Od 4 do 23 października w Galerii Sztuki w Legnicy będzie miała miejsce wystawa Grażyny Deryng i Anny Zamorskiej Noc księżycowa 6.
Ryszard Ratajczak, krytyk sztuki (fragment recenzji):
Grażynę Deryng i Annę Zamorską łączy wieloletnia przyjaźń, niekonwencjonalna twórczość, zamiłowanie do najtrudniejszego materiału ceramicznego, jakim jest porcelana oraz setki godzin przepracowanych wspólnie w wałbrzyskich fabrykach porcelany Karolina, Książ, Wałbrzych.
Każda z nich podąża jednak własną drogą. Grażyna Deryng tworzy instalacje używając porcelanowego modułu z wykorzystaniem szyb i luster, wzbogacając performance ogniem. Anna Zamorska tworzy sensualistyczne pejzaże nieba i ziemi, łącząc porcelanowe odlewy z miękkimi sznurami, drewnem i metalem. Z porcelany i gliny formuje ręcznie magiczne zwierzęta i istoty półludzkie.
W 2006 roku powstała pierwsza prezentacja Noc Księżycowa i od tego czasu co roku odbywa się kolejna instalacja w innej przestrzeni galeryjnej. Noc księżycowa to kompilacja porządku i chaosu, kalkulacji kubistycznej i instynktu.
Wystawa znanych i cenionych wrocławskich artystek przygotowana została w oparciu o zasadę łączącą pierwiastek racjonalny – Grażyna Deryng, oraz pierwiastek fantastyczno – imaginacyjny – Anna Zamorska. Przemieszanie tych dwóch światów: świata racjo oraz świata fantazji dało z jednej strony efekt zaskakujący, z drugiej – ekspozycję spójną, dopełniającą się, wzajemnie komplementarną. Wszak od zawsze ludzki świat myśli organizowany jest na zasadzie przeciwieństw: ducha i materii, rozumu i intuicji.
Grażyna Deryng – Studia na Wydziale Malarstwa, Rzeźby i Grafiki Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. W latach 1964-66 była pracownikiem Muzeum Narodowego w Warszawie. W latach 1971-82 redaktorem graficzno – technicznym czasopisma Informator Kulturalny we Wrocławiu.
Przez wiele lat prowadziła Galerię BWA Design we Wrocławiu. Animatorka wystaw, komisarz plenerów, autorka indywidualnych wystaw oraz uczestniczka wystaw zbiorowych w kraju i za granicą. Jej nazwisko jest wymieniane w licznych publikacjach o sztuce współczesnej.
W pracach Grażyny Deryng modułem są porcelanowe kule, przeważnie szkliwione. Niczym z liter alfabetu lub nut w partyturze artystka buduje z nich złożone kompozycje przestrzenne. Kule są białe i opalizują w świetle, ramy kwadratowe czarne, całość zaś tworzy układ wertykalno – horyzontalny.
Ilość możliwych kompozycji – utworów jest praktycznie nieograniczona. Artystka wypracowała własną oryginalną formę, charakterystyczną, ale jednocześnie na tyle elastyczną, iż pozwala tworzyć ciągle nowe prace.

Anna Zamorska (zdjęcie pochodzi z materiałów prasowych)
Anna Malicka-Zamorska – absolwentka wrocławskiej ASP (pracownia ceramiki prof. J. Kotarbińskiej, dyplom w 1965 roku), należy do najbardziej znanych i popularnych w świecie artystów ceramików.
Wielokrotnie zapraszana do udziału w międzynarodowych sympozjach twórczych, konkursach i wystawach. Stypendystka uniwersytetów w Australii (GIAE, Churchill, Victoria), USA (Drake University, Des Moines, Iowa) i Islandii (Academy of the Arts, Reykjavik).
Jej prace znajdują się w muzeach całej Europy, obu Ameryk, Japonii, Tajwanu i Korei Południowej. Były reprodukowane wielokrotnie w książkach (Polly Rothenburg, Michael Flynn, Peter Lane, Charlotte Speight, Paweł Banaś, Serge Gauthier, Juzas Adomonis, Margaret Margetts, Janet Mansfield, Steve Mattison, Maria Jeżewska, Janos Probstner) i pismach fachowych całego świata.
Od 1974 roku jest członkiem Międzynarodowej Akademii Ceramiki IAC z siedzibą w Genewie. Od 10 lat prowadzi Międzynarodowe Sympozjum Ceramiki Porcelana Inaczej. Artystka jest jedną z najaktywniejszych postaci na polu ceramiki artystycznej – od wielu lat zaangażowana w organizację dorocznych plenerów w wałbrzyskich i okolicznych zakładach ceramicznych. Jej niezwykła mroczna wyobraźnia, przełamana ironicznym poczuciem humoru, realizuje się w zoomorficznych oraz organicznych formach z szamotu i porcelany.
