1 komentarz do artykułu “Alexandre Perigot, „Dom wariatów”, fot. Maciej Zaniewski (źródło: materiały prasowe)”

  1. Gdańsk2013

    Polska to kraj, gdzie na ulicach spotyka się prawdziwych wariatów, a w szpitalach psychiatrycznych trzyma się często ludzi zupełnie zdrowych. Powód to często tajemnicze wojsko, które rozwiązuje w wolnym czasie osobiste porachunki i problemy swoich, krewnym i znajomym metodą tzw. “urabianie na wariata”. Przeprowadza się to z udziałem bardzo wiele osób w tym “swoich”. Może właśnie dlatego robią to tajemnicze jednostki. Jest to również powodem nazywania ich “ci, którym wszystko wolno a nie mają nawet porządnego wykształcenia”. A do swoich mocno podejrzanych służb (nad którymi chyba nikt nie prowadzi kontroli) werbują oni po znajomości różnych gburów, i tak jednostka urasta w głupotę.

    Ale warto zwrócić uwagę na fakt, że krewni tych tajemniczych nadgorliwców często na początku służby lub później zaczynają nagle prowadzić świetne biznesy. Ale! niezwykle podobne biznesy prowadzą od jakiegoś czasu osoby, które przy okazji “wpadły” tajemniczym służbom w oko.

Dodaj komentarz