W dniach od 7 do 15 października 2011 r. we Wrocławiu podczas VI edycji Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Dialog będzie można obejrzeć m.in. adaptacje dzieł najwybitniejszych autorów rosyjskich i europejskich, przygotowane przez teatry z Polski i całego świata.
Wszyscyśmy wyszli spod Płaszcza Gogola – powiedział kiedyś Dostojewski. Nie mógł chyba przewidzieć, że półtora wieku później ta nowelka będzie wciąż miała tak głębokie i aktualne znaczenie, nie tylko zresztą w Santiago de Chile.
Płaszcz to klejnot, którego nie wolno ominąć. Zespół przekazuje uniwersalne wartości, takie jak tolerancja, demokracja, sprawiedliwość. Przekazuje też przesłanie, że istnieje szansa na osiągnięcie lepszego świata.
Marietta Santi, La Hora
Paola Giannini (ur. 1977 r.) – po dwóch latach studiów na Akademii Sztuk Pięknych zdecydowała się na zmianę emploi i studia teatralne, które ukończyła w 2001 r. Jako aktorka pracowała w teatrze, filmie i telewizji. W roku 2005, poruszona nowelą Gogola Płaszcz postanowiła przenieść ją na scenę.
Spotkanie z Aline Kuppenheim i praca nad spektaklem doprowadziły do założenia własnej grupy teatralnej, z która obecnie przygotowuje drugi lalkowy spektakl. Praca dla tego teatru to mój własny “Płaszcz” – mówi Giannini.
Na potrzeby najnowszego projektu Toneelgroep Amsterdam Tom Lanoye dokonał radykalnej adaptacji wczesnych dramatów Antoniego Czechowa, prowokując – po raz pierwszy w historii teatru – bezpośrednie spotkanie Iwanowa z Płatonowem.
Ivo van Hove tworzy portret ludzi rozpaczliwie szukających kozła ofiarnego, którego można by złożyć na ołtarzu własnego, pełnego frustracji życia. Piorunująco precyzyjny portret współczesnego Rosjanina, którym – bez względu na narodowość – może być każdy.
Ivo van Hove (ur. 1958 r.) – jeden z filarów europejskiego teatru. Rozpoczął karierę w 1981 r. wystawiając własne sztuki, bardzo szybko zaczął przewodzić kolejnym scenom: flamandzkim AKT, Akt-Vertikaal i De Tijd; od 1990 do 2000 był dyrektorem Het Zuidelijk Toneel.
W latach 1998 -2004 szefował Holland Festival, na którym corocznie prezentował swój wybór międzynarodowych spektakli teatralnych, muzycznych i tanecznych. Wykłada na wydziale dramatycznym Konserwatorium Królewskiego w Antwerpii. Od 2001 jest dyrektorem generalnym Toneelgroep Amsterdam.
Sztuki w jego reżyserii od lat goszczą na wszystkich liczących się europejskich festiwalach. Bardzo dużo reżyseruje gościnnie, również w USA (w New York Theatre Workshop wystawił m. in.: Jeszcze wspanialsze pałace O’Neilla i Heddę Gabler Ibsena (za oba te spektakle dostał prestiżowe nagrody OBIE). Pracuje też dla teatru telewizji publicznej NPS.
Jego osobną pasją reżyserską jest opera. Ma w dorobku wiele znaczących spektakli operowych, w Antwerpii zrealizował m. in. cały Wagnerowski cykl Pierścienia Nibelungów. Dla Joop van den Ende Productions wystawił znany musical The Rent.
Najsłynniejsze spektakle ostatnich lat zrealizowane z zespołem Toneelgoep to m.in. Anioły w Ameryce, Tonego Kushnera, Rzymskie Tragedie oparte na tragediach Szekspira, Premiera Johna Cassavetesa, Rocco i jego bracia Luchino Viscontiego, Teorema oparta na dziełach Piera Paolo Pasoliniego i Antonioni – project oparty na dorobku Michelangelo Antonioniego, Szepty i krzyki Ingmara Bergman, Głos ludzki Jeana Cocteau oraz Trylogia letniskowa Carlo Goldoniego.
Wśród wielu ważnych nagród, jakie otrzymał w swej karierze, szczególnie prestiżową i niecodzienną jest tytuł Rycerza Orderu Sztuki i Nauk Humanistycznych przyznany w 2004 przez rząd Francji.
