• 2011-12-30

Najsamotniejsza z planet

6 lutego 2012 r. premierę w Polsce będzie miała Najsamotniejsza z planet, trzeci film fabularny Julii Loktev.

Kadr z filmu Najsamotniejsza z planet (źródło: materiał prasowy AP Mañana)

Kadr z filmu Najsamotniejsza z planet (źródło: materiał prasowy AP Mañana)

Opis filmu:

Alex i Nica, amerykańscy 30-latkowie, to zagorzali backpackersi, wierzący w moc przygody, omijanie szlaków turystycznych i nudnych biur podroży. Kilka miesięcy przed zaplanowanym ślubem, w poszukiwaniu nowych doznań docierają do Gruzji, wynajmują lokalnego przewodnika i udają się na wyprawę w góry Kaukazu.

Pierwsze dni mijają w atmosferze beztroski i wesołych rozmów w cieniu zapierających dech krajobrazów. Okazuje się jednak, że bohaterowie nie są sami w dzikich górach, a chwilowy akt tchórzostwa Alexa sprawi, że relacja między zakochanymi już nigdy nie będzie taka sama.

Kadr z filmu Najsamotniejsza z planet (źródło: materiał prasowy AP Mañana)

Kadr z filmu Najsamotniejsza z planet (źródło: materiał prasowy AP Mañana)

Najsamotniejsza z planet (The Loneliest Planet, USA, Niemcy 2011)

reżyseria: Julia Loktev
scenariusz: Julia Loktev
zdjęcia: Inti Briones
muzyka: Richard Skeleton
obsada: Gael García Bernal, Hani Furstenberg, Bidzina Gujabidze
nagrody i festiwale: MFF Locarno 2011 – Konkurs Główny
MFF Toronto 2011

Kadr z filmu Najsamotniejsza z planet (źródło: materiał prasowy AP Mañana)

Kadr z filmu Najsamotniejsza z planet (źródło: materiał prasowy AP Mañana)

Najsamotniejsza z planet to luźna adaptacja opowiadania Expensive trips nowhere Toma Bissella. Historia miłości, zdrady i wybaczenia, wnikliwe studium związku wystawionego na próbę na skutek jednego nieprzemyślanego gestu. Julia Loktev pokazuje jak dalece wspólne podróżowanie testuje relacje między ludźmi i ich wzajemne zaufanie, oraz bada co dziś oznacza być kobietą i mężczyzną, balansując między nowoczesnym równouprawnieniem, a staroświeckim konceptem silnego mężczyzny i bezbronnej kobiety.

Krytyczny moment wyprawy staje się testem męskości Alexa, który ten – według Niki – oblewa. Oryginalny tytuł to również ironiczne odniesienie do biblii żądnych przygód podróżników – przewodników turystycznych Lonely Planet – krytykowanych za jednostronną, uproszczoną, często stereotypową wizję świata i ludzi.

Dodaj komentarz