Do częstych motywów w jej twórczości należą też charakterystyczne, zdeformowane postacie, którym afektowane pozy, ceremonialne gesty i kamuflaże teatralnych masek nadają odcień groteski, ale i tajemniczy urok magicznego rytuału. Jej rzeźby emanują dosadną siłą i niepokoją, czasem pobrzmiewają nutą lirycznej zmysłowości.
Grażyny Deryng i Anna Zamorska Noc księżycowa 6.
4–23 października 2011r.
Galeria Sztuki w Legnicy
pl. Katedralny 1/1
59-220 Legnica
Powielanie, przetwarzanie i dalsze rozpowszechnianie treści i materiałów zamieszczonych w O.pl Polskim Portalu Kultury, w jakikolwiek sposób, w całości lub w części, bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy jest zabronione.
Dokument jako zjawisko kulturowe, czy artystyczne bardzo długo nie istniał w polskiej świadomości fotograficznej. Oczywiście od samego wynalezienia fotografii był realizowany jako praktyka rzemieślnicza, nie będąc brany pod uwagę w koncepcjach teoretycznych pojawiających się w obrębie fotografii artystycznej od drugiej połowy XIX wieku. Początkowo, mimo rzemieślniczej postawy, miał w sobie także znamiona artyzmu, aby wymienić tylko dokonania Walerego Rzewuskiego, Karola Beyera czy Awita Szuberta.
Roman Opałka malował czas, swój czas. Czynił to przy użyciu znaków notacji systemu dziesiętnego. Można mówić o narracji w tych obrazach, o ich skrytej fabule. Osnowę dzieła Opałki stanowi odwaga duszy artysty, wątek utrwalanie czasu jednej egzystencji – własnego życia malarza układającego ową narrację bądź fabułę. To, co rzeczywiste ujęte zostało przez: "sfumato jednej egzystencji – w dochodzeniu do bieli absolutnej" – jak mówił malarz w naszej rozmowie.
Zastanawiam się, dlaczego nie znałem bliżej twórczości fotograficznej Lucjana Demidowskiego z Lublina? Dlaczego nie wiedziałem i nie pisałem o jego pracach z lat 70-80. czy 90. XX wieku? Dlaczego nie promowały go, poza wystawami lubelskiego BWA, inne galerie, jak np. bardzo wpływowa w latach 80. i 90. Galeria Biała? Nie wnikam w te sprawy, ale świadczą one o przynależności konkretnych twórców do określonych środowisk, co wpływa na niekorzyść ogólnego obrazu sztuki, nie tylko tej z Lublina.
W 2001 roku z hałaśliwej yassowej rewolucji, bez wątpienia najważniejszego zjawiska muzyki polskiej lat 90., pozostało już bardzo niewiele. Sztandarowy zespół Miłość – już bez Leszka Możdżera i Mikołaja Trzaski – istniał jeszcze rok, do śmierci perkusisty Jacka Oltera. Większość yassowych zespołów właśnie się rozpadła, albo miała nagrać najwyżej jeszcze jedną płytę (Łoskot czy Maestro Trytony). Muzycy, których koncepcje i nonkonformizm przebudowały scenę kilka lat wcześniej, musieli szukać sobie nowej tożsamości i nowych celów. Nie było przeciw czemu już się buntować, wygasł rewolucyjny impet, pozostała sztuka.
O stanie wojennym dowiedziałem się z radiowego wystąpienia generała Jaruzelskiego, trzynastego grudnia 1981 roku, o godzinie siódmej rano, w hotelu Victoria w Warszawie. Natychmiast pobiegłem obudzić moich kolegów plastyków – uczestników Kongresu Kultury. Byłem dość odporny na arogancję i manipulacyjne zabiegi tej totalitarnej władzy, ponieważ udawało mi się realizować różne inicjatywy, dzięki którym zachowałem poczucie wolności: mówiłem sobie, że WY macie cenzurę, wojsko, milicję i służby bezpieczeństwa, a ja mam swoje IDEE. Taka sytuacja dawała nawet pewną moralną satysfakcję, bo mogłem się odgryzać, trafiając w najczulsze miejsce: chociaż trochę naruszałem ICH deprawujący wpływ na duchowość obywateli.
Dwadzieścia lat jakie minęło od Jesieni Ludów skłania do przemyślenia pojęcia Europa Środkowa i do zastanowienia się, jaki jest sens tego pojęcia dzisiaj, w nowym kontekście politycznym i w obliczu nowych wyzwań społecznych, kulturowych i cywilizacyjnych. Czy w XXI wieku jest jeszcze sens posługiwania się tym pojęciem? Kiedy, przyszły prezydent Czechosłowacji, w słynnym odczycie wygłoszonym na Uniwersytecie Londyńskim w 1915 roku mówił o Europie Środkowej, miał na myśli szczególny obszar etniczny zamieszkały przez małe narody, obszar rozciągający się od Salonik i Triestu, na południu, po Gdańsk (Danzig) i Petersburg na północy.
U have turned off the Artwork.
On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.
Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...
In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.
CODEMANIPULATORNajważniejszy Newsletter Polskiej Kultury
Dołącz do O.pl