7 października 2011 roku we Wrocławiu rusza VI edycja Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Dialog – Wrocław pod hasłem Niecodzienni, która potrwa do 15 października. W ramach festiwalu będzie można obejrzeć 16 najważniejszych polskich i zagranicznych przedstawień ostatnich dwóch lat, a osobne sekcje zostaną poświęcone Rosji, Ameryce Południowej i Bałkanom.
Niecodzienność to nie tylko hasło VI edycji Festiwalu Dialog – Wrocław. To przede wszystkim perspektywa, przez którą organizatorzy chcieliby oglądać naszą rzeczywistość. Spektakle, które znalazły się w programie VI edycji Festiwalu Dialog – Wrocław ukazują niecodzienność, jako sferę wolności, jako źródło indywidualizmu i niezależności. Organizatorzy mają nadzieję, że prezentacja takiej postawy artystycznej może być szczególnie istotna we współczesnej Polsce, w której można zaobserwować coraz wyraźniejszą polaryzację debaty publicznej.
O trudach balansowania na granicy między zwyczajnością, a niecodziennością opowiadają zaproszeni na Dialog – Wrocław reżyserzy. Są wśród nich zarówno artyści, którzy poprzez swoją twórczość od lat wpływają na estetykę współczesnego teatru (Romeo Castellucci, Ivo van Hove, Alain Platel, Krystian Lupa), jak i ci, którzy swój język artystyczny dopiero kształtują a ich przedstawienia rodzą się z niezgody na kształt debaty publicznej (Klemm, Marco Layera, Gianina Carbunariu, Oliver Frljić, Piotr Sieklucki).
W trakcie Festiwalu będzie można spotkać się zarówno z reżyserami, którzy bawiąc się teatralnymi konwencjami szukają formy dla indywidualnego dialogu ze współczesnością (Krystyna Meissner, Cezary Tomaszewski, Zoltán Balázs, Paola Giannini), jak i z tymi, którzy wykraczając poza teatralną konwencję, starają się zniwelować granicę między tym co prywatne a tym co publiczne, między tym co artystyczne, a tym co autobiograficzne (Emma Dante, Romeo Castellucci, Alain Platel).
Niecodzienność to wielowątkowość i wielokierunkowość, niecodzienność to także niepewność, zagadkowość, wyczekiwanie, niecodzienność zwraca uwagę na cechującą współczesność płynność obowiązujących w niej zasad; niecodzienność to obietnica nagrody za wytrwałą obronę indywidualnej wolności i niezależności; niecodzienność to bunt przeciwko obowiązkowi podporządkowywania się społecznym normom.
Niecodzienność to podróż przez codzienność widzianą z nowej, innej perspektywy. Perspektywą, która na tegorocznej edycji Festiwalu Dialog – Wrocław porządkować będzie rozumienie niecodzienności stanie się osiem głównych tematów Festiwalu, opowiedzianych przez 16 zaproszonych na Festiwal przedstawień.
Zmieniając wyobraźnię, człowiek zmienia egzystencję
Zygmunt Bauman
Spektakle:
7 – 15 października 2011 roku
Wrocławski Teatr Współczesny im. Edmunda Wiercińskiego
ul. Rzeźnicza 12,
50-132 Wrocław
Powielanie, przetwarzanie i dalsze rozpowszechnianie treści i materiałów zamieszczonych w O.pl Polskim Portalu Kultury, w jakikolwiek sposób, w całości lub w części, bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy jest zabronione.
Dokument jako zjawisko kulturowe, czy artystyczne bardzo długo nie istniał w polskiej świadomości fotograficznej. Oczywiście od samego wynalezienia fotografii był realizowany jako praktyka rzemieślnicza, nie będąc brany pod uwagę w koncepcjach teoretycznych pojawiających się w obrębie fotografii artystycznej od drugiej połowy XIX wieku. Początkowo, mimo rzemieślniczej postawy, miał w sobie także znamiona artyzmu, aby wymienić tylko dokonania Walerego Rzewuskiego, Karola Beyera czy Awita Szuberta.