Przedstawienie dyplomowe studentów czwartego roku Wydziału Teatru Tańca z Bytomia to śmiała teatralna inscenizacja, daleka od tradycyjnej analizy Hamleta i jego rozważań być albo nie być. Młodzi artyści stawiają sobie za cel przewietrzenie tekstu Szekspira i sprawienie, aby zabrzmiał wiarygodnie.
To pierwsze przedstawienie dyplomowe, jakie kiedykolwiek zaprosiłam do udziału w festiwalu Dialog. Warto pokazać energię tych młodych artystów.
Krystyna Meissner, dyrektorka Festiwalu Dialog – Wrocław
Cezary Tomaszewski (ur. 1976 r.) – reżyser, choreograf, performer i muzyk. Twórca nagrodzonej przez Theater Heute i Falter (najlepszy młody reżyser i najlepsza off-owa produkcja roku 2009 w Austrii) autorskiej wersji operetki Lehara Wesoła Wdówka, obsadzonej przez cztery polskie sprzątaczki, oraz głośnej inscenizacji madrygałów Monteverdiego m.m.m. bar.okowa uczta z Capella Cracoviensis, wystawionej w barze mlecznym w Krakowie. Współpracę z Janem Peszkiem zaczął 2 lata temu od realizacji Wesela Figara Mozarta na Festiwalu Bachowskim z Świdnicy.
Inne projekty autorskie Tomaszewskiego m.in.: Last Temptation of Saint Bernardette, Dance Tetralogy, Strawberry Muffin, czy inscenizacje oper Amadigi di Gaula Haendla i La Scala di Seta Rossiniego – pokazywane były w teatrach i na festiwalach w Austrii, Holandii, Polsce, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii. Zapraszany do udziału w programach wymiany i stypendiach dla młodych najzdolniejszych twórców: IDEE, Expedition i TURBO (Wiedeń, Amsterdam, Paryż).
Janusz Opryński próbuje przebudzić bohaterów jednej z najsłynniejszych powieści światowej literatury. W jego inscenizacji Braci Karamazow jurodiwi, święci, szaleńcy, święci idioci prowokują nas do potężnego wysiłku, którego celem jest ponowne odkrycie własnej duchowości.
Opryński zrobił spektakl z rzędu tych, które nie dają zasnąć, bo coś po nich zaczyna nam gadać w mózgu. Do których nieustannie wracamy pamięcią, analizujemy jeszcze raz i jeszcze.
Łukasz Drewniak, Dziennik. Gazeta Prawna
Janusz Opryński (ur. 1954 r.) – absolwent polonistyki UMCS. Członek Teatru Provisorium od 1976 roku. Reżyser. Pracował przy wielu projektach teatrów niezależnych jako reżyser i w funkcjach administracyjnych (m. in. Teatr Ósmego Dnia). Od 1995 r. jest dyrektorem ds. artystyczno – programowych Centrum Kultury w Lublinie.W 1996 był jednym z inicjatorów i kreatorów międzynarodowego festiwalu Konfrontacje Teatralne, którego dziś jest dyrektorem.
Reżyserował pierwsze wspólne dzieło połączonych teatrów Koniec wieku wg Dżumy Alberta Camusa. Współautor sukcesów legendarnego już dziś spektaklu Ferdydurke oraz kolejnych spektakli Teatru Provisorium i Kompanii Teatr: Do piachu wg Różewicza, Trans Atlantyku wg Gombrowicza, Homo Polonicus wg Piwowarskiego (reżyseria wspólnie z Witoldem Mazurkiewiczem).
Równolegle z pracą teatralną realizuje obecnie projekt Jak żyć?– cykl spotkań z filozofami, pisarzami, profesorami, podejmujących dyskusję o tradycyjnej i współczesnej myśli filozoficznej koncentrującej się wokół szeroko pojętej umiejętności życia. Spotkania te opatrzone są autorskim czytaniem fragmentów traktatów filozoficznych i powieści.
Ważnym elementem spotkań Jak żyć? był cykl wykładów prof. Cezarego Wodzińskiego Próby z Dostojewskim, podczas których prezentowane były fragmenty nowego tłumaczenia powieści Bracia Karamazow.
7 – 15 października 2011 r.
Wrocławski Teatr Współczesny im. Edmunda Wiercińskiego
ul. Rzeźnicza 12,
50-132 Wrocław
Powielanie, przetwarzanie i dalsze rozpowszechnianie treści i materiałów zamieszczonych w O.pl Polskim Portalu Kultury, w jakikolwiek sposób, w całości lub w części, bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy jest zabronione.
