• 2012-11-07

Eter Katarzyny Mirczak w Warszawie

Od 8 listopada w Fundacji Archeologia Fotografii w Warszawie będzie można oglądać wystawę fotografii Katarzyny Mirczak zatytułowaną eter.

Od lewej: fot. Zdjęcie z archiwum Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum, fot. Katarzyna Mirczak, z serii „Narzędzia zbrodni”, 2012 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Od lewej: fot. Zdjęcie z archiwum Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum, fot. Katarzyna Mirczak, z serii „Narzędzia zbrodni”, 2012 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Mocne wejście na fotograficzną scenę zapewniła Katarzynie Mirczak seria Znaki specjalne, zaprezentowana m.in. na Paris Photo w 2010 roku przez londyńskiego galerzystę Erica Francka (Eric Franck Fine Art). Chociaż Znaki specjalne nie były eksponowane w Polsce, dostrzegła je również rodzima krytyka artystyczna (teksty na ten temat ukazały się m.in. w Art&Business, Obieg). Wystawa eter prezentowana premierowo w warszawskiej Fundacji Archeologia Fotografii pozwoli polskiej publiczności szerzej zapoznać się z twórczością Katarzyny Mirczak.

eter składa się z dwóch zasadniczych części. Pierwsza to utrzymana w znanym ze Znaków specjalnych rygorze formalnym seria zdjęć Narzędzia zbrodni. Druga to instalacja przestrzenna opierająca się na prawie dwuletniej kwerendzie i badaniach archiwalnych, prowadzonych przez artystkę w Zakładach Medycyny Sądowej w Krakowie i Wrocławiu. Jeśli współczesne, barwne fotografie narzędzi zbrodni są wariacją na temat klasycznego motywu martwej natury, to autorska instalacja przywodzi na myśl performatywne działania artystów związanych z Fundacją, którzy w ostatnich dwóch latach w sposób szalenie efektywny zmagali się z procesem ożywiania archiwów.

W przypadku działań Katarzyny Mirczak, z wykształcenia archeolożki, mamy do czynienia z praktyką archiwum – bynajmniej nie metaforycznie – dotykającego tabu śmierci. eter to katalog sposobów, ewidencja umierania, mówi artystka:

Chciałam to wszystko posegregować, nadać temu numer, oswoić, przyłapać na jakiejś powtórce, refrenie. Ale tu się nic nie powtarza. Nie ma reguł. Dziewczyna wychodzi z domu, bierze ze sobą sukienkę babci, wiesza się na niej w lesie. Ktoś nagle umiera na ulicy, jakby po drodze. Eksponowane na wystawie zdjęcia i archiwalia są głosem w dyskusji o funkcjonowaniu obrazów śmierci w kulturze wizualnej. Czuję odpowiedzialność na wielu poziomach – komentuje kwestie moralne towarzyszące pracy nad wystawą. Pracuję z dwoma dużymi kolekcjami.

Fotografie, które pokażę na wystawie to niewielki procent całości, która została podzielona na grupy według metod klasyfikacji używanych przez medycynę sądową: śmierć z przyczyn naturalnych, rany cięte i kłute itd. Do każdego z tych działów fotografie zostały dobrane tak, aby jednocześnie nadać im wartość historyczną, np. poprzez metodologię fotografowania; z drugiej strony, aby razem stanowiły całość jako zestaw. Prezentowane na wystawie eter nowe realizacje Mirczak są kontynuacją, ale także zdecydowanym poszerzeniem działań artystki oraz szczególną puentą programu ożywiania archiwów prowadzonego przez Fundację.

Wystawa jest dostępna dla widzów pełnoletnich.

Katarzyna Mirczak, eter
Wernisaż: 8 listopada 2012 roku, godz. 19.00
Wystawa potrwa do 10 stycznia 2013 roku
Fundacja Archeologia Fotografii
ul. Andersa 13 (klatka VII, domofon 112)
Warszawa

Kurator wystawy: Adam Mazur

Dodaj komentarz