Roman Opałka malował czas, swój czas. Czynił to przy użyciu znaków notacji systemu dziesiętnego. Można mówić o narracji w tych obrazach, o ich skrytej fabule. Osnowę dzieła Opałki stanowi odwaga duszy artysty, wątek utrwalanie czasu jednej egzystencji – własnego życia malarza układającego ową narrację bądź fabułę. To, co rzeczywiste ujęte zostało przez: "sfumato jednej egzystencji – w dochodzeniu do bieli absolutnej" – jak mówił malarz w naszej rozmowie.
Zastanawiam się, dlaczego nie znałem bliżej twórczości fotograficznej Lucjana Demidowskiego z Lublina? Dlaczego nie wiedziałem i nie pisałem o jego pracach z lat 70-80. czy 90. XX wieku? Dlaczego nie promowały go, poza wystawami lubelskiego BWA, inne galerie, jak np. bardzo wpływowa w latach 80. i 90. Galeria Biała? Nie wnikam w te sprawy, ale świadczą one o przynależności konkretnych twórców do określonych środowisk, co wpływa na niekorzyść ogólnego obrazu sztuki, nie tylko tej z Lublina.
W 2001 roku z hałaśliwej yassowej rewolucji, bez wątpienia najważniejszego zjawiska muzyki polskiej lat 90., pozostało już bardzo niewiele. Sztandarowy zespół Miłość – już bez Leszka Możdżera i Mikołaja Trzaski – istniał jeszcze rok, do śmierci perkusisty Jacka Oltera. Większość yassowych zespołów właśnie się rozpadła, albo miała nagrać najwyżej jeszcze jedną płytę (Łoskot czy Maestro Trytony). Muzycy, których koncepcje i nonkonformizm przebudowały scenę kilka lat wcześniej, musieli szukać sobie nowej tożsamości i nowych celów. Nie było przeciw czemu już się buntować, wygasł rewolucyjny impet, pozostała sztuka.
O stanie wojennym dowiedziałem się z radiowego wystąpienia generała Jaruzelskiego, trzynastego grudnia 1981 roku, o godzinie siódmej rano, w hotelu Victoria w Warszawie. Natychmiast pobiegłem obudzić moich kolegów plastyków – uczestników Kongresu Kultury. Byłem dość odporny na arogancję i manipulacyjne zabiegi tej totalitarnej władzy, ponieważ udawało mi się realizować różne inicjatywy, dzięki którym zachowałem poczucie wolności: mówiłem sobie, że WY macie cenzurę, wojsko, milicję i służby bezpieczeństwa, a ja mam swoje IDEE. Taka sytuacja dawała nawet pewną moralną satysfakcję, bo mogłem się odgryzać, trafiając w najczulsze miejsce: chociaż trochę naruszałem ICH deprawujący wpływ na duchowość obywateli.
Dwadzieścia lat jakie minęło od Jesieni Ludów skłania do przemyślenia pojęcia Europa Środkowa i do zastanowienia się, jaki jest sens tego pojęcia dzisiaj, w nowym kontekście politycznym i w obliczu nowych wyzwań społecznych, kulturowych i cywilizacyjnych. Czy w XXI wieku jest jeszcze sens posługiwania się tym pojęciem? Kiedy, przyszły prezydent Czechosłowacji, w słynnym odczycie wygłoszonym na Uniwersytecie Londyńskim w 1915 roku mówił o Europie Środkowej, miał na myśli szczególny obszar etniczny zamieszkały przez małe narody, obszar rozciągający się od Salonik i Triestu, na południu, po Gdańsk (Danzig) i Petersburg na północy.
U have turned off the Artwork.
On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.
Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...
In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.
CODEMANIPULATORNajważniejszy Newsletter Polskiej Kultury
Dołącz do O.pl