W dniu 8 grudnia 2010r. w Hotelu Parkowa w Warszawie odbyła się pierwsza ogólnopolska konferencja z cyklu Wirtu@lna Kultura – prawne aspekty rozpowszechniania zbiorów w Internecie.
Udostępnianie dóbr kultury w Internecie to wyzwanie, ale jednocześnie olbrzymi problem prawny, a jak wiadomo w prawie nic nie jest oczywiste! Czy można digitalizować zbiory? Czy katalogi on-line są dopuszczalne jako forma promocji wystawy? Czy legalne jest pokazywanie wizerunków muzealiów w Internecie? Jak to naprawdę jest z biblioteką cyfrową? Jak wykorzystać kruczki prawne dla upowszechniania kultury. Na te i wiele innych pytań odpowiadali uznani eksperci z prawa autorskiego.

I Ogólnopolska Konferencja Wirtualna Kultura - prawne aspekty rozpowszechniania zbiorów w Internecie
Pretekstem do zorganizowania konferencji była próba odpowiedzi na pytanie Czy prawo autorskie zablokuje dostęp do kultury? Podczas wystąpień poruszane były najważniejsze zagadnienia z zakresu prawa autorskiego w kulturze m.in. digitalizacja zbiorów bibliotecznych, rozpowszechnianie muzealiów w sieci, możliwość rozpowszechniania anonimowych fotografii i wiele, wiele innych zagadnień niezwykle istotnych dla instytucji kultury.
Konferencja miała wymiar praktyczny. Wśród prelegentów pojawili się specjaliści, którzy z autopsji, znają problemy związane z digitalizacją zbiorów oraz prezentacji treści na stronach internetowych instytucji kultury. Byli nimi m.in: mec. Rafała Golat – radca prawny w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, autor wielu pozycji z zakresu prawa autorskiego. Przedstawił on istotne zagadnienia związane z digitalizacją zbiorów i materiałów bibliotecznych. Następnie głos zabrała mec. Monika Brzozowska – ekspert z zakresu prawa autorskiego, autorka książki Prawo autorskie w kulturze. Praktyczny przewodnik po zakamarkach prawa autorskiego w teatrach, muzeach i innych instytucjach kultury. Omawiając dopuszczalność promocji wystaw, katalogów, wydawnictw on-line, wskazywała na praktyczne aspekty związane z problematyką tzw. dozwolonego użytku publicznego. Uczestnicy chętnie włączali się w te tematy, zadawali liczne pytania i sugestie, wymieniali się własnymi doświadczeniami w tej kwestii.
Kolejnym tematem było zagadnienie rozpowszechniania muzealiów w sieci – prawa i obowiązki instytucji kultury. Wykład zaprezentowany przez dr Kamila Zeidlera – pracownika naukowego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, autora wielu publikacji z zakresu prawa w kulturze, wzbudził zainteresowanie również z uwagi na problematykę opłat pobieranych przez muzea.
Damian Mądry – aplikant radcowski i specjalista z zakresu prawa własności intelektualnej – przybliżył zgromadzonym tematykę związaną z internetowymi wydaniami encyklopedii i atlasów jako formę udostępniania zbiorów instytucji kultury. O rozpowszechnianiu treści on-line dla potrzeb osób niepełnosprawnych opowiedział mec. Piotr Łada – adwokat, absolwent kulturoznawstwa oraz prawa. Ostatni wykład na temat: Biblioteki cyfrowe a prawo autorskie – uregulowania prawne rozpowszechniania zbiorów w sieci poprowadziła mec. Monika Brzozowska. Cieszył się on sporym zainteresowaniem i żywą dyskusją wśród uczestników konferencji, która zgromadziła blisko 60 osób.
Była to bez wątpienia pierwsza tego typu Konferencja, ukazująca w sposób holistyczny problematykę rozpowszechniania treści w sieci, ze szczególnym uwzględnieniem zbiorów instytucji kultury (muzealia, eksponaty, fotografie, zbiory biblioteczne itp.). By dowiedzieć się jeszcze więcej na temat tej konferencji zachęcam wejść na stronę www.wirtualnakultura.pl. Tam także znajdują się informacje o kolejnych przygotowywanych konferencjach, które prezentują najbardziej aktualne problemy związane z e-kulturą.
8 grudnia 2010 r.
Warszawa
Powielanie, przetwarzanie i dalsze rozpowszechnianie treści i materiałów zamieszczonych w O.pl Polskim Portalu Kultury, w jakikolwiek sposób, w całości lub w części, bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy jest zabronione.
