• 2011-11-04

Rzymska Komedia Jarosława Mikołajewskiego

Od listopada w księgarniach można kupić Rzymską Komedię, nową książkę Jarosława Mikołajewskiego.

Okładka książki "Rzymska Komedia" Jarosława Mikołajewskiego (źródło: materiały prasowe wydawnictwa).

Okładka książki "Rzymska Komedia" Jarosława Mikołajewskiego (źródło: materiały prasowe wydawnictwa).

W Rzymskiej Komedii kluczem do poznania tajemnic Wiecznego Miasta jest arcydzieło światowej literatury – Boska Komedia Dantego Alighieri. To ona wyznacza rytm wędrówkom Jarosława Mikołajewskiego, ona też określa strukturę książki, na którą – jak w Boskiej- składa się 100 pieśni w trzech częściach: Piekło, Czyściec i Raj. Książka zdobiona jest kopiami pięknych drzeworytów ilustrujących XVI-wieczne wydanie Boskiej Komedii.

Julia Hartwig napisała o książce:

Czy można odnaleźć drogę do współczesnego Rzymu dzięki Boskiej Komedii Dantego?

Jarosław Mikołajewski zaryzykował i napisał dla nas opowieść o tym wspaniałym mieście, budując ją wokół fragmentów Pieśni Dantego. Pomysł śmiały, ale nie budzący sprzeciwu.

W Rzymie dzisiejszość i przeszłość współżyją i są współobecne, toteż w Rzymskiej Komedii bez trudu przerzucać się może autor ze świata arcydzieł Caravaggia czy Giotta do nocnego życia w elitarnych klubach na via Vittorio Veneto. Szczególny charakter nadaje książce osobisty stosunek autora do tego miasta.

Jarosław Mikołajewski (ur. 1960 w Warszawie) – poeta, tłumacz z języka włoskiego, eseista, autor książek dziecięcych, dziennikarz, obecnie dyrektor Instytutu Polskiego w Rzymie. Ostatnio wydał dla dzieci Kreskę i Kropka (2010), Kiedy kiedyś…( 2011) i przekład Pinokia (2011), a dla dorosłych wybór wierszy Zbite szklanki (2010), uhonorowany Nagrodą Literacką m.st. Warszawy.

Rzymska Komedia
Wydawnictwo Agora

1 komentarz do artykułu “ Rzymska Komedia Jarosława Mikołajewskiego”

  1. wiesław

    Do pana Jarosława Mikołajewskiego (“Rzymska komedia”):
    W Pieśni I Czyśćca (s. 152) popełnił Pan błąd. Na obrazie Orazio Gentileschiego widzimy dłoń św. Franciszka (ze stygmatem) a nie Anioła.
    Dziękuję za wspaniałą książkę. Pozdrawiam

Dodaj komentarz