• 2013-02-22

Czy człowiek może urodzić Boga?, czyli Pieta w Krakowie

27 i 28 lutego w Teatrze Łaźnia Nowa w Krakowie będzie miała miejsce premiera spektaklu Pieta, którego reżyserem jest Zenon Fajfer. Pieta Zenona Fajfera dotyka materii ryzykownej. Autor na oczach widzów ożywia ikonę.

„Pieta”, reż. Zenon Fajfer - próba spektaklu, fot. Tomasz Wiech (źródło: materiały prasowe)

„Pieta”, reż. Zenon Fajfer - próba spektaklu, fot. Tomasz Wiech (źródło: materiały prasowe)

Publiczność widzi matkę Jezusa bez wysadzanej drogocennymi kamieniami korony na głowie, za to z bólem, który odbiera mowę, z bagażem zwykłych ludzkich trosk i uczuć, z gradem pytań cisnących się na usta. Niczym w teatrze antycznym, zasiedlonym przez bogów nieobojętnych ówczesnemu widzowi. Spektakl Pieta unika uproszczeń i doktrynerstwa. Widz ma szansę skupić się na człowieku i jego cierpieniu, przez co obraz Matki Boskiej zdecydowanie odbiega od dotychczasowego wizerunku. Maria z Piety to nie dumna ze swojej roli Królowa Proroków i Wieża z kości słoniowej, Wspomożenie wiernych i Pocieszycielka strapionych. Nie jest to również cierpiąca, ale i pogodzona z losem, bolesna figura ze Stabat Mater. To Matka Boska Zbuntowana i Wątpiąca, kobieta z krwi i kości, która powtarza za swoim Synem: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił? To kobieta, która złożyła Bogu tak wielką ofiarę, że teraz ma prawo wypowiedzieć wszystko…

„Pieta”, reż. Zenon Fajfer - próba spektaklu, fot. Tomasz Wiech (źródło: materiały prasowe)

„Pieta”, reż. Zenon Fajfer - próba spektaklu, fot. Tomasz Wiech (źródło: materiały prasowe)

W tym spektaklu obecna jest transcendencja – jako porozumienie intelektualno-emocjonalne, które wytwarza się miedzy aktorem i odgrywaną przez niego postacią, a widzem. Teatr jednoczy ich wszystkich i scala w wierze we wspólne idee – dokładnie tak samo jak Kościół.

Tomasz Schimscheiner

Zenon Fajfer przedstawił Marię w odmienny sposób niż dotąd to czyniono, ale przede wszystkim koncertowo grającej jej postać – Beaty Schimscheiner. Jej Maria to prawdziwa, z krwi i kości, kobieta, która oczekuje na wydanie zwłok syna. Cierpi i odchodzi od zmysłów, ale nie krzyczy, nie miota się po scenie. Szepcze i milczy, za to jak…

Ewa Kozakiewicz, Gazet Krakowska

Co czuje człowiek wybrany przez Boga? Człowiek w konfrontacji z siłą, której nie rozumie? Kobieta, za którą zawsze ktoś decydował? Kobieta, która stała się przyczyną – i świadkiem – rzezi niewiniątek? Matka, którą opuścił syn? Skupione, oszczędne aktorstwo Beaty Schimscheiner sprawia, że te pytania brzmią przejmująco.

Joanna Targoń, Gazeta Wyborcza

Obsada: Beata Schimscheiner, Tomasz Schimscheiner.

Pieta, reż. Zenon Fajfer
Premiera: 27 i 28 lutego 2013 roku
Teatr Łaźnia Nowa w Krakowie

Dodaj komentarz