Dokument jako zjawisko kulturowe, czy artystyczne bardzo długo nie istniał w polskiej świadomości fotograficznej. Oczywiście od samego wynalezienia fotografii był realizowany jako praktyka rzemieślnicza, nie będąc brany pod uwagę w koncepcjach teoretycznych pojawiających się w obrębie fotografii artystycznej od drugiej połowy XIX wieku. Początkowo, mimo rzemieślniczej postawy, miał w sobie także znamiona artyzmu, aby wymienić tylko dokonania Walerego Rzewuskiego, Karola Beyera czy Awita Szuberta.
Roman Opałka malował czas, swój czas. Czynił to przy użyciu znaków notacji systemu dziesiętnego. Można mówić o narracji w tych obrazach, o ich skrytej fabule. Osnowę dzieła Opałki stanowi odwaga duszy artysty, wątek utrwalanie czasu jednej egzystencji – własnego życia malarza układającego ową narrację bądź fabułę. To, co rzeczywiste ujęte zostało przez: "sfumato jednej egzystencji – w dochodzeniu do bieli absolutnej" – jak mówił malarz w naszej rozmowie.
Zastanawiam się, dlaczego nie znałem bliżej twórczości fotograficznej Lucjana Demidowskiego z Lublina? Dlaczego nie wiedziałem i nie pisałem o jego pracach z lat 70-80. czy 90. XX wieku? Dlaczego nie promowały go, poza wystawami lubelskiego BWA, inne galerie, jak np. bardzo wpływowa w latach 80. i 90. Galeria Biała? Nie wnikam w te sprawy, ale świadczą one o przynależności konkretnych twórców do określonych środowisk, co wpływa na niekorzyść ogólnego obrazu sztuki, nie tylko tej z Lublina.
W 2001 roku z hałaśliwej yassowej rewolucji, bez wątpienia najważniejszego zjawiska muzyki polskiej lat 90., pozostało już bardzo niewiele. Sztandarowy zespół Miłość – już bez Leszka Możdżera i Mikołaja Trzaski – istniał jeszcze rok, do śmierci perkusisty Jacka Oltera. Większość yassowych zespołów właśnie się rozpadła, albo miała nagrać najwyżej jeszcze jedną płytę (Łoskot czy Maestro Trytony). Muzycy, których koncepcje i nonkonformizm przebudowały scenę kilka lat wcześniej, musieli szukać sobie nowej tożsamości i nowych celów. Nie było przeciw czemu już się buntować, wygasł rewolucyjny impet, pozostała sztuka.
O stanie wojennym dowiedziałem się z radiowego wystąpienia generała Jaruzelskiego, trzynastego grudnia 1981 roku, o godzinie siódmej rano, w hotelu Victoria w Warszawie. Natychmiast pobiegłem obudzić moich kolegów plastyków – uczestników Kongresu Kultury. Byłem dość odporny na arogancję i manipulacyjne zabiegi tej totalitarnej władzy, ponieważ udawało mi się realizować różne inicjatywy, dzięki którym zachowałem poczucie wolności: mówiłem sobie, że WY macie cenzurę, wojsko, milicję i służby bezpieczeństwa, a ja mam swoje IDEE. Taka sytuacja dawała nawet pewną moralną satysfakcję, bo mogłem się odgryzać, trafiając w najczulsze miejsce: chociaż trochę naruszałem ICH deprawujący wpływ na duchowość obywateli.
Dwadzieścia lat jakie minęło od Jesieni Ludów skłania do przemyślenia pojęcia Europa Środkowa i do zastanowienia się, jaki jest sens tego pojęcia dzisiaj, w nowym kontekście politycznym i w obliczu nowych wyzwań społecznych, kulturowych i cywilizacyjnych. Czy w XXI wieku jest jeszcze sens posługiwania się tym pojęciem? Kiedy, przyszły prezydent Czechosłowacji, w słynnym odczycie wygłoszonym na Uniwersytecie Londyńskim w 1915 roku mówił o Europie Środkowej, miał na myśli szczególny obszar etniczny zamieszkały przez małe narody, obszar rozciągający się od Salonik i Triestu, na południu, po Gdańsk (Danzig) i Petersburg na północy.
U have turned off the Artwork.
On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.
Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...
In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.
CODEMANIPULATORNajważniejszy Newsletter Polskiej Kultury
Dołącz do O.pl