Od 4 lutego 2012 roku w Muzeum Historii Fotografii w Krakowie można oglądać wystawę Stany graniczne. Arkadiusz Gola. Fotografia.
Stany graniczne. Arkadiusz Gola. Fotografia to retrospektywna wystawa, 48 czarno-białych fotografii, podsumowujących 20 lat pracy autora. Eksponowane prace zawierają w swej treści najbardziej istotne dla twórcy motywy, które przewijają się od początku jego zmagań z fotografią i – jak sam mówi – niezmiennie od dwudziestu lat inspirują go i skłaniają do kolejnych fotograficznych peregrynacji.
Prace Goli są dokumentami osadzonymi we współczesnych realiach życia na Górnym Śląsku. Autor penetruje różne środowiska i przestrzenie, tworząc zbiorowy portret grup społecznych, których życie jest wplecione w determinujące je otoczenie i zmieniające się oblicze przemysłu na Górnym Śląsku.
Autorskie refleksje tworzą wielowątkową opowieść o ludziach mieszkających na obrzeżach miast, są dokumentem zaangażowanym społecznie, dotykają zjawisk trudnych, niekiedy skrajnych. Pokazują stany graniczne ludzkiej kondycji, zadają pytania o oblicza współczesnego humanizmu i prawd przypisanych ludzkiej naturze. W fotografii interesuje Golę przede wszystkim człowiek, jego praca, otoczenie. Jest miłośnikiem Górnego Śląska, bo właśnie tutaj, w tej wielobarwnej rzeczywistości kreowanej dynamiką współczesnych zmian i tempem przemijania tradycyjnego Śląska, odnajduje szczególną siłę wyrazu.
Danuta Kowalik-Dura
Arkadiusz Gola – urodził się w 1972 roku w Rudzie Śląskiej. Jest członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików Okręgu Śląskiego. Fotografią zajmuje się profesjonalnie od 1991 roku, w którym rozpoczął prace jako fotoreporter prasowy. Obecnie jest związany z Dziennikiem Zachodnim w Katowicach, w którym pracuje od 1996 roku . W latach 1991-2001 był fotoreporterem Głosu Zabrza i Rudy Śląskiej. Jest absolwentem ITF – Instytutu Twórczej Fotografii Uniwersytetu Śląskiego w Opawie. Autor wypowiada się najchętniej w fotografii reportażowej, uznając siłę jej wypowiedzi za najważniejszą cechę tego medium.
Kurator: Danuta Kowalik-Dura
Wernisaż: 3 lutego 2012 roku, godz. 12.00
Wystawę można oglądać do 11 marca 2012 roku
Muzeum Historii Fotografii
ul. Józefitów 16
Kraków
Powielanie, przetwarzanie i dalsze rozpowszechnianie treści i materiałów zamieszczonych w O.pl Polskim Portalu Kultury, w jakikolwiek sposób, w całości lub w części, bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy jest zabronione.
Dokument jako zjawisko kulturowe, czy artystyczne bardzo długo nie istniał w polskiej świadomości fotograficznej. Oczywiście od samego wynalezienia fotografii był realizowany jako praktyka rzemieślnicza, nie będąc brany pod uwagę w koncepcjach teoretycznych pojawiających się w obrębie fotografii artystycznej od drugiej połowy XIX wieku. Początkowo, mimo rzemieślniczej postawy, miał w sobie także znamiona artyzmu, aby wymienić tylko dokonania Walerego Rzewuskiego, Karola Beyera czy Awita Szuberta.
Roman Opałka malował czas, swój czas. Czynił to przy użyciu znaków notacji systemu dziesiętnego. Można mówić o narracji w tych obrazach, o ich skrytej fabule. Osnowę dzieła Opałki stanowi odwaga duszy artysty, wątek utrwalanie czasu jednej egzystencji – własnego życia malarza układającego ową narrację bądź fabułę. To, co rzeczywiste ujęte zostało przez: "sfumato jednej egzystencji – w dochodzeniu do bieli absolutnej" – jak mówił malarz w naszej rozmowie.
Zastanawiam się, dlaczego nie znałem bliżej twórczości fotograficznej Lucjana Demidowskiego z Lublina? Dlaczego nie wiedziałem i nie pisałem o jego pracach z lat 70-80. czy 90. XX wieku? Dlaczego nie promowały go, poza wystawami lubelskiego BWA, inne galerie, jak np. bardzo wpływowa w latach 80. i 90. Galeria Biała? Nie wnikam w te sprawy, ale świadczą one o przynależności konkretnych twórców do określonych środowisk, co wpływa na niekorzyść ogólnego obrazu sztuki, nie tylko tej z Lublina.
W 2001 roku z hałaśliwej yassowej rewolucji, bez wątpienia najważniejszego zjawiska muzyki polskiej lat 90., pozostało już bardzo niewiele. Sztandarowy zespół Miłość – już bez Leszka Możdżera i Mikołaja Trzaski – istniał jeszcze rok, do śmierci perkusisty Jacka Oltera. Większość yassowych zespołów właśnie się rozpadła, albo miała nagrać najwyżej jeszcze jedną płytę (Łoskot czy Maestro Trytony). Muzycy, których koncepcje i nonkonformizm przebudowały scenę kilka lat wcześniej, musieli szukać sobie nowej tożsamości i nowych celów. Nie było przeciw czemu już się buntować, wygasł rewolucyjny impet, pozostała sztuka.
O stanie wojennym dowiedziałem się z radiowego wystąpienia generała Jaruzelskiego, trzynastego grudnia 1981 roku, o godzinie siódmej rano, w hotelu Victoria w Warszawie. Natychmiast pobiegłem obudzić moich kolegów plastyków – uczestników Kongresu Kultury. Byłem dość odporny na arogancję i manipulacyjne zabiegi tej totalitarnej władzy, ponieważ udawało mi się realizować różne inicjatywy, dzięki którym zachowałem poczucie wolności: mówiłem sobie, że WY macie cenzurę, wojsko, milicję i służby bezpieczeństwa, a ja mam swoje IDEE. Taka sytuacja dawała nawet pewną moralną satysfakcję, bo mogłem się odgryzać, trafiając w najczulsze miejsce: chociaż trochę naruszałem ICH deprawujący wpływ na duchowość obywateli.
Dwadzieścia lat jakie minęło od Jesieni Ludów skłania do przemyślenia pojęcia Europa Środkowa i do zastanowienia się, jaki jest sens tego pojęcia dzisiaj, w nowym kontekście politycznym i w obliczu nowych wyzwań społecznych, kulturowych i cywilizacyjnych. Czy w XXI wieku jest jeszcze sens posługiwania się tym pojęciem? Kiedy, przyszły prezydent Czechosłowacji, w słynnym odczycie wygłoszonym na Uniwersytecie Londyńskim w 1915 roku mówił o Europie Środkowej, miał na myśli szczególny obszar etniczny zamieszkały przez małe narody, obszar rozciągający się od Salonik i Triestu, na południu, po Gdańsk (Danzig) i Petersburg na północy.
U have turned off the Artwork.
On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.
Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...
In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.
CODEMANIPULATORNajważniejszy Newsletter Polskiej Kultury
Dołącz do O.pl