• 2012-05-26

Dostępny jest już nowy numer kwartalnika Karta

Ukazał się najnowszy numer kwartalnika historycznego Karta, wydawanego przez Ośrodek Karta.

Karta nr 71

Karta nr 71

W najnowszym numerze Karta 71 m.in:

  • Archiwalne zdjęcia i pocztówki z Sopotu poł. XIX – 1939
  • Brazylijski raj polskiej emigracji lat 30.

Głód ziemi i wieści o jej dostępności w dalekiej Brazylii sprawiały, że osadnictwo polskie za chlebem miało głównie chłopski charakter. Największa i najbardziej spontaniczna gorączka brazylijska ogarnęła polskich chłopów na przełomie XIX i XX wieku, nie zanikała ona jednak i w dwudziestoleciu międzywojennym, kiedy w kolejnych falach, w większym stopniu kontrolowanych już przez instytucje państwowe, wyemigrowało około 40 tysięcy ludzi. Ten brazylijski podbój relacjonuje Wojciech Breowicz (1902–1966), pochodzący ze wsi Osobnica w okolicach Jasła, poeta, publicysta i działacz ludowy. Prezentowane w Karcie fragmenty pochodzą z książki Trzy etapy, opublikowanej w 2012 roku przez Gminną Bibliotekę Publiczną w Jaśle z siedzibą w Szebniach. Biblioteka uczestniczy w prowadzonym przez KARTĘ programie Cyfrowe Archiwa Tradycji Lokalnej.

  • Pogromy Żydów latem 1941

Tuż po agresji Niemiec na ZSRR w czerwcu 1941 i po ewakuacji administracji sowieckiej, nazistowska ideologia rasistowska, spychająca Żydów do kategorii podludzi, zbiorowo identyfikowanych z rządami sowieckimi, doprowadziła do tego, że Żydzi stali się dla miejscowej ludności uosobieniem wroga. Przez ziemie okupowane wcześniej przez ZSRR przetoczyła się fala pogromowa. Liczbę pogromów szacuje się na ponad 200, a liczbę ofiar śmiertelnych na kilkanaście tysięcy.

Relacje świadków pogromów w kilku miejscowościach i niepublikowane wcześniej fotografie ze zbiorów Niemieckiego Muzeum Historycznego, dokumentujące wydarzenia w Jasionówce k. Białegostoku, prowokują do stawiania pytań o powszechność agresji przeciwko Żydom i łatwość, z jaką miejscowa ludność dała się uwikłać w dzieło Zagłady.

  • Peerel: siła kobiet

Nie byłoby upadku Peerelu bez udziału kobiet. Karta przybliża sylwetki kilkunastu z nich, które swoimi działaniami – w bardzo różny sposób – próbowały tworzyć rzeczywistość niezależną, zwykle przeciwstawną wobec systemu. WKarcie opowiadają one, w jaki sposób życie w Polsce lat 70. i 80. wpływało na ich wybory oraz jaka była ich odpowiedź zarówno na presję ze strony władzy, jak i ówczesną, trudną codzienność.

Relacjom Ewy Kulik-Bielińskiej, Anny Dodziuk i Alicji Maciejowskiej towarzyszy zbiór fotografii i opowieści mniej znanych kobiet-opozycjonistek, punktowo przybliżający jeden z aspektów bycia przeciw w Peerelu.

  • Polak w wojsku sowieckim: 1984–86

Jan Mincewicz, Polak mieszkający w Wilnie, student fizyki, w czerwcu 1984 otrzymał wezwanie do służby w armii sowieckiej. Opisuje przebieg służby i warunki życia w swojej jednostce, stacjonującej przez 2 lata w Kazachstanie.

Jan Mincewicz:

Miejsca za stołem zajmowaliśmy najczęściej biegiem. Na rozkaz sierżanta jeden z siedzącej za każdym stołem dziesiątki żołnierzy wstawał i chochlą nakładał pozostałym porcje z kociołka. Następnie, na kolejny rozkaz, można było zacząć jeść – w jak największym pośpiechu, dławiąc się i łykając co nieprzeżute. W każdej chwili mógł paść rozkaz: skończyć jedzenie, popierany wrzaskiem i kopniakami sierżantów. Kto nie zdążył zjeść, musiał, nawet głodny, pozostawić posiłek i wyjść ze stołówki. […]

Moja grupa składała się z trzech lub czterech Rosjan, jadaliśmy za tym samym stołem i codziennie walczyliśmy o jedzenie z tymi samymi Azerami i Uzbekami, należącymi do naszej drużyny. Walka zazwyczaj ograniczała się do szarpaniny i popychania się okraszanego przekleństwami, jako że wszyscy mieli zajęte ręce i palili się do zjedzenia tego, co udało się schwycić.

  • Archiwistyka społeczna

Zbigniew Gluza:

Jest w Polsce naturalny ruch dokumentowania lokalnej historii czy też dopiero usiłujemy go animować? Od dziesięciu lat jestem przekonany, że rozpraszamy i niweczymy znaczącą energię społeczną dla tej sprawy. Ona jest, lecz wymaga pobudzenia i wsparcia. W takiej pracy bardzo trudno utrzymywać się długotrwale na obrzeżach życia publicznego, a archiwa społeczne są na marginesie. Zarazem im dłużej trwają, tym większe jest ich znaczenie… Chcemy, by poczuły swą siłę w ogólnopolskiej sieci – jako składowe niegasnącego ruchu społecznego.

Z kolei Marcin Wilkowski w Karcie 71 przedstawia realizację idei archiwistyki społecznej KARTY, czyli efekty projektu Cyfrowe Archiwa Tradycji Lokalnej (CATL). W jego ramach bibliotekarze, aktywnie współpracując z mieszkańcami swoich miejscowości, opisali i zdigitalizowali wiele materiałów dokumentujących historię lokalną.

Karta jest rekomendowana przez Ministerstwo Edukacji Narodowej do codziennej pracy polonistów i historyków w szkołach.

Dodaj komentarz