• 2012-02-23

Wystawa malarska Magdaleny Nałęcz w Pałacu Sztuki w Krakowie

Od 28 lutego 2012 roku w Pałacu Sztuki w Krakowie będzie można oglądać wystawę malarską Magdaleny Nałęcz.

Magdalena Nałęcz, „Opowieść o błękicie VI”, olej na płótnie (źródło: materiał prasowy organizatora)

Magdalena Nałęcz, „Opowieść o błękicie VI”, olej na płótnie (źródło: materiał prasowy organizatora)

(…) Magda uprawia malarstwo dojrzałe o odcieniu ekspresjonistycznym, bardzo osobistym, z rozwagą pozostając jednocześnie w linii tradycji. Temat pejzażu warunkuje sposób wyrażania się i zakłada pewną postawę wobec życia. W swoich ostatnich pracach przypomina nam, że wartość ziemi powinna być podstawowa w życiu ludzi, jeżeli nawet żyjemy w miastach stąpając po asfalcie pod betonowym niebem, to ziemia spoczywa wokół nas, odwieczna, zasłonięta tylko przez nowoczesność panujących struktur. Artystka umiejętnie z wprawą odsłania nam kurtynę zapraszając do fascynującej podróży…

W obrazach na płótnie przywołuje krajobrazy, domy, światła, obecnie już niezależne od pewnej geografii. Spalona ziemia Andaluzji, łagodne stoki Katalonii porośnięte gajami oliwnymi, ekspresyjne widoki Toledo, zjawiskowa Alhambra to główne motywy interesująco zrealizowanych cyklów malarskich. W nich właśnie doświadczenie estetyczne staje się sprawą podstawową, zaś rzeczywistość zostaje odsunięta na plan dalszy do tego stopnia, że stwarza tu świat malarski o charakterze mistyczno-symbolicznym. Odnoszę wrażenie, że Magda Nałęcz sięga do istoty w tradycji malarstwa pejzażowego, podejmując próbę teologizowania pejzażu, w którym na pozornie ubogiej ziemi znajduje miejsce dla Boga i człowieka. Bogactwo użytych środków malarskich oraz znakomite opanowanie warsztatu wzbogaca malarstwo Magdy czysto współbrzmiąc z warstwą tematyczną. Artystka dzieł świadomie stosuje własną regułę, która koryguje pierwotne wzruszenie czyniąc je prawdziwie poważnym.
Sławomir Karpowicz
wystawa malarstwa, Dominik Rostworowski Gallery, Kraków, 1998r.

(…) Nie bez znaczenia dla tego malarstwa jest miejsce, w którym ono powstaje. W jej przypadku jest to niewielka pracownia na poddaszu będąca ciasną przestrzenią twórczej egzystencji jednocześnie swoistym piętnem odciskającym się w atmosferze jej płócien. (…) Można by to ująć w ten sposób, że artystka maluje swoją pracownię, czyli przedmioty, które chwilowo porzucone czy zapomniane, wracają z powrotem obok pamiątek ewokujących wspomnienia. (…) Również półotwarta, pusta szuflada pracownianego stołu jako opróżniona z zawartości przestrzeń staje się symboliczna w podobnym sensie. Wszystko to przefiltrowane przez formę, barwę i nastrój sugeruje emocjonalny stosunek do przedmiotu a nawet porę dnia, którą zdaje się być na ogół wieczór. Co się zaś tyczy wspomnianej legendarnej złożoności tematyki martwej natury w jej malarstwie to zgodnie z jego estetycznym przekazem należy się w tym miejscu odwołać do historii sztuki. Artystka uchwytuje, bowiem trzy wielkie a zarazem spektakularne tradycje tej tematyki w malarstwie europejskim. Czyni to albo bezpośrednio poprzez trawestowany cytat albo poprzez sposób widzenia. Można, zatem odnaleźć w jej obrazach odniesienia do klasycznej siedemnastowiecznej martwej natury holenderskiej. I tu zdaje się ją pociągać – zgodnie zresztą z duchem tych dawnych przedstawień – studium szczegółu jak i zdobniczość przedmiotu. Są także w jej płótnach cytaty z postimpresjonistów (…), motywy muzyczne zaczerpnięte od kubistów. Jeśli chodzi o dwie ostatnie wymienione tradycje to manifestują się one odpowiednio w studyjnym podejściu do koloru oraz w geometrii kompozycji. Swoista legendarność tych odniesień wyraża się naszym zdaniem poprzez spontaniczność i fascynację tematem, w którym już tak wiele powstało dzieł, a który nadal stanowi nieśmiertelne źródło inspiracji dla artystów malarzy.
Antoni Szoska
wystawa malarstwa, Dominik Rostworowski Gallery, Kraków, 2000 r.

Wernisaż wystawy: 8 marca, godz. 17.45
Dolny Pałacu Sztuki
Pałac Sztuki Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych
pl. Szczepański 4
Kraków

Dodaj komentarz