kwietnia 2013 roku, godz. 18.00
Wystawa potrwa do 19 maja 2013 roku
Galeria Sztuki Współczesnej BWA SOKÓŁ
ul. Długosza 3
Nowy Sącz

Dodaj komentarz