• 2010-12-04

Boska Komedia – zakończył się pierwszy dzień Festiwalu

Zakończył się pierwszy dzień festiwalowych zmagań i emocji. Już pierwszego dnia publiczność Boskiej Komedii wybierać mogła między czterema konkursowymi spektaklami. Trudny wybór mają też ci, którzy dzisiaj wybierają się do teatru. Nowa dramaturgia rosyjska, czy Mrożek widziany z perspektywy XXI wieku? Klata, czy Warlikowski?

Krzysztof Warlikowski, Koniec, Boska Komedia 2010, fot. Tomasz Wiech

Krzysztof Warlikowski, Koniec, Boska Komedia 2010, fot. Tomasz Wiech

Teatralny maraton rozpoczął się w Centrum Festiwalowym (Pawilon Wyspiańskiego). Zebranych gości powitali Magdalena Sroka – dyrektor Krakowskiego Biura Festiwalowego i Bartosz Szydłowski – dyrektor artystyczny Festiwalu.

Przez dziesięć najbliższych dni będziemy obcować z żywą tkanką polskiego teatru. Pokażemy ponad trzydzieści spektakli i zobaczy je m.in. grono sześćdziesięciu kuratorów z całego świata. Wierzę, że to spotkanie wzbudzi ferment myśli i wzajemnych inspiracji, dzięki któremu pojawi się kolejny impuls dla polskiego teatru i jego promocji na polu międzynarodowym.

– mówił inaugurując Festiwal Bartosz Szydłowski.

Już godzinę po otwarciu Festiwalu zaprezentowano pierwszy konkursowy spektakl – Babel w reż. Mai Kleczewskiej. Poruszający obraz zrealizowany według niescenicznego dramatu noblistki Elfride Jelinek, zamknięty w piękne sceniczne obrazy stał się u Kleczewskiej scenicznym esejem opisującym cielesność i towarzyszące jej cierpienie. Pełen okrucieństwa język, charakterystyczny dla pisarki, balansujący między groteską a wulgarnością, przełożony został na cykl perfekcyjnie zagranych etiud aktorskich, powiązanych obsesyjnie powracającymi motywami macierzyństwa, piety, ale też okrucieństwa i bólu. Równie przejmujące okazały się także kolejne prezentowane spektakle: opowiadający o wielokrotnym mordercy (w tej roli olśniewająca Karolina Gruszka) Lipiec w reż. Iwana Wyrypajewa, zastanawiająco współczesne Tango w reż. Jerzego Jarockiego i pełne odniesień do polskich realiów Wesele hrabiego Orgaza w reż. Jana Klaty. W Łaźni Nowej zgromadzonych widzów olśnił Koniec Krzysztofa Warlikowskiego – intymna opowieść reżysera o granicy między życiem a śmiercią (w załączniku znajdziecie Państwo zdjęcia z wczorajszego spektaklu).

Krzysztof Warlikowski, Koniec, Festiwal Boska Komedia, fot. Tomasz Wiech

Krzysztof Warlikowski, Koniec, Festiwal Boska Komedia, fot. Tomasz Wiech

Boska Komedia potrwa do 12 grudnia.

Dodaj komentarz