Dokument jako zjawisko kulturowe, czy artystyczne bardzo długo nie istniał w polskiej świadomości fotograficznej. Oczywiście od samego wynalezienia fotografii był realizowany jako praktyka rzemieślnicza, nie będąc brany pod uwagę w koncepcjach teoretycznych pojawiających się w obrębie fotografii artystycznej od drugiej połowy XIX wieku. Początkowo, mimo rzemieślniczej postawy, miał w sobie także znamiona artyzmu, aby wymienić tylko dokonania Walerego Rzewuskiego, Karola Beyera czy Awita Szuberta.
Roman Opałka malował czas, swój czas. Czynił to przy użyciu znaków notacji systemu dziesiętnego. Można mówić o narracji w tych obrazach, o ich skrytej fabule. Osnowę dzieła Opałki stanowi odwaga duszy artysty, wątek utrwalanie czasu jednej egzystencji – własnego życia malarza układającego ową narrację bądź fabułę. To, co rzeczywiste ujęte zostało przez: "sfumato jednej egzystencji – w dochodzeniu do bieli absolutnej" – jak mówił malarz w naszej rozmowie.
Zastanawiam się, dlaczego nie znałem bliżej twórczości fotograficznej Lucjana Demidowskiego z Lublina? Dlaczego nie wiedziałem i nie pisałem o jego pracach z lat 70-80. czy 90. XX wieku? Dlaczego nie promowały go, poza wystawami lubelskiego BWA, inne galerie, jak np. bardzo wpływowa w latach 80. i 90. Galeria Biała? Nie wnikam w te sprawy, ale świadczą one o przynależności konkretnych twórców do określonych środowisk, co wpływa na niekorzyść ogólnego obrazu sztuki, nie tylko tej z Lublina.
W 2001 roku z hałaśliwej yassowej rewolucji, bez wątpienia najważniejszego zjawiska muzyki polskiej lat 90., pozostało już bardzo niewiele. Sztandarowy zespół Miłość – już bez Leszka Możdżera i Mikołaja Trzaski – istniał jeszcze rok, do śmierci perkusisty Jacka Oltera. Większość yassowych zespołów właśnie się rozpadła, albo miała nagrać najwyżej jeszcze jedną płytę (Łoskot czy Maestro Trytony). Muzycy, których koncepcje i nonkonformizm przebudowały scenę kilka lat wcześniej, musieli szukać sobie nowej tożsamości i nowych celów. Nie było przeciw czemu już się buntować, wygasł rewolucyjny impet, pozostała sztuka.
O stanie wojennym dowiedziałem się z radiowego wystąpienia generała Jaruzelskiego, trzynastego grudnia 1981 roku, o godzinie siódmej rano, w hotelu Victoria w Warszawie. Natychmiast pobiegłem obudzić moich kolegów plastyków – uczestników Kongresu Kultury. Byłem dość odporny na arogancję i manipulacyjne zabiegi tej totalitarnej władzy, ponieważ udawało mi się realizować różne inicjatywy, dzięki którym zachowałem poczucie wolności: mówiłem sobie, że WY macie cenzurę, wojsko, milicję i służby bezpieczeństwa, a ja mam swoje IDEE. Taka sytuacja dawała nawet pewną moralną satysfakcję, bo mogłem się odgryzać, trafiając w najczulsze miejsce: chociaż trochę naruszałem ICH deprawujący wpływ na duchowość obywateli.
Dwadzieścia lat jakie minęło od Jesieni Ludów skłania do przemyślenia pojęcia Europa Środkowa i do zastanowienia się, jaki jest sens tego pojęcia dzisiaj, w nowym kontekście politycznym i w obliczu nowych wyzwań społecznych, kulturowych i cywilizacyjnych. Czy w XXI wieku jest jeszcze sens posługiwania się tym pojęciem? Kiedy, przyszły prezydent Czechosłowacji, w słynnym odczycie wygłoszonym na Uniwersytecie Londyńskim w 1915 roku mówił o Europie Środkowej, miał na myśli szczególny obszar etniczny zamieszkały przez małe narody, obszar rozciągający się od Salonik i Triestu, na południu, po Gdańsk (Danzig) i Petersburg na północy.
U have turned off the Artwork.
On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.
Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...
In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.
CODEMANIPULATORNajważniejszy Newsletter Polskiej Kultury
Dołącz do O.pl