Rymoliryktando

19 listopada  2011 r. w Warszawskiej Fabryce Trzciny odbędą się ogólnopolskie dyktando-performens, dwa panele dyskusyjne oraz koncert pod wspólną nazwą Rymoliryktando.

"Rymoliryktando" (źródło: materiały prasowe organizatora)

"Rymoliryktando" (źródło: materiały prasowe organizatora)

Językoznawcy uważają, że nasza codzienna polszczyzna coraz bardziej ubożeje. Większość z nas nie wykorzystuje bogactwa słów naszego niezwykle plastycznego języka, skazując go na dewastację.

Naukowcy zaskakują nas smutnymi i przerażającymi danymi. Jak wynika z badań, wykształcony Polak zna około pięciu tysięcy słów, z czego na co dzień używa mniej niż połowy.

W codziennym życiu wciąż powstają nowe słowa-wytrychy, którymi zastępujemy setki wyrazów. Nagminnie używane fajnie, masakra, ogarniemy czy spoko rozleniwiają rozmówców i powodują, że nie chce im się sięgać do rezerwy pozostałych trzech tysięcy wyrazów.

Tymczasem jeśli posiadamy zubożały zasób słów, nie potrafimy prawidłowo nazywać własnych emocji, ani zrozumieć uczuć innych. Ludzie często posługują się także tzw. schematami komunikacyjnymi, które nic nie znaczą. Z dawno nie widzianym znajomym wymienimy szablonowe komunikaty Co słychać?, uzyskując odpowiedź W porządku lub Wszystko gra.

W krajach wysokorozwiniętych niemal 10 %  społeczeństwa to analfabeci wtórni. Badania wykazują, że również wielu Polaków nie rozumie słów używanych w telewizyjnych programach informacyjnych czy tekstach publicystycznych. Zubożałe słownictwo społeczeństwa powoduje tabloidyzację mediów.

Potoczne słowa, używane dotąd jedynie w nieformalnych komunikatach, coraz częściej pojawiają się w artykułach opiniotwórczych czasopism. W rezultacie obserwujemy, że zbudowanie poprawnego zdania złożonego przekracza możliwości wielu bohaterów modnych programów.

Wiąże się to z faktem, że coraz mniej czasu poświęcamy na czytanie książek i prasy. Tymczasem najlepszym sposobem na rozwijanie języka jest właśnie obcowanie z literaturą.Potencjał kreatywny, tkwiący w naszym rodzimym języku docenił polski artysta, który sam na co dzień posługuje się słowem.

Znany muzyk, performer i tekściarz Łukasz L.U.C Rostkowski wpadł na pomysł, by w kooperacji z Narodowym Centrum Kultury, zorganizować dyktando-performens z przymrużeniem oka. Rymoliryktando zaplanowane na 19 listopada ma na celu udowodnić, że obcowanie z językiem może być wyjątkową przygodą.

Rymoliryktando składać się będzie z trzech części. Pierwszą z nich będzie tytułowe Rymoliryktando, czyli ogólnopolskie dyktando przeprowadzone przez L.U.C-a, który przewidział dla uczestników liczne utrudnienia rodem z gier komputerowych oraz ortograficzne kruczki.

Drugim elementem wydarzenia będą panele językowe, stanowiące jego merytoryczną część.. Uczestnicy będą mieli okazję wziąć udział w dwóch debatach.

W ramach pierwszego panelu pt. Ile ważą słowa będziemy mieli okazję posłuchać niezwykle interesujących wykładów dr Katarzyny Kłosińskiej, profesora Jerzego Bralczyka czy kulturoznawcy Mirosława Pęczaka.

Druga debata Jak warzą słowa prowadzona przez Bartka Chacińskiego, dziennikarza i publicystę, będzie rozmową z artystami o kreacji słowa.

Ostatnim elementem Rymoliryktanda będzie koncert opatrzony hasłem Jak słowo daję. W ramach niego wybitni polscy tekściarze i wokaliści recytować będą rozmaite teksty do nowoczesnej muzyki. Obok L.U.C-a i Abradaba wystąpi m.in. Magda Umer, Stanisław Soyka czyznany z futurystycznych recytacji zespół Trzeci Wymiar.

19 listopada 2011 r.
Fabryka Trzciny
Warszawa

Dodaj komentarz