• 2012-01-10

Teatr Chorea w Indiach

Teatr Chorea wyrusza do Indii na 14. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Bharat Rang Mahotsav.

14. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Bharat Rang Mahotsav (źródło: materiał prasowy Teatru Chorea)

14. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Bharat Rang Mahotsav (źródło: materiał prasowy Teatru Chorea)

Festiwal Bharat Rang Mahotsav co roku organizowany jest przez National School of Drama w New Delhi. Organizatorzy poprzez festiwal pragną stymulować wzrost i rozwój teatru w całym kraju. Pierwotnie festiwal prezentował pracę najbardziej kreatywnych artystów w Indiach, obecnie ma zasięg międzynarodowy i jest największym festiwalem teatralnym w Azji.

Teatr Chorea został zaproszony do wzięcia udziału w Bharat Rang Mahotsav już po raz drugi. W tym roku dwukrotnie zaprezentowany zostanie spektakl Grotowski – próba odwrotu, 8 stycznia w New Delhi oraz 12 stycznia w Amristar.

Grotowski – próba odwrotu

Reżyseria: Tomasz Rodowicz
Muzyka: Tomasz Krzyżanowski
Choreografia: Chorea
Scenografia: Paweł Korbus, Tomasz Rodowicz
Światło: Tomasz Krukowski
Obsada: Joanna Chmielecka, Julia Jakubowska, Małgorzata Lipczyńska, Janusz Adam Biedrzycki, Piotr Grabowski, Paweł Korbus, Tomasz Rodowicz
Premiera: 13 sierpnia 2010 r., Fabryka Sztuki w Łodzi

Grotowski - próba odwrotu, fot. Małgorzata Jabłońska (źródło: materiał prasowy Teatru Chorea)

Grotowski - próba odwrotu, fot. Małgorzata Jabłońska (źródło: materiał prasowy Teatru Chorea)

Ten projekt jest ekscytujący i ryzykowny zarazem: Jerzy Grotowski – największy rewolucjonista teatru XX wieku. Wracam do Grotowskiego po tylu latach trochę z powodu buntu wobec tego, co z tą postacią zostało zrobione, a trochę z powodu poczucia, że jestem mu coś winien – po ludzku, ale przede wszystkim artystycznie. Po zobaczeniu jego Apocalypsis cum figuris w 1974 roku, zdecydowałem, że muszę robić teatr – bez odwrotu.

Czuję, że dzisiaj mam potrzebę konfrontacji z jego praktycznymi dokonaniami, z jego myślą o teatrze, aktorze, człowieku, religii, ale nie poprzez kolejne wspomnienia, sympozja i seminaria, a poprzez praktykę ludzi, którzy chcą robić teatr i chcą wiedzieć, czy mają z nim jakiś związek, czy nie. Czy są to zamknięte drzwi, czy może został jakiś rodzaj rysy, śladu, niepokoju, piętna i dziedzictwa, wobec którego trzeba stanąć i okazać się go wartym albo się z nim zmierzyć i odrzucić?

Tomasz Rodowicz

To być może najważniejszy spektakl polskiego offu w ostatnich latach. Uciekinier z Gardzienic Tomasz Rodowicz i jego młodzi aktorzy z łódzkiej Chorei pytają: co nam zostało po Jerzym Grotowskim?

Łukasz Drewniak, Dziennik Gazeta Prawna, nr 172

Grotowski - próba odwrotu, fot. Małgorzata Jabłońska (źródło: materiał prasowy Teatru Chorea)
Grotowski – próba odwrotu, fot. Małgorzata Jabłońska (źródło: materiał prasowy Teatru Chorea)

Nieważne, że Grotowski. Czy może raczej – nieważne, że TEN Grotowski, o którym pisze się prace naukowe, któremu zakłada się instytuty, wokół którego zorganizowano dziesiątki dyskusji podczas jubileuszowego Roku Grotowskiego 2009. Ważne, że popełniał te same błędy, że miał chwile słabości, że wychodził z kryzysów tylko po to, by popaść w następne.

Szóstka młodych aktorów teatru Chorea spotkała kogoś, z kim można pogadać. Właśnie dlatego, że nie był nigdy tajemniczą legendą. Dręczył siebie. Dręczył innych. Odkrywał, by zaraz porzucić, otwierał, by zatrzasnąć z rozczarowaniem bądź nonszalancją. Grotowski – próba odwrotu to dla obchodzącej pięciolecie Chorei spektakl osobisty. Sporo w nim wyznań na granicy ekshibicjonizmu. Sporo fizycznego ekstremizmu, walki z ciałem, rozpaczliwego szukania kontaktu i porozumienia poprzez ruch.

Młodzi artyści mocują się ze sobą, cytatami z Grotowskiego mówią o własnym niedopasowaniu. Najbardziej intymny przerywnik stanowią wspomnienia starszego od nich o kilka dekad reżysera Tomasza Rodowicza – wspomnienia z jednej nocy spędzonej z Grotowskim w szpitalu w Chicago.

Moment przełomowy. Moment zakwestionowania pewników, wytrącenia z równowagi. Moment, który – jeśli się przydarzy – nie kończy się nigdy. Grotowski żył w takim momencie ciągłego zakwestionowania. Rodowicz próbował przez lata oddalić od siebie to destabilizujące doświadczenie. Co zrobią ze swoimi przełomami 20-letni aktorzy?

Joanna Derkaczew (Wysokie Obcasy)

Dodaj komentarz