Dzięki staraniom Instytutu Polskiego w Sztokholmie i zaangażowaniu współpracujących z nim szwedzkich partnerów przez cały okres polskiego przewodnictwa w Radzie UE, polska kultura będzie w Szwecji wyjątkowo widoczna.
W dużej mierze za sprawą działalności Instytutu Polskiego w Sztokholmie, który co roku, we współpracy ze szwedzkimi partnerami inicjuje kilkadziesiąt projektów promujących polską kulturę, jest ona jest w Szwecji widoczna nie tylko w czasie polskiej prezydencji w UE. Jednak w tym właśnie okresie stawiamy na większą spektakularność – mówi dyrektor Instytutu Polskiego w Sztokholmie, Katarzyna Tubylewicz.
Jednym z pierwszych projektów realizowanych przez IP w Sztokholmie pod znakiem polskiej prezydencji, będzie prezentacja spektaklu Arka Teatru Ósmego Dnia na największym w Szwecji festiwalu kultury. Przedstawienie polskiego teatru, który stał się legendą i który ma w Szwecji swoich zagorzałych fanów, wystawione zostanie w samym centrum miasta, na Sergels Torg i oficjalnie zainauguruje Stockholms Kulturfestival.
Polska będzie też obecna na festiwalu kultury w Malmö (Malmöfestvalen), gdzie wystąpią dwa młode polskie zespoły muzyczne z Gadańska: Kyst oraz Pink Freud. Ponadto polscy artyści – Maciej Kurak oraz Max Skorwider (Galeria Niewielka) zrealizują w tamtejszej przestrzeni publicznej nowy projekt pt. Migracja. Z kolei w ramach międzynarodowego projektu Stockholm Fringe Fest (Stoff) zagoszczą w Szwecji artystki Anna Zaradny (kompozytorka i improwizatorka) oraz Anna Nowak (tancerka, performerka i choreografka).
Jednym z ciekawszych oraz mających duże znaczenie symboliczne projektów kulturalnych związanych z polską prezydencją będzie także szwedzki koncert stworzonej przez Instytut Adama Mickiewicza międzynarodowej orkiestry I, CULTURE Orchestra. Ideą tego projektu jest współpraca młodych muzyków z Ukrainy, Białorusi, Azerbejdżanu, Armenii, Gruzji, Mołdawii i Polski. Orkiestra wystąpi w najsłynniejszych salach koncertowych Europy, promując zrozumienie i porozumienie ponad granicami i różnicami kulturowymi oraz ideę Partnerstwa Wschodniego. W Sztokholmie orkiestra zagra 4 września na Östersjöfestivalen (Festiwalu Krajów Morza Bałtyckiego), największym festiwalu muzyki klasycznej w Skandynawii. Projekt ten realizowany jest przy wsparciu Instytutu Polskiego w Sztokholmie, a orkiestrze towarzyszył będzie wybitny szwedzki pianista, Peter Jablonsky.
Ponieważ jednym z tematów programu kulturalnego prezydencji jest twórczość Czesława Miłosza, na jesieni szwedzkie wydawnictwo Brombergs (wspierane przez Instytut Polski i Instytut Książki) wyda wznowienia wyboru wierszy Miłosza oraz Rodzinnej Europy. Ta ostatnia pozycja ukaże się w niezwykle prestiżowej serii Nobelklassikerna. Na Uniwersytecie Sztokholmskim pokazana zostanie przygotowana przez Muzeum Literatury w Warszawie wystawa poświęcona Miłoszowi, a na narodowej scenie szwedzkiej, w teatrze Dramaten odbędzie się poświęcony mu wieczór z udziałem wybitnego tłumacza polskiej literatury Andersa Bodegårda oraz szwedzkich pisarzy, m.in. Agnety Pleijel i Arisa Fioretosa.
Instytut Polski w Sztokholmie planuje również projekt muzyczny ściśle powiązany z jednym z głównych priorytetów Prezydencji – Partnerstwem Wschodnim. IP we współpracy z najlepszymi klubami muzycznymi w Sztokholmie planuje zaprościć do Sztokholmu kilku dj- ejów z krajów objętych programem Partnerstwa Wschodniego i zorganizować festiwal muzyki elektronicznej o nazwie GÅ ÖST. Projekt ma na celu zwrócenie uwagi na temat Partnerstwa Wschodniego oraz na kraje, które program obejmuje. Ma on pokazać Polskę jako kraj będący pośrednikiem w wymianie kulturalnej między krajami Partnerstwa a Unią Europejską. Festiwal, na który zostaną zaproszeni absolutnie najlepsi dj-eje, ma również polemizować z negatywnymi stereotypami na temat krajów Europy Wschodniej (postrzeganymi w Europie Zachodniej jako szare, mało interesujące i niezbyt kreatywne).
W związku z polską prezydencją, w Sztokholmie swój wykład wygłosi jeden z najwybitniejszych polskich myślicieli – Zygmunt Bauman. Wykład Interregnum and its triple challenge odbędzię się w jednym z najpopularniejszych szwedzkich centrów kultury – Södra Teatren, w ramach serii wykładów Tankeverket. Wykład profesora Baumana będzie jednocześnie zapowiedzią Europejskiego Kongresu Kultury, który we wrześniu odbędzie się we Wrocławiu i którego tematyka nawiązuje do najnowszej książki Baumana o kulturze europejskiej.
