• 2013-03-21

Bojarov i Wojciechowski – fotograficzne Powidoki

Od 22 marca w Galerii Fundacji Atelier w Warszawie będzie można oglądać wystawę fotografii Andrija Bojarova i Krzysztofa Wojciechowskiego pt. Powidoki.

Andrij Bojarov i Krzysztof Wojciechowski, Galeria Fundacji Atelier w Warszawie (źródło: materiały prasowe organizatora)

Andrij Bojarov i Krzysztof Wojciechowski, Galeria Fundacji Atelier w Warszawie (źródło: materiały prasowe organizatora)

Krzysztof Wojciechowski:

Obraz z ekranu telewizora zacząłem fotografować już w 1967, ale tamte zdjęcia gdzieś może tkwią wśród starych negatywów nie mając większej szansy na drugie życie, inaczej niż te z roku 1969 z pierwszego lądowania człowieka na Księżycu, które pokazałem po czterdziestu latach skojarzone ze zdjęciami z naboru do filmu Rejs. Ale wtedy chodziło o zarejestrowanie wydarzenia, którego bez pośrednictwa telewizji nie można było zarejestrować. (…)

Teraz po raz pierwszy próbuję uważniej przyjrzeć się zdjęciom z konfliktów, które nie wiem gdzie i o co się toczyły (no, może czasami wiem). Wtedy chodziło mi o zrównanie tych zawłaszczonych zdjęć z tymi bezsprzecznie moimi, o pewną nobilitację tych obrazów niewyraźnych jak złej jakości USG. Taki też chyba był powód włączenia trochę później obrazu telewizyjnego do serii Imperfectum, ale już w postaci enklawy semantycznej. Ale to wszystko mówi tylko o formalnych motywach moich działań, ważniejsza i ciekawsza dla mnie jest konfrontacja tych obrazów sprzed ponad 40 lat z pamięcią o tym, co było i wyobrażeniem co będzie za następne 40 lat.

Andrij Bojarov:

Podczas studiów architektonicznych, a szczególnie pod ich koniec, dużo czasu poświęcałem grafice, malarstwu i fotografii, niebawem pojawiła się też kamera wideo z którą zacząłem aktywnie eksperymentować. Źródeł inspiracji było mnóstwo – działania Fluxusu, Art&Language, filmy Warhola i Mekasa po malarstwo Davida Salle. Niedługo jakoś klasycznie zostałem przy sztukach tzw. medialnych – malarstwo liczyło się tylko wielkoformatowe, a więc wymagało przestrzeni i stałego miejsca, kamery natomiast mogłem zabrać ze sobą wszędzie.

Trochę dokumentowałem, ale nie uznawałem i nie chciałem robić fotografii realistycznej, tylko pośrednią, właśnie medialną. I taką pozostaje – głównie tekstową i podtekstową, inspirowaną też głównie literaturą i tekstem. Wybudowuję i dokumentuję pewną równoległą rzeczywistość – gdzie bym nie był, w Tallinnie , Lwowie czy Warszawie, wystarczy włączyć telewizor, otworzyć czasopismo czy książkę ( a nadal wolę te z antykwariatu, czy byle znaleziska), a dowody jej istnienia i samodzielnego bytu się znajdują. Ja je tylko utrwalam.

Andrij Bojarov, Krzysztof Wojciechowski, Powidoki
Wernisaż: 22 marca 2013 roku, godz. 18.00
Wystawa potrwa do 19 kwietnia 2013 roku
Galeria Fundacji Atelier
ul. Foksal 11 (1 piętro)
Warszawa

Dodaj komentarz