Logo polskiej prezydencji będzie nosiła również pokazywana w drugiej połowie września w prestiżowym Muzeum Noblowskim wystawa poświęcona Marii Skłodowskiej-Curie: Marie Skłodowska/Mme Curie. Opowie o życiu Marii Skłodowskiej-Curie, nie tylko jako wybitnej kobiety naukowca, ale także jako matki, feministki i kobiety wykraczającej poza swoją epokę. Wystawa poruszy także temat sytuacji współczesnych kobiet nauki oraz kwestie tożsamości narodowej laureatów Nagrody Nobla .
We wrześniu i w październiku w Sztokholmie będzie można obejrzeć wystawę duetu artystycznego KwieKulik – wybitnych polskich konceptualistów: Zofii Kulik i Przemysława Kwieka. Jest to projekt realizowany przez jedno z najciekawszych w Sztokholmie miejsc – galerię Index, we współpracy z nami oraz redakcją wydawanego tutaj od 1999 roku lieteracko-artystycznego magazynu OEI - dodaje Anna Tomaszewska, zastępca dyrektora IP.
Jednym z ostatnich projektów IP promujących polską prezydencję, będzie organizowany już od dwóch lat, interdyscyplinarny festiwal filmowy – Kinoteka Stockholm.
Powielanie, przetwarzanie i dalsze rozpowszechnianie treści i materiałów zamieszczonych w O.pl Polskim Portalu Kultury, w jakikolwiek sposób, w całości lub w części, bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy jest zabronione.
Dokument jako zjawisko kulturowe, czy artystyczne bardzo długo nie istniał w polskiej świadomości fotograficznej. Oczywiście od samego wynalezienia fotografii był realizowany jako praktyka rzemieślnicza, nie będąc brany pod uwagę w koncepcjach teoretycznych pojawiających się w obrębie fotografii artystycznej od drugiej połowy XIX wieku. Początkowo, mimo rzemieślniczej postawy, miał w sobie także znamiona artyzmu, aby wymienić tylko dokonania Walerego Rzewuskiego, Karola Beyera czy Awita Szuberta.
Roman Opałka malował czas, swój czas. Czynił to przy użyciu znaków notacji systemu dziesiętnego. Można mówić o narracji w tych obrazach, o ich skrytej fabule. Osnowę dzieła Opałki stanowi odwaga duszy artysty, wątek utrwalanie czasu jednej egzystencji – własnego życia malarza układającego ową narrację bądź fabułę. To, co rzeczywiste ujęte zostało przez: "sfumato jednej egzystencji – w dochodzeniu do bieli absolutnej" – jak mówił malarz w naszej rozmowie.
Zastanawiam się, dlaczego nie znałem bliżej twórczości fotograficznej Lucjana Demidowskiego z Lublina? Dlaczego nie wiedziałem i nie pisałem o jego pracach z lat 70-80. czy 90. XX wieku? Dlaczego nie promowały go, poza wystawami lubelskiego BWA, inne galerie, jak np. bardzo wpływowa w latach 80. i 90. Galeria Biała? Nie wnikam w te sprawy, ale świadczą one o przynależności konkretnych twórców do określonych środowisk, co wpływa na niekorzyść ogólnego obrazu sztuki, nie tylko tej z Lublina.
W 2001 roku z hałaśliwej yassowej rewolucji, bez wątpienia najważniejszego zjawiska muzyki polskiej lat 90., pozostało już bardzo niewiele. Sztandarowy zespół Miłość – już bez Leszka Możdżera i Mikołaja Trzaski – istniał jeszcze rok, do śmierci perkusisty Jacka Oltera. Większość yassowych zespołów właśnie się rozpadła, albo miała nagrać najwyżej jeszcze jedną płytę (Łoskot czy Maestro Trytony). Muzycy, których koncepcje i nonkonformizm przebudowały scenę kilka lat wcześniej, musieli szukać sobie nowej tożsamości i nowych celów. Nie było przeciw czemu już się buntować, wygasł rewolucyjny impet, pozostała sztuka.
O stanie wojennym dowiedziałem się z radiowego wystąpienia generała Jaruzelskiego, trzynastego grudnia 1981 roku, o godzinie siódmej rano, w hotelu Victoria w Warszawie. Natychmiast pobiegłem obudzić moich kolegów plastyków – uczestników Kongresu Kultury. Byłem dość odporny na arogancję i manipulacyjne zabiegi tej totalitarnej władzy, ponieważ udawało mi się realizować różne inicjatywy, dzięki którym zachowałem poczucie wolności: mówiłem sobie, że WY macie cenzurę, wojsko, milicję i służby bezpieczeństwa, a ja mam swoje IDEE. Taka sytuacja dawała nawet pewną moralną satysfakcję, bo mogłem się odgryzać, trafiając w najczulsze miejsce: chociaż trochę naruszałem ICH deprawujący wpływ na duchowość obywateli.
Dwadzieścia lat jakie minęło od Jesieni Ludów skłania do przemyślenia pojęcia Europa Środkowa i do zastanowienia się, jaki jest sens tego pojęcia dzisiaj, w nowym kontekście politycznym i w obliczu nowych wyzwań społecznych, kulturowych i cywilizacyjnych. Czy w XXI wieku jest jeszcze sens posługiwania się tym pojęciem? Kiedy, przyszły prezydent Czechosłowacji, w słynnym odczycie wygłoszonym na Uniwersytecie Londyńskim w 1915 roku mówił o Europie Środkowej, miał na myśli szczególny obszar etniczny zamieszkały przez małe narody, obszar rozciągający się od Salonik i Triestu, na południu, po Gdańsk (Danzig) i Petersburg na północy.
U have turned off the Artwork.
On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.
Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...
In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.
CODEMANIPULATORNajważniejszy Newsletter Polskiej Kultury
Dołącz